Ekspert: Ten przedmiot może uratować życie

– Na lekcjach z edukacji dla bezpieczeństwa staram się motywować uczniów do praktycznych ćwiczeń, uświadamiając im, że nabyte umiejętności to nie tylko zdobycie oceny z przedmiotu, ale przede wszystkim szansa, że będą wiedzieli, jak uratować drugiego człowieka, a często może być to ktoś z ich bliskich – mówi nauczyciel Marek Mirosław w rozmowie z Jakubem Pacanem.
Marek Mirosław
Marek Mirosław / Marek Mirosław

Co musisz wiedzieć:

  • Zdaniem rozmówcy edukacja dla bezpieczeństwa ma dziś kluczowe znaczenie, bo realne zagrożenia (w tym wojenne) sprawiają, że uczniowie muszą zdobywać praktyczne umiejętności ratujące życie.
  • Marek Mirosław ocenia, że przedmiot ma duży potencjał, ale boryka się z poważnymi słabościami: brakiem godzin, nierównym dostępem do sprzętu i nauczycieli oraz niskim priorytetem w szkołach.

 

Przygotować uczniów na trudne doświadczenia

Jakub Pacan (Tygodnik Solidarność): Kiedy zacząłem czytać Pański tekst „Edukacja dla bezpieczeństwa” w „Edukacji Narodowej”, to zaraz pomyślałem, że wiem, w czym problem. Przypomniało mi się „studenckie wojsko”, kiedy to absolwenci studiów robili sobie żarty z obowiązkowej służby. Polski inteligent przez lata gardził wojskiem i trepami.

Marek Mirosław (nauczyciel, ekspert): Do tej pory nie zwracaliśmy uwagi na zagrożenie, które powstało na wschodzie. Może od wejścia Polski do NATO wszyscy uważaliśmy, że jesteśmy bezpieczni i nic nam już nie będzie groziło ze strony Rosji. Po 2022 roku okazało się, że wszyscy jesteśmy w orbicie ryzyka wojennego. Specjaliści znający się na bezpieczeństwie sugerują, że rosyjski atak może nastąpić w ciągu kilku lat i może warto zainteresować się takim przedmiotem jak edukacja dla bezpieczeństwa.

– Jak wygląda to zainteresowanie? W czasach mojej szkoły średniej na PO odrabiało się matematykę.

– Nie można generalizować. 10 września 2025 roku był momentem, kiedy wszyscy zainteresowali się edukacją dla bezpieczeństwa, wtedy to drony pojawiły się nad terytorium Polski. Zdarzają się też niestety sytuacje, jak Pan powiedział, że na lekcjach bezpieczeństwa odrabia się prace domowe. Są nauczyciele, którzy dobrze prowadzą ten przedmiot, i tacy, którzy mniej się przykładają. Największym problemem jest to, że w przeciwieństwie do przysposobienia obronnego, które było tylko jednym przedmiotem dla nauczyciela, edukacja dla bezpieczeństwa jest przedmiotem drugim, trzecim i aby go dobrze uczyć, trzeba poświęcić dużo czasu, by właściwie się do niego przygotować. Chodzi o zorganizowanie zajęć praktycznych, ćwiczeń tak, by uczniowie wiedzieli, jak się zachować w trudnej sytuacji, nie tylko zagrożenia wojennego, ale chociażby udzielania pierwszej pomocy i wielu aspektów, które znajdują się w programie nauczania tego przedmiotu. To zajmuje dużo czasu.

 

Mocne i słabe strony

– Był Pan ekspertem w zespole opracowującym nową podstawę programową, więc zróbmy analizę SWOT tego przedmiotu: jego mocne i słabe strony, szanse i zagrożenia.

