Szukaj
Konto

Red. naczelny „TS” Michał Ossowski: Solidarność to wspólnota ludzi równych

23.09.2025 17:46
Red. naczelny „TS” Michał Ossowski:  Solidarność to wspólnota ludzi równych
Źródło: fot. Marcin Żegliński/Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
Wystarczy spojrzeć na polską historię ostatnich kilkudziesięciu lat, by zrozumieć, że wciąż chodzi o to samo: czy żyjemy w świecie wspólnoty, czy w świecie przywilejów. I to jest klucz do zrozumienia pojęcia równości.
Co musisz wiedzieć
  • Idea równości, tak ważna dla "Solidarności" od początku jej istnienia jest dzisiaj wystawiona na próbę
  • W równości nie chodzi o to, by każdy miał tyle samo. Chodzi o to, by każdy miał szansę. Szansę na godne życie, uczciwą pracę, dostęp do edukacji i zdrowia
  • Równość to nie tylko ekonomia. To wciąż pytanie o to, czym jest wspólnota

 

Pytanie o równość się nie zestarzało

W PRL-u, choć popularna w sferze propagandy, w rzeczywistości nie istniała. O prawdziwą równość, podobnie jak o wolność, Polacy musieli walczyć oddolnie. I zrobili to. Solidarność od początku była wspólnotą ludzi równych. To była równość rozumiana jako prawo do decydowania, do podmiotowości, do bycia traktowanym poważnie - bez względu na to, jaki zawód się wykonuje i ile pieniędzy ma się w kieszeni.

Od tamtej pory minęły dekady. Zmieniliśmy system, gospodarkę, układ sojuszy. Ale pytanie o równość wcale się nie zestarzało. Przeciwnie - wraca dziś ze zdwojoną siłą, tyle że w nowym kostiumie. Z jednej strony słyszymy hasła solidarności społecznej, z drugiej - hymny na cześć nieograniczonej wolności jednostki.

Tymczasem spór o równość to nie tylko ekonomia. To wciąż pytanie o to, czym jest wspólnota. Czy jesteśmy społeczeństwem, które potrafi troszczyć się o słabszych, czy zbiorem samotnych wysp, gdzie liczy się tylko własny interes? Historia pokazuje jasno: bez równości wspólnota się rozpada. Bez równości wolność zamienia się w przywilej, a sprawiedliwość w pusty slogan.

Czy jesteśmy społeczeństwem, które potrafi troszczyć się o słabszych, czy zbiorem samotnych wysp, gdzie liczy się tylko własny interes?

Prawda, Godność, Równość

Nie chodzi o to, by każdy miał tyle samo. Chodzi o to, by każdy miał szansę. Szansę na godne życie, uczciwą pracę, dostęp do edukacji i zdrowia. To właśnie te banalne, codzienne sprawy decydują o tym, czy równość istnieje naprawdę.

Dlatego słowa z plakatu Solidarności, który przypominamy w "TS" - "Prawda, Godność, Równość" - wcale się nie zestarzały. Może właśnie dziś, gdy tak łatwo ugrzęznąć w partyjnych wojnach i ekonomicznych formułkach, warto wrócić do tej prostej triady. Ona przypomina, że wspólnota nie zawsze zaczyna się od wielkich planów, lecz na pewno od przekonania, że każdy głos waży tyle samo.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.09.2025 17:46
Źródło: tysol.pl