Szukaj
Konto

Gra w ciuciubabkę. Policja likwiduje nielegalne salony gier hazardowych, ale proceder i tak kwitnie

30.10.2019 14:43
Gra w ciuciubabkę. Policja likwiduje nielegalne salony gier hazardowych, ale proceder i tak kwitnie
Źródło: foto: KMP Zabrze
Komentarzy: 0
Policjanci z I komisariatu w Zabrzu zlikwidowali niedawno kolejny w mieście punkt z nielegalnymi automatami do gier hazardowych. Stało się to możliwe tylko dzięki zgłoszeniu jednej z mieszkanek Zabrza, dzięki czemu mogli legalnie wejść do lokalu i zabezpieczyć trzy automaty. Niestety, jak przyznają sami policjanci, walka z tym procederem do łatwych nie należy, gdyż nielegalne salony to istna walka z wiatrakami, zaś maszyny potrafią szybko pojawiając się w „dziuplach” już nawet zdekonspirowanych lub w sąsiednich lokalizacjach. By jednak do nich się dostać, mieszkańcy i nieumundurowani policjanci muszą znać specjalne hasło, na które personel otwiera drzwi ukrytego lokalu. Dlatego też w niektórych przypadkach zlikwidowanie przybytków nielegalnego hazardu trwa długimi miesiącami.
Późnym wieczorem oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu otrzymał zgłoszenie dotyczące ujawnienia lokalu z nielegalnymi automatami do hazardu. Zgłaszającą interwencję była mieszkanka Zabrza, która poirytowana faktem, że jej mąż przegrywa pieniądze grając na automatach, postanowiła dowiedzieć się, gdzie dokładnie się to dzieje. Kobieta poszła więc tropem małżonka, ale odbiła się od zamkniętych drzwi lokalu przy ul. Sportowej, za którymi zniknął jej luby.
- Stojąc więc przed wejściem do lokalu, zdenerwowana kobieta postanowiła zadzwonić po pomoc na numer alarmowy 112. Przybyli na miejsce mundurowi z I komisariatu weszli do lokalu i ujawnili w nim trzy nielegalne automaty, w lokalu była też obecna 62-letnia pracownica. Zabezpieczone automaty trafiły do magazynów śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego. Teraz śledczy ustalają, jakie straty poniósł Skarb Państwa w związku z nielegalną działalnością salonu gier. Za przestępstwo prowadzenia gry losowej bez wymaganego zezwolenia lub koncesji grożą 3 lata więzienia i wysoka grzywna
- informuje Sebastian Bijok, rzecznik prasowy zabrzańskiej policji.

Tymczasem czytając doniesienia o kolejnych zlikwidowanych dziuplach hazardowych, mieszkańcy Zabrza - Rokitnicy pytają dlaczego miejscowi stróże prawa nie reagują na dwa salony działające nieopodal siebie w tejże dzielnicy, i to przy główniej ulicy Krakowskiej?
- Wszyscy w dzielnicy doskonale od dawna wiedzą, co w tych lokalach się dzieje. Teoretycznie wyglądają na nieczynne i szczelnie zamknięte, ale wtajemniczeni klienci doskonale wiedzą, jak się do nich dostać i z ich usług korzystać. Temat ten wielokrotnie zgłaszaliśmy tutejszej policji, ale słyszymy tylko wiecznie, że jest on rozpracowywany i trzeba uzbroić się w cierpliwość
- mówi jeden z radnych dzielnicowych.

Pytany o tę kwestię rzecznik prasowy zabrzańskiej policji potwierdza, iż trwa próba zdekonspirowania wymienionych salonów z automatami, jednakże obostrzenia prawne sprawiają, że nie jest to takie proste i oczywiste.
- Najprostszym rozwiązaniem byłoby wejście do takiego lokalu na podstawie prokuratorskiego nakazu przeszukania. By go jednak uzyskać, najpierw musi być wszczęte formalne dochodzenie zawierające zeznania świadków, a więc osób które mają wiedzę na ten temat i były już tam w środku. Problem polega na tym, że stali klienci takich przypadków nie składają zawiadomień o przestępstwie i zeznań, skoro sami korzystają z tego nielegalnego procederu
- wyjaśnia rzecznik Bijok.

Z tego też względu policjanci operacyjnie próbują rozpoznać temat pod danym adresem, podszywając się pod zainteresowanych klientów i próbując uzyskać hasła dostępowe.
- Personel salonów jest jednak doskonale przeszkolony i wyczulony na takie sytuacje. Nie wpuszczają nikogo, kogo nie są absolutnie pewni i kogo nie rozpoznają z wcześniejszych wizyt. A tylko takie kontrolowane wejście do środka pozwala służbom przeprowadzić tzw. grę kontrolowaną w trakcie której upewniamy się, iż mamy do czynienia z grą hazardową, a nie np. zręcznościową lub logiczną
- podsumowuje rzecznik policji.
Przemysław Jarasz
Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.10.2019 14:43