Grzegorz Gołębiewski: Słodkie, pachnące truskawki przeciwko Adamowi Michnikowi

Heblowanie Polaków z polskości to jest mniej więcej to, czym od trzech dekad zajmuje się środowisko, któremu przewodzi Adam Michnik. W zamian proponuje wzorce zachodniej liberalnej demokracji, które doprowadziły ją niemal na skraj samounicestwienia.
Gdyby szukać korzeni ideowych Adama Michnika, sięgając aż do starożytności - i być jednocześnie wiernym wykładni zaprezentowanej przez Hannah Arendt w "Korzeniach totalitaryzmu" - to byłby to Platon i jego "Państwo" kierowane przez grupę mędrców, gdzie lud (może być "ciemny") nazwany został trzodą. Gdybym miał odwoływać się do tej samej wykładni, to powiedziałbym, że moje państwo - tak jak je widzę w swoich marzeniach - jest bliskie, używając współczesnego, postmodernistycznego języka, bliskie narracji arystotelesowskiej, którą w olbrzymim uproszczeniu, nazwałbym filozofią umiaru i balansu - pomiędzy władzą i społeczeństwem. Przeciwstawiam tak rozumiane państwo - państwu Adama Michnika, postrzegam je jako ojczyznę pachnących i słodkich truskawek, w której - zdaniem ideowego wodzireja elit III RP - strasznie cuchnie.* Pisze dziś o tym w swoim organie, odwołując się do listów Tomasza Manna i - jakżeby inaczej - do czasów III Rzeszy. I - jakżeby inaczej - zaznacza, że nie porównuje Jarosława Kaczyńskiego do Adolfa Hitlera. Ale jednocześnie sugeruje wprost, że Polska rządzona przez Prawo i Sprawiedliwość stara się naśladować Rosję Putina.
Heblowanie Polaków z polskości to jest mniej więcej to, czym od trzech dekad zajmuje się środowisko, któremu przewodzi Adam Michnik. W zamian proponuje wzorce zachodniej liberalnej demokracji, które doprowadziły ją niemal na skraj samounicestwienia. To jeszcze nie wygląda tak źle, ale pustka, ideowa próżnia są aż nadto dobrze widoczne. Czy jej miejsce może zająć znowu jakaś zbrodnicza ideologia? Możliwe. Czy tego obawiają się liberalne elity Zachodu? Zapewne tak, ale jednocześnie same dążą do władzy absolutnej nad społeczeństwami - kryjąc się za fasadą demokracji. W Polsce nie ma klimatu, ani do drogi na wschód, ani do bezkrytycznego przyjęcia ideologii liberalnej lewicy. Polska jest jeszcze krajem pachnących i słodkich truskawek, nie jest zatruta żadną totalitarną ideologią, jest krajem pogodnym, tylko żeby to dostrzec, trzeba najpierw wyrwać się z własnych uprzedzeń, mitów, kompleksów, zacietrzewienia. I trzeba przyjąć do wiadomości (choćby tyle), że Prawo i Sprawiedliwość, przy wszystkich swoich niedoskonałościach, stara się dokonać naprawy państwa poprzez odrzucenie patologii, które je trawiły przez ostatnie lata - od sędziowskiego korporacjonizmu po okradanie państwa z setek miliardów złotych.
Polska nie staje się, tak jak to widzi Adama Michnik, państwem izolowanym i pogardzanym, co najwyżej jest dziś niewygodna dla zachodnich elit, które odmawiają nam posiadania własnej tożsamości narodowej i kulturowej i silnej, samodzielnej pozycji w Europie. Być może ona nie jest tak nowoczesna i "postępowa" jak chcieliby tego strażnicy politycznej poprawności, ale czy istnieje jakiś szczególny imperatyw, z powodu którego mamy wyznawać te same wartości co mieszkańcy Paryża czy Hamburga? Piękno w różnorodności. Nie jest wcale tak, że w Polsce rządzonej przez PiS, teraz i za lat kilka, przestaną działać mechanizmy demokratyczne i w konsekwencji staniemy się państwem autorytarnym. Adam Michnik i jego środowisko nie ufają Polakom, są przekonani, że tak jak 30 lat temu, tak i teraz, ciągle tkwimy na kresach Europy, co więcej, właśnie się od niej oddalmy, od jej szczytnych wartości. Tymczasem to Ona, zatopiona w postnowoczesności, odrzuciła korzenie, z których wyrosła jej potęga.
Dlaczego piszę o słodkich i pachnących truskawkach? Bo niemal wszyscy, co roku, wraz z nadejściem czerwca na nie czekamy. Bo są smaczne, bo dla mnie są jednym z symboli naszego codziennego, zupełnie znośnego i coraz lepszego życia, które grupka szaleńców chce koniecznie zatruć, twierdząc, że w Polsce zrobiło się duszno, że cuchnie, strasznie śmierdzi. Adam Michnik nie jest szaleńcem, dobrze wie, że jest przestrzeń do dyskursu z Jarosławem Kaczyńskim, że jest miejsce na dialog. Ale nie można już dłużej być tak doktrynalnie odpornym na Polskę taką jaką ona jest, coraz bardziej dumną i nowoczesną, w gruncie rzeczy bardzo różnorodną, przez to bardzo interesującą i atrakcyjną. Wzywanie do tego, żeby siłą, łamiąc prawo, przekreślić narodziny tej pogodnej Polski, sprawiedliwszej i uczciwszej, nie tylko ociera się o zamach stanu, ale jest przede wszystkim polityczną głupotą i bezsensownym dzieleniem Polaków - na siłę, na dwa wrogie obozy. Miejsce wszystkich, którzy do tego dążą jest w muzeum polskiej polityki. Na emeryturze. Może, co bardziej bystrzy liberałowie, to w końcu zauważą. I zamiast buntu, nieskrywanej pogardy wobec wyborców Prawa i Sprawiedliwości, wskażą w końcu jakąś alternatywę. Na Adama Michnika trudno raczej tu liczyć, bo po raz kolejny pokazał dziś jedynie swoją frustrację. Nie pozostaje mi więc nic innego, na przekór tytułowi, polecić Panu Redaktorowi talerz słodkich, pachnących truskawek. Jeśli je lubi.