– Mocne strony to zwrócenie uwagi na praktyczność, czego niekiedy brakowało. Dobrze prowadzona edukacja dla bezpieczeństwa na pewno pozwoli uczniom na zdobycie umiejętności praktycznych, ale też nauczy wykonywania ćwiczeń przed całą klasą, bo to jeden z ważniejszych problemów. Uczniowie coraz częściej mają trudności z wystąpieniami publicznymi, a jednym z elementów tego przedmiotu jest właśnie przełamywanie strachu i ćwiczenie odwagi, by wystąpić i podjąć działania, zadzwonić po policję czy skutecznie podjąć resuscytację. Druga mocna strona tego przedmiotu to przygotowanie do zachowania się w sytuacjach wojny i sprawne przygotowanie plecaka ewakuacyjnego. Plusem jest przygotowanie uczniów na trudne doświadczenia. Mówię im nieraz, że może się zdarzyć, że wyjdą z domu z tym plecakiem ewakuacyjnym i nie będą już mieli do czego wrócić, bo domu już może nie być. Mocną stroną jest większe zainteresowanie tym przedmiotem. Od 10 września organizowanych jest coraz więcej konferencji, spotkań, seminariów związanych z bezpieczeństwem państwa i nawiązujących do przedmiotu edukacja dla bezpieczeństwa. Kolejną mocną stroną są treści fakultatywne, które nauczyciel może dobierać samodzielnie lub z uczniami w zależności od ich zainteresowań.

 

– A słabe strony?

– Brakuje badań wskazujących, który to jest przedmiot dla nauczycieli. Jeśli trzeci lub czwarty, to przygotowanie do niego jest trudniejsze ze względu na złożoność i obszerne treści. Słabą stroną jest niekiedy nierównomierny dostęp do pracowni czy nawet nauczycieli edukacji dla bezpieczeństwa w mniejszych miejscowościach. Często brakuje nauczycieli, zwłaszcza tam, gdzie jest tylko jeden rocznikowo oddział klasowy. Z informacji spływających w czasie konsultacji wynikało, że podstawę należałoby podzielić nawet na dwie części: „rozszerzoną” dla miejscowości, w których są dobrze wyposażone sale, i na część „mniejszą” dla szkół, w których dostęp do pracowni, sprzętu do prowadzenia zajęć praktycznych jest utrudniony, najczęściej są to placówki w mniejszych miejscowościach. Jeśli w danej szkole jest tylko jedna ósma klasa, to nauczyciel ma z edukacji dla bezpieczeństwa jedną godzinę i jeśli w tej szkole nie jest zatrudniony na etat, ucząc innych przedmiotów, to pewnie zdarza się, że brakuje również w takiej szkole nauczyciela fachowca. Nie jest to też przedmiot priorytetowy dla uczniów. Dla nich w ósmej klasie ważniejsze są przedmioty egzaminacyjne, wybór przyszłej szkoły i edukacja dla bezpieczeństwa jest gdzieś z boku.

Wcześniej do słabej strony włączyłbym niewystarczającą promocję przedmiotu, jednak to się zmieniło. I na koniec chyba najważniejsza słaba strona – to niewystarczająca liczba godzin przeznaczonych na ten przedmiot. Mimo starań całego zespołu eksperckiego, sygnalizowania tego problemu MEN, nie udało się zwiększyć w szkole podstawowej „magicznej” liczby 30 godzin. Pomniejszenie w nowej podstawie treści programowych i przeniesienie ich części do szkoły ponadpodstawowej na pewno ułatwi nauczycielom realizację podstawy. Dopiero jednak po wdrożeniu nowej reformy będziemy mogli powiedzieć, że uda się w tej liczbie godzin wszystko praktycznie zrealizować, jednak w moim odczuciu nadal będzie to wyzwanie dla nauczycieli.

 

– Postuluje Pan, by z obecnych 30 godzin na przedmiot zrobić 60. To bardzo dużo. Dlaczego aż tyle?

– Nie tylko ja, to cały zespół ekspercki o tym mówił, jak już wspomniałem wcześniej. Gdy nowa podstawa trafiła do konsultacji, okazało się, że różne podmioty „dopominają się” o swoje treści i finalnie nie wiemy do końca, co zostanie jeszcze dorzucone do ustalonych zapisów. Większa liczba godzin pozwoliłaby na spokojną i rzetelną pracę na lekcji, nauczyciel bez pośpiechu realizowałby zajęcia praktyczne. Czy te godziny powinny być tylko w 8. klasie, to już jest inne zagadnienie do przemyślenia.

 

Szanse i zagrożenia

– Szanse?

