M. Ossowski, red. nacz. "Tygodnika Solidarność": Co szykują nam "światli Europejczycy"?

Czterdzieści lat po powstaniu Solidarności i ponad trzydzieści lat od obalenia komunizmu historia zdaje się po raz kolejny zataczać koło. Tym razem nie chodzi jednak o totalitaryzm, o władzę narzuconą siłą czy o odzyskanie wolności. W ostatnich latach, w tym także w czasie trwających obecnie wyborów prezydenckich chodzi o to w jakim świecie przyjdzie nam żyć.
/ commons.wikimedia.org/
Przez lata trwania komunizmu znakomita większość Polaków z tęsknotą i zazdrością spoglądała na Zachód. Oddzieleni żelazną kurtyną snuliśmy marzenia, że może i u nas kiedyś też będziemy mogli cieszyć się wolnością, swobodą wyboru i wypowiedzi. Z tych marzeń czterdzieści lat temu narodziła się Solidarność, wielki zryw społeczny, który spowodował coś, co wydawało się niemożliwe. Obalił totalitarny ustrój dominujący w Europie Środkowo-Wschodniej. Odzyskaliśmy wolność, ale w spadku po minionej epoce pozostał nam kompleks Zachodu. To poczucie, że oni są lepsi od nas, bardziej doświadczeni, mądrzejsi, a więc siłą rzeczy wszystko, co zachodnie, jest lepsze niż polskie. Przez trzydzieści lat poczucie to było wzmacniane przez system III RP. Bardzo szybko okazało się, że dostąpienie zaszczytu bycia „Europejczykiem” zarezerwowane jest dla nielicznych, a większość musiała obejść się smakiem. Widoczne to było w rosnącym rozwarstwieniu społecznym, braku osłony socjalnej i coraz bardziej ugruntowującym swoją pozycję liberalizmie zarówno gospodarczym, jak i społecznym. I nikomu ze światłych „Europejczyków” nie przyszło do głowy, że stan ten może się kiedykolwiek się zmienić. Pięć lat po przegranych przez dzisiejszą opozycję wyborach nie widać w kampanijnej narracji tak typowych ostatnio sloganów jak zamach na demokrację, konieczność obrony konstytucji czy łamanie praworządności. „Ciemny lud” tego nie kupił, więc „światli Europejczycy” na wyprzódki prześcigają się w dawaniu gwarancji, że jeśli tylko ich kandydat zostanie wybrany, to nie dość, że nie zlikwiduje nic z pięcioletniego dorobku tak krytykowanych i wyśmiewanych konkurentów politycznych, ale zapewni kontynuację tych programów po wsze czasy. I tylko rodzi się pytanie, po co oddawać im władzę, skoro obecna radzi sobie całkiem dobrze.


 

POLECANE
Piotr Gliński: Czy polskim premierem jest pajac? z ostatniej chwili
Piotr Gliński: Czy polskim premierem jest pajac?

Były wicepremier Piotr Gliński dosadnie skomentował w mediach społecznościowych przedświąteczny wpis premiera Donalda Tuska dotyczący cen paliw. 

Trudna sytuacja na drogach i liniach kolejowych. Jest najnowszy komunikat ministerstwa infrastruktury z ostatniej chwili
Trudna sytuacja na drogach i liniach kolejowych. Jest najnowszy komunikat ministerstwa infrastruktury

Intensywne opady śniegu sparaliżowały część dróg i kolei w Polsce. Ministerstwo Infrastruktury informuje o wstrzymanym ruchu na ważnej linii kolejowej i działaniach służb, które mają jak najszybciej przywrócić normalne funkcjonowanie transportu.

Ten serial gra na emocjach. Premiera już dziś Wiadomości
Ten serial gra na emocjach. Premiera już dziś

Do serwisu SkyShowtime trafiła nowa serialowa propozycja, która może szybko stać się hitem. Chodzi o pięcioodcinkowy miniserial „Amadeus”, który zadebiutował w piątek 2 stycznia. W jednej z głównych ról występuje Paul Bettany, znany m.in. z „WandaVision”, „Pięknego umysłu” i „Kodu da Vinci”.

Makabra sylwestrowa w Szwajcarii. Prokuratura podała przyczynę pożaru  z ostatniej chwili
Makabra sylwestrowa w Szwajcarii. Prokuratura podała przyczynę pożaru 

Pożar w barze w szwajcarskiej miejscowości Crans-Montana najprawdopodobniej wywołały zimne ognie umieszczone na butelce od szampana i odpalone zbyt blisko sufitu - powiedziała w piątek na konferencji prasowej prokuratorka generalna kantonu Valais Beatrice Pilloud.

Tragedia w San Francisco. Nie żyje córka Tommy’ego Lee Jonesa Wiadomości
Tragedia w San Francisco. Nie żyje córka Tommy’ego Lee Jonesa

Nie żyje Victoria Kafka Jones, córka zdobywcy Oscara Tommy’ego Lee Jonesa. 34-letnia aktorka została znaleziona martwa 1 stycznia w jednym z luksusowych hoteli w San Francisco. Informację jako pierwszy podał portal TMZ, powołując się na służby ratunkowe.