Heblowanie Polaków z polskości to jest mniej więcej to, czym od trzech dekad zajmuje się środowisko, któremu przewodzi Adam Michnik. W zamian proponuje wzorce zachodniej liberalnej demokracji, które doprowadziły ją niemal na skraj samounicestwienia. To jeszcze nie wygląda tak źle, ale pustka, ideowa próżnia są aż nadto dobrze widoczne. Czy jej miejsce może zająć znowu jakaś zbrodnicza ideologia? Możliwe. Czy tego obawiają się liberalne elity Zachodu? Zapewne tak, ale jednocześnie same dążą do władzy absolutnej nad społeczeństwami - kryjąc się za fasadą demokracji. W Polsce nie ma klimatu, ani do drogi na wschód, ani do bezkrytycznego przyjęcia ideologii liberalnej lewicy. Polska jest jeszcze krajem pachnących i słodkich truskawek, nie jest zatruta żadną totalitarną ideologią, jest krajem pogodnym, tylko żeby to dostrzec, trzeba najpierw wyrwać się z własnych uprzedzeń, mitów, kompleksów, zacietrzewienia. I trzeba przyjąć do wiadomości (choćby tyle), że Prawo i Sprawiedliwość, przy wszystkich swoich niedoskonałościach, stara się dokonać naprawy państwa poprzez odrzucenie patologii, które je trawiły przez ostatnie lata - od sędziowskiego korporacjonizmu po okradanie państwa z setek miliardów złotych.
Polska nie staje się, tak jak to widzi Adama Michnik, państwem izolowanym i pogardzanym, co najwyżej jest dziś niewygodna dla zachodnich elit, które odmawiają nam posiadania własnej tożsamości narodowej i kulturowej i silnej, samodzielnej pozycji w Europie. Być może ona nie jest tak nowoczesna i "postępowa" jak chcieliby tego strażnicy politycznej poprawności, ale czy istnieje jakiś szczególny imperatyw, z powodu którego mamy wyznawać te same wartości co mieszkańcy Paryża czy Hamburga? Piękno w różnorodności. Nie jest wcale tak, że w Polsce rządzonej przez PiS, teraz i za lat kilka, przestaną działać mechanizmy demokratyczne i w konsekwencji staniemy się państwem autorytarnym. Adam Michnik i jego środowisko nie ufają Polakom, są przekonani, że tak jak 30 lat temu, tak i teraz, ciągle tkwimy na kresach Europy, co więcej, właśnie się od niej oddalmy, od jej szczytnych wartości. Tymczasem to Ona, zatopiona w postnowoczesności, odrzuciła korzenie, z których wyrosła jej potęga.
Dlaczego piszę o słodkich i pachnących truskawkach? Bo niemal wszyscy, co roku, wraz z nadejściem czerwca na nie czekamy. Bo są smaczne, bo dla mnie są jednym z symboli naszego codziennego, zupełnie znośnego i coraz lepszego życia, które grupka szaleńców chce koniecznie zatruć, twierdząc, że w Polsce zrobiło się duszno, że cuchnie, strasznie śmierdzi. Adam Michnik nie jest szaleńcem, dobrze wie, że jest przestrzeń do dyskursu z Jarosławem Kaczyńskim, że jest miejsce na dialog. Ale nie można już dłużej być tak doktrynalnie odpornym na Polskę taką jaką ona jest, coraz bardziej dumną i nowoczesną, w gruncie rzeczy bardzo różnorodną, przez to bardzo interesującą i atrakcyjną. Wzywanie do tego, żeby siłą, łamiąc prawo, przekreślić narodziny tej pogodnej Polski, sprawiedliwszej i uczciwszej, nie tylko ociera się o zamach stanu, ale jest przede wszystkim polityczną głupotą i bezsensownym dzieleniem Polaków - na siłę, na dwa wrogie obozy. Miejsce wszystkich, którzy do tego dążą jest w muzeum polskiej polityki. Na emeryturze. Może, co bardziej bystrzy liberałowie, to w końcu zauważą. I zamiast buntu, nieskrywanej pogardy wobec wyborców Prawa i Sprawiedliwości, wskażą w końcu jakąś alternatywę. Na Adama Michnika trudno raczej tu liczyć, bo po raz kolejny pokazał dziś jedynie swoją frustrację. Nie pozostaje mi więc nic innego, na przekór tytułowi, polecić Panu Redaktorowi talerz słodkich, pachnących truskawek. Jeśli je lubi.
*http://wyborcza.pl/7,75968,22096899,strasznie-cuchnie-nie-dajmy-sie-zadusic.html?utm_source=google&utm_medium=AutopromoZew&utm_content=link_google_wyborcza081111&utm_campaign=a_wyborcza081111