– Szansą dla przedmiotu dzisiaj jest rozgłos i podjęcie dyskusji na temat bezpieczeństwa, co wpływa też na zainteresowanie uczniów, rodziców omawianymi na tych zajęciach zagadnieniami. Teraz jest czas na podniesienie jego rangi np. poprzez opracowanie olimpiady ogólnopolskiej dla szkół podstawowych (podobnej jak w szkołach ponadpodstawowych) i przyznanie dodatkowych punktów dla uczniów, którzy chcieliby wybrać szkoły o profilu mundurowym. Szansą na większe zainteresowanie przedmiotem i skuteczniejsze uczenie go mogłyby też być finansowane z budżetu państwa tzw. wycieczki survivalowe. Ja staram się z ósmymi klasami na takie wycieczki jeździć i dla młodzieży jest to nie tylko fajna rozrywka, ale również praktyczna nauka edukacji dla bezpieczeństwa (realizujemy na wycieczce przedmiotowej treści z podstawy programowej). Uczniowie nabywają nowych umiejętności praktycznych, których ciężko jest ich nauczyć w murach szkoły: rozpalanie w nocy ogniska przy użyciu np. krzesiwa, zorganizowanie noclegu, nocne podchody, używanie kompasu i mapy – to tylko nieliczne elementy z podstawy, które można realizować na takiej wycieczce. Oczywiście pojawia się problem finansowania takich aktywnosci przez państwo, ale jeżeli chcemy mieć społeczeństwo dobrze przygotowane na kryzysowe sytuacje, to powinniśmy jak najwięcej inwestować w szkoły.

 

– A jakie są zagrożenia?

– W dużej mierze wynikają ze słabych stron. Może też być tak, że w 8. klasie nauczyciel może nie wyrobić się z realizacją podstawy programowej. Zagrożeniem może też być niewłaściwe skorelowanie treści podstawy programowej szkoły podstawowej ze szkołą ponadpodstawową – to będzie wyzwanie dla kolejnych ekspertów, aby umiejętnie połączyć ze sobą nowe podstawy. Do tej pory treści edukacji dla bezpieczeństwa były w znacznym stopniu powtarzane w szkole ponadpodstawowej. Zespół ekspercki odpowiedzialny za nową podstawę programową zakładał, że w szkole ponadpodstawowej uczniowie będą rozszerzać poznane już treści ze szkoły podstawowej, co pozwoli im na jeszcze ciekawsze zajęcia praktyczne i skupienie się na nowych treściach, które pojawią się w szkole ponadpodstawowej.

 

Troska o wspólnotę

– Wśród kompetencji, które może nie wynikają wprost z przedmiotu, ale w nim się znajdują, są kompetencje społeczne: współpraca, odwaga podczas wystąpień publicznych, odwaga, by wziąć telefon i zadzwonić na policję czy pogotowie.

– Tak, w profilu absolwenta mamy m.in. kompetencje przekrojowe obejmujące zdolności społeczne, poznawcze i osobiste i w tym przedmiocie wszystkie będą realizowane. Stawiamy na rozwój – to modne dzisiaj słowo – sprawczości, mamy też kompetencje matematyczno-cyfrowe, bo obliczamy czas podczas różnych ćwiczeń czy korzystamy z fachowych aplikacji. Rozwijamy kompetencje językowe, bo uczymy się prawidłowo wzywać pomoc, z czym mają problem dorosłe osoby. Mamy kompetencje poznawcze, czyli krytyczne myślenie i rozwiązywanie stawianych przed uczniami problemów.

Przedmiot rozwija poczucie wspólnoty, na lekcjach zwracamy uwagę, że samotnie w sytuacji kryzysowej będzie nam ciężko przetrwać i pomoc innych osób może być „zbawienna”. Podkreślamy, jak ważne jest w czasie ewakuacji zadbanie o osoby niepełnosprawne i starsze. Edukacja dla bezpieczeństwa ma w końcu budować u uczniów poczucie skuteczności. Na swoich lekcjach staram się motywować uczniów do praktycznych ćwiczeń, uświadamiając im, że nabyte umiejętności to nie tylko zdobycie oceny z przedmiotu, ale przede wszystkim szansa, że będą wiedzieli, jak uratować drugiego człowieka, a często może być to ktoś z ich bliskich. Dla mnie największą satysfakcją podczas nauczania edukacji dla bezpieczeństwa były sytuacje, kiedy „moi” uczniowie i absolwenci potrafili w życiu codziennym wykorzystać zdobyte na lekcjach praktyczne umiejętności i uratować komuś życie.

