Szukaj
Konto

Tureckie MON: Działania kurdyjskich partyzantów w Iranie zagrażają całemu regionowi

05.03.2026 11:42
Zniszczenia wojenne w Iranie
Źródło: PAP/EPA
Komentarzy: 0
– Działania grup, które wzniecają etniczny separatyzm, takich jak kurdyjska organizacja terrorystyczna PJAK w Iranie, zagrażają bezpieczeństwu tego kraju oraz pokojowi w całym regionie – powiedział w czwartek podczas briefingu prasowego rzecznik ministerstwa obrony Turcji Zeki Akturk.
Co musisz wiedzieć
  • Partia Wolnego Życia Kurdystanu (PJAK) jest postrzegana jako irańskie odgałęzienie Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) - organizacji uznawanej za terrorystyczną przez m.in. Turcję, USA i UE.
  • W maju 2025 r. PKK podjęła decyzję o zakończeniu 40-letniej wojny partyzanckiej z rządem w Ankarze i samorozwiązaniu.
  • W nocy ze środy na czwartek amerykańska stacja FOX News podała, że "tysiące irackich Kurdów rozpoczęło ofensywę lądową w Iranie".

 

Partia Wolnego Życia Kurdystanu (PJAK) jest postrzegana jako irańskie odgałęzienie Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) - organizacji uznawanej za terrorystyczną przez m.in. Turcję, USA i UE. W maju 2025 r. PKK podjęła decyzję o zakończeniu 40-letniej wojny partyzanckiej z rządem w Ankarze i samorozwiązaniu.

Turcja wspiera integralność terytorialną państw sąsiedzkich, a nie ich podział. W tym kontekście uważamy, że działania grup, które wzniecają etniczny separatyzm, takich jak terroryści z PJAK, negatywnie wpływają na bezpieczeństwo samego Iranu, ale zagrażają też pokojowi i stabilności całego regionu

- powiedział Akturk.

Uważnie śledzimy działania tej grupy w Iranie, angażując odpowiednie instytucje naszego państwa

- oznajmił rzecznik tureckiego ministerstwa obrony.

Bojówki kurdyjskie

Ministerstwo wywiadu i bezpieczeństwa Iranu oświadczyło w czwartek, że Teheran zaatakował pozycje "grup separatystycznych", które zamierzały przedostać się przez zachodnią granicę kraju, by przeprowadzić ataki w miastach i na terenach przygranicznych. Agencja Reutera, powołując się na źródła zaznajomione ze sprawą, podała wcześniej, że irańskie bojówki kurdyjskie w ostatnich dniach konsultowały się ze Stanami Zjednoczonymi co do formy ewentualnego ataku na irańskie siły bezpieczeństwa w zachodnim Iranie.

W nocy ze środy na czwartek amerykańska stacja FOX News podała, że "tysiące irackich Kurdów rozpoczęło ofensywę lądową w Iranie". Doniesienia te zdementowały wówczas władze irackiego Kurdystanu, lokalne media i irańska agencja prasowa Tasnim.

Kurdyjska koalicja

W obliczu narastającej presji wobec Iranu 22 lutego pięć irańskich partii kurdyjskich ogłosiło utworzenie koalicji, domagając się prawa do samostanowienia, demokratycznych rządów i własnego wojska. Inna kurdyjska partia Iranu - Komala - początkowo odmówiła przystąpienia do koalicji, jednak w środę również zasiliła szeregi nowego sojuszu.

Podczas czwartkowego briefingu rzecznik tureckiego resortu obrony skomentował też potencjalne zagrożenie napływem irańskich uchodźców, podkreślając, że obecnie na granicy turecko-irańskiej nie obserwuje się żadnych napięć ani nietypowych działań z powodu konfliktu między Iranem a Izraelem i Stanami Zjednoczonymi.

Wzdłuż wszystkich naszych granic, w tym granicy irańskiej, wdrożono intensywne środki bezpieczeństwa. Niezbędne środki ostrożności są podejmowane we współpracy z odpowiednimi instytucjami państwowymi w celu ochrony przed potencjalnymi zagrożeniami

- zapewnił rzecznik, podkreślając, że ochrona granicy jest dla Ankary "sprawą honoru".

Atak rakietowy

Ministerstwo obrony Turcji poinformowało w środę, że obrona powietrzna NATO przechwyciła rakietę balistyczną wystrzeloną z Iranu, która następnie przeleciała nad terytoriami Iraku i Syrii. Sprecyzowano, że pocisk zniszczono nad wschodnią częścią Morza Śródziemnego oraz że w wyniku incydentu nikt nie ucierpiał. Irańska armia zaprzeczyła w czwartek, że wystrzeliła rakietę w kierunku Turcji, zapewniając, że szanuje suwerenność tego kraju.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.03.2026 11:42
Źródło: PAP