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 15.07.2017 21:48
Komentarze
Politico wskazało najbardziej wpływowych europosłów. Wśród nich Adam Bielan
22.09.2026 17:06

Komentarzy: 0
Adam Bielan znalazł się w przygotowanym przez Politico gronie najbardziej wpływowych 17 europosłów. Portal zwraca uwagę na pozycję polityka PiS w Europejskich Konserwatystach i Reformatorach, jego bezpośredni kontakt z Jarosławem Kaczyńskim oraz relacje z amerykańskimi Republikanami. Według Politico Bielan stał się ważnym łącznikiem pomiędzy europejską prawicą a Waszyngtonem.
Czytaj więcej
Koalicja Obywatelska. Paśnik Augiasza
22.09.2026 06:00

Komentarzy: 0
Na stronie opisującej, jak według Koalicji Obywatelskiej wygląda realizacja „100 konkretów”, ten poświęcony telewizji znajduje się nie w bloku dotyczącym kultury, a w zakładce „rozliczenia PiS”. To mniejsze zdziwienie. Większym jest to, że Koalicja uznaje tę swoją obietnicę za całkowicie zrealizowaną.
Czytaj więcej
Czarnek: Wyjście z UE wbrew interesom Polski, ale wojna z Brukselą jest koniecznością
20.09.2026 17:51

Komentarzy: 0
Przemysław Czarnek zadeklarował w Augustowie, że nie popiera obecnie wyjścia Polski z Unii Europejskiej, ponieważ uważa taki krok za sprzeczny z interesem państwa. Jednocześnie zapowiedział zdecydowany sprzeciw wobec części polityk UE, które jego zdaniem uderzają w polską gospodarkę i rolnictwo. „Wojna z Brukselą jest koniecznością, ale nie oznacza wyjścia z Unii” – mówił.
Czytaj więcej
Lubelski radny Rozwoju Plus, wraca do PiS
18.09.2026 19:30

Komentarzy: 0
Zaledwie dziewięć dni po utworzeniu klubu Rozwój Plus w Radzie Miasta Lublin jego przewodniczący Marcin Jakóbczyk ogłosił odejście z nowego klubu i powrót do Prawa i Sprawiedliwości. Jak poinformował, decyzję podjął po osobistej rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim. „Pan prezes mnie wyraźnie przekonał” – powiedział radny. Nie wiadomo na razie, co zrobi pozostała trójka radnych Rozwoju Plus.
Czytaj więcej
Poseł Rozwoju Plus Mateusza Morawieckiego wraca do PiS
18.09.2026 12:56

Komentarzy: 0
Sławomir Skwarek opuszcza klub parlamentarny Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego i wraca do klubu Prawa i Sprawiedliwości. Decyzję ogłosił podczas konferencji prasowej Jarosław Kaczyński. Prezes PiS odniósł się przy tej okazji do piątkowego wyboru wicemarszałka Sejmu i postawy polityków Rozwoju Plus.
Czytaj więcej