 

BIO:

Marek Mirosław – absolwent KUL (2000) na kierunku historia, studiów podyplomowych z wiedzy o społeczeństwie (2005), edukacji dla bezpieczeństwa (2011), zarządzania oświatą (2021). Nauczyciel historii, wiedzy o społeczeństwie i edukacji dla bezpieczeństwa w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 4 w Lublinie z 24-letnim doświadczeniem. Egzaminator maturalny z wiedzy o społeczeństwie. Od 2006 r. przewodniczący Organizacji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w ZSO nr 4, obecnie członek Rady Sekcji Regionalnej Sekcji Oświaty i Wychowania.

[Tytuł, niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]


 

POLECANE
Rzadkie zjawisko na niebie. W Polsce też będzie widoczne Wiadomości
Rzadkie zjawisko na niebie. W Polsce też będzie widoczne

12 sierpnia 2026 roku nad Europą pojawi się całkowite zaćmienie Słońca. To rzadkie zjawisko, które od lat fascynuje obserwatorów na całym świecie.

Prace techniczne w bankach. Klienci muszą przygotować się na utrudnienia Wiadomości
Prace techniczne w bankach. Klienci muszą przygotować się na utrudnienia

W najbliższy weekend część usług bankowych może być czasowo niedostępna. O planowanych pracach technicznych poinformowały trzy duże instytucje finansowe: mBank, PKO Bank Polski oraz ING Bank Śląski. Banki apelują do klientów, aby ważne operacje finansowe wykonali wcześniej.

Komunikat dla mieszkańców Zielonej Góry Wiadomości
Komunikat dla mieszkańców Zielonej Góry

Na ponad 66,2 mln zł opiewa podpisana w piątek umowa na budowę trzeciego odcinka zachodniej obwodnicy Zielonej Góry. Droga ta wraz z mostem na Odrze w Pomorsku i nowym fragmentem DW281 będzie elementem „Odrzańskiego Układu Komunikacyjnego" – poinformował Urząd Miasta Zielona Góra.

Krychowiak żegna się z lokalnym klubem po trzech meczach Wiadomości
Krychowiak żegna się z lokalnym klubem po trzech meczach

Grzegorz Krychowiak kończy grę w Mazurze Radzymin. Były reprezentant Polski i zawodnik takich klubów jak Sevilla czy Paris Saint-Germain nie będzie już grał w lokalnej lidze piłkarskiej.

Prezydent zawetował nowelizację prawa karnego z ostatniej chwili
Prezydent zawetował nowelizację prawa karnego

Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o zawetowaniu nowelizacji Kodeksu postępowania karnego z 27 lutego br. - poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. To obszerna reforma procedury karnej dotycząca m.in. zakazu korzystania z nielegalnych dowodów oraz ograniczenia tymczasowych aresztów.

Pogoda na weekend. Zacznie się słonecznie, ale nie na długo Wiadomości
Pogoda na weekend. Zacznie się słonecznie, ale nie na długo

W sobotę w Polsce pogoda będzie słoneczna, a termometry pokażą nawet 20 stopni. Jedynie na zachodzie kraju pojawi się więcej chmur, a na Pomorzu Zachodnim możliwe są słabe opady deszczu. Wiatr z południa będzie umiarkowany, w porywach do 50 km/h, a w górach nawet do 70 km/h.

Rozpada się „antydemokratyczny kordon” przeciwko AfD z ostatniej chwili
Rozpada się „antydemokratyczny kordon” przeciwko AfD

Jak poinformował hiszpański portal gaceta.es, „antydemokratyczny kordon” wznoszony od lat przez niemiecki establishment polityczny przeciwko AfD zaczyna wykazywać pęknięcia. Nowy sondaż pokazuje, że społeczne odrzucenie jakiejkolwiek współpracy parlamentarnej z partią patriotyczną słabnie.

Smutna wiadomość dla fanów seriali. Nie żyje aktorka z „The Crown” Wiadomości
Smutna wiadomość dla fanów seriali. Nie żyje aktorka z „The Crown”

W wieku 81 lat zmarła brytyjska aktorka Jane Lapotaire. Artystka była znana zarówno z teatru, jak i produkcji telewizyjnych, w tym popularnych seriali The Crown i Downton Abbey. Informację o jej śmierci potwierdzono kilka dni po odejściu - aktorka zmarła 5 marca.

Instrument legendy rocka sprzedany za miliony. Rekordowa aukcja Wiadomości
Instrument legendy rocka sprzedany za miliony. Rekordowa aukcja

Gitara, na której David Gilmour grał na sześciu albumach zespołu Pink Floyd, została sprzedana na aukcji w Nowym Jorku za rekordową sumę 14,55 mln dol. – poinformował w piątek dom aukcyjny Christie’s.