Kanadyjskie służby wyprowadziły pilota z kokpitu. Opóźniony lot Air India Wiadomości
Kanadyjskie służby wyprowadziły pilota z kokpitu. Opóźniony lot Air India

Lot linii Air India z Vancouver do New Delhi, zaplanowany tuż przed Wigilią, wystartował z dużym opóźnieniem po poważnym incydencie na kanadyjskim lotnisku. Służby wyprowadziły z kokpitu jednego z pilotów, który nie przeszedł obowiązkowego badania alkomatem.

Prognoza IMGW: Nadciągają arktyczne mrozy. Nawet -20°C z ostatniej chwili
Prognoza IMGW: Nadciągają arktyczne mrozy. Nawet -20°C

Z najnowszych prognoz IMGW opartych na modelu ECMWF wynika, że do Polski może napłynąć bardzo zimne powietrze. W przyszłym tygodniu nocami i nad ranem temperatura w wielu regionach może spaść do około -20°C.

„Oddaliśmy hołd Romanowi Dmowskiemu” z ostatniej chwili
„Oddaliśmy hołd Romanowi Dmowskiemu”

2 stycznia 1939 roku w Drozdowie pod Łomżą zmarł po długiej chorobie Roman Dmowski – przywódca obozu narodowego, główny ideolog polskiego nacjonalizmu, współtwórca niepodległej Polski. Współtwórcy Niepodległej Polski oddał hołd zastępca prezesa IPN dr hab. Karol Polejowski.

Zełenski stawia na Budanowa. Szef wywiadu na czele Kancelarii Prezydenta z ostatniej chwili
Zełenski stawia na Budanowa. Szef wywiadu na czele Kancelarii Prezydenta

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaproponował w piątek szefowi wywiadu wojskowego, generałowi Kyryle Budanowowi, aby stanął na czele prezydenckiej kancelarii. Z wydanego w tej sprawie komunikatu wynika, że Budanow przyjął ofertę.

Polacy czerpali korzyści z mordowania Żydów. Tej skandalicznej książki nie wolno ignorować tylko u nas
"Polacy czerpali korzyści z mordowania Żydów". Tej skandalicznej książki nie wolno ignorować

W Niemczech ukazała się książka, która przypisuje Polakom współodpowiedzialność za Zagładę i twierdzi, że „czerpali korzyści z mordowania Żydów”. Publikacja Grzegorza Rossolińskiego-Liebe wywołała oburzenie historyków i ostrą reakcję IPN, ale jest promowana przez wpływowe niemieckie instytucje. Sprawdzamy, na czym opiera się ta teza i dlaczego – zdaniem krytyków – nie wolno jej ignorować.

REKLAMA

M. Ossowski, red. nacz. "Tygodnika Solidarność": Co szykują nam "światli Europejczycy"?

Czterdzieści lat po powstaniu Solidarności i ponad trzydzieści lat od obalenia komunizmu historia zdaje się po raz kolejny zataczać koło. Tym razem nie chodzi jednak o totalitaryzm, o władzę narzuconą siłą czy o odzyskanie wolności. W ostatnich latach, w tym także w czasie trwających obecnie wyborów prezydenckich chodzi o to w jakim świecie przyjdzie nam żyć.
/ commons.wikimedia.org/
Przez lata trwania komunizmu znakomita większość Polaków z tęsknotą i zazdrością spoglądała na Zachód. Oddzieleni żelazną kurtyną snuliśmy marzenia, że może i u nas kiedyś też będziemy mogli cieszyć się wolnością, swobodą wyboru i wypowiedzi. Z tych marzeń czterdzieści lat temu narodziła się Solidarność, wielki zryw społeczny, który spowodował coś, co wydawało się niemożliwe. Obalił totalitarny ustrój dominujący w Europie Środkowo-Wschodniej. Odzyskaliśmy wolność, ale w spadku po minionej epoce pozostał nam kompleks Zachodu. To poczucie, że oni są lepsi od nas, bardziej doświadczeni, mądrzejsi, a więc siłą rzeczy wszystko, co zachodnie, jest lepsze niż polskie. Przez trzydzieści lat poczucie to było wzmacniane przez system III RP. Bardzo szybko okazało się, że dostąpienie zaszczytu bycia „Europejczykiem” zarezerwowane jest dla nielicznych, a większość musiała obejść się smakiem. Widoczne to było w rosnącym rozwarstwieniu społecznym, braku osłony socjalnej i coraz bardziej ugruntowującym swoją pozycję liberalizmie zarówno gospodarczym, jak i społecznym. I nikomu ze światłych „Europejczyków” nie przyszło do głowy, że stan ten może się kiedykolwiek się zmienić. Pięć lat po przegranych przez dzisiejszą opozycję wyborach nie widać w kampanijnej narracji tak typowych ostatnio sloganów jak zamach na demokrację, konieczność obrony konstytucji czy łamanie praworządności. „Ciemny lud” tego nie kupił, więc „światli Europejczycy” na wyprzódki prześcigają się w dawaniu gwarancji, że jeśli tylko ich kandydat zostanie wybrany, to nie dość, że nie zlikwiduje nic z pięcioletniego dorobku tak krytykowanych i wyśmiewanych konkurentów politycznych, ale zapewni kontynuację tych programów po wsze czasy. I tylko rodzi się pytanie, po co oddawać im władzę, skoro obecna radzi sobie całkiem dobrze.



 

Polecane