Czarnek do Sikorskiego: Okłamał Pan żonę! z ostatniej chwili
Czarnek do Sikorskiego: Okłamał Pan żonę!

Do nietypowej utarczki słownej ws. unijnej pożyczki SAFE doszło między kandydatem PiS na premiera prof. Przemysławem Czarnkiem i ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim.

REKLAMA

Ekspert: Ten przedmiot może uratować życie

– Na lekcjach z edukacji dla bezpieczeństwa staram się motywować uczniów do praktycznych ćwiczeń, uświadamiając im, że nabyte umiejętności to nie tylko zdobycie oceny z przedmiotu, ale przede wszystkim szansa, że będą wiedzieli, jak uratować drugiego człowieka, a często może być to ktoś z ich bliskich – mówi nauczyciel Marek Mirosław w rozmowie z Jakubem Pacanem.
Marek Mirosław
Marek Mirosław / Marek Mirosław

Co musisz wiedzieć:

  • Zdaniem rozmówcy edukacja dla bezpieczeństwa ma dziś kluczowe znaczenie, bo realne zagrożenia (w tym wojenne) sprawiają, że uczniowie muszą zdobywać praktyczne umiejętności ratujące życie.
  • Marek Mirosław ocenia, że przedmiot ma duży potencjał, ale boryka się z poważnymi słabościami: brakiem godzin, nierównym dostępem do sprzętu i nauczycieli oraz niskim priorytetem w szkołach.

 

Przygotować uczniów na trudne doświadczenia

Jakub Pacan (Tygodnik Solidarność): Kiedy zacząłem czytać Pański tekst „Edukacja dla bezpieczeństwa” w „Edukacji Narodowej”, to zaraz pomyślałem, że wiem, w czym problem. Przypomniało mi się „studenckie wojsko”, kiedy to absolwenci studiów robili sobie żarty z obowiązkowej służby. Polski inteligent przez lata gardził wojskiem i trepami.

Marek Mirosław (nauczyciel, ekspert): Do tej pory nie zwracaliśmy uwagi na zagrożenie, które powstało na wschodzie. Może od wejścia Polski do NATO wszyscy uważaliśmy, że jesteśmy bezpieczni i nic nam już nie będzie groziło ze strony Rosji. Po 2022 roku okazało się, że wszyscy jesteśmy w orbicie ryzyka wojennego. Specjaliści znający się na bezpieczeństwie sugerują, że rosyjski atak może nastąpić w ciągu kilku lat i może warto zainteresować się takim przedmiotem jak edukacja dla bezpieczeństwa.

– Jak wygląda to zainteresowanie? W czasach mojej szkoły średniej na PO odrabiało się matematykę.

– Nie można generalizować. 10 września 2025 roku był momentem, kiedy wszyscy zainteresowali się edukacją dla bezpieczeństwa, wtedy to drony pojawiły się nad terytorium Polski. Zdarzają się też niestety sytuacje, jak Pan powiedział, że na lekcjach bezpieczeństwa odrabia się prace domowe. Są nauczyciele, którzy dobrze prowadzą ten przedmiot, i tacy, którzy mniej się przykładają. Największym problemem jest to, że w przeciwieństwie do przysposobienia obronnego, które było tylko jednym przedmiotem dla nauczyciela, edukacja dla bezpieczeństwa jest przedmiotem drugim, trzecim i aby go dobrze uczyć, trzeba poświęcić dużo czasu, by właściwie się do niego przygotować. Chodzi o zorganizowanie zajęć praktycznych, ćwiczeń tak, by uczniowie wiedzieli, jak się zachować w trudnej sytuacji, nie tylko zagrożenia wojennego, ale chociażby udzielania pierwszej pomocy i wielu aspektów, które znajdują się w programie nauczania tego przedmiotu. To zajmuje dużo czasu.

 

Mocne i słabe strony

– Był Pan ekspertem w zespole opracowującym nową podstawę programową, więc zróbmy analizę SWOT tego przedmiotu: jego mocne i słabe strony, szanse i zagrożenia.

– Mocne strony to zwrócenie uwagi na praktyczność, czego niekiedy brakowało. Dobrze prowadzona edukacja dla bezpieczeństwa na pewno pozwoli uczniom na zdobycie umiejętności praktycznych, ale też nauczy wykonywania ćwiczeń przed całą klasą, bo to jeden z ważniejszych problemów. Uczniowie coraz częściej mają trudności z wystąpieniami publicznymi, a jednym z elementów tego przedmiotu jest właśnie przełamywanie strachu i ćwiczenie odwagi, by wystąpić i podjąć działania, zadzwonić po policję czy skutecznie podjąć resuscytację. Druga mocna strona tego przedmiotu to przygotowanie do zachowania się w sytuacjach wojny i sprawne przygotowanie plecaka ewakuacyjnego. Plusem jest przygotowanie uczniów na trudne doświadczenia. Mówię im nieraz, że może się zdarzyć, że wyjdą z domu z tym plecakiem ewakuacyjnym i nie będą już mieli do czego wrócić, bo domu już może nie być. Mocną stroną jest większe zainteresowanie tym przedmiotem. Od 10 września organizowanych jest coraz więcej konferencji, spotkań, seminariów związanych z bezpieczeństwem państwa i nawiązujących do przedmiotu edukacja dla bezpieczeństwa. Kolejną mocną stroną są treści fakultatywne, które nauczyciel może dobierać samodzielnie lub z uczniami w zależności od ich zainteresowań.

 

– A słabe strony?

– Brakuje badań wskazujących, który to jest przedmiot dla nauczycieli. Jeśli trzeci lub czwarty, to przygotowanie do niego jest trudniejsze ze względu na złożoność i obszerne treści. Słabą stroną jest niekiedy nierównomierny dostęp do pracowni czy nawet nauczycieli edukacji dla bezpieczeństwa w mniejszych miejscowościach. Często brakuje nauczycieli, zwłaszcza tam, gdzie jest tylko jeden rocznikowo oddział klasowy. Z informacji spływających w czasie konsultacji wynikało, że podstawę należałoby podzielić nawet na dwie części: „rozszerzoną” dla miejscowości, w których są dobrze wyposażone sale, i na część „mniejszą” dla szkół, w których dostęp do pracowni, sprzętu do prowadzenia zajęć praktycznych jest utrudniony, najczęściej są to placówki w mniejszych miejscowościach. Jeśli w danej szkole jest tylko jedna ósma klasa, to nauczyciel ma z edukacji dla bezpieczeństwa jedną godzinę i jeśli w tej szkole nie jest zatrudniony na etat, ucząc innych przedmiotów, to pewnie zdarza się, że brakuje również w takiej szkole nauczyciela fachowca. Nie jest to też przedmiot priorytetowy dla uczniów. Dla nich w ósmej klasie ważniejsze są przedmioty egzaminacyjne, wybór przyszłej szkoły i edukacja dla bezpieczeństwa jest gdzieś z boku.

Wcześniej do słabej strony włączyłbym niewystarczającą promocję przedmiotu, jednak to się zmieniło. I na koniec chyba najważniejsza słaba strona – to niewystarczająca liczba godzin przeznaczonych na ten przedmiot. Mimo starań całego zespołu eksperckiego, sygnalizowania tego problemu MEN, nie udało się zwiększyć w szkole podstawowej „magicznej” liczby 30 godzin. Pomniejszenie w nowej podstawie treści programowych i przeniesienie ich części do szkoły ponadpodstawowej na pewno ułatwi nauczycielom realizację podstawy. Dopiero jednak po wdrożeniu nowej reformy będziemy mogli powiedzieć, że uda się w tej liczbie godzin wszystko praktycznie zrealizować, jednak w moim odczuciu nadal będzie to wyzwanie dla nauczycieli.

 

– Postuluje Pan, by z obecnych 30 godzin na przedmiot zrobić 60. To bardzo dużo. Dlaczego aż tyle?

– Nie tylko ja, to cały zespół ekspercki o tym mówił, jak już wspomniałem wcześniej. Gdy nowa podstawa trafiła do konsultacji, okazało się, że różne podmioty „dopominają się” o swoje treści i finalnie nie wiemy do końca, co zostanie jeszcze dorzucone do ustalonych zapisów. Większa liczba godzin pozwoliłaby na spokojną i rzetelną pracę na lekcji, nauczyciel bez pośpiechu realizowałby zajęcia praktyczne. Czy te godziny powinny być tylko w 8. klasie, to już jest inne zagadnienie do przemyślenia.

 

Szanse i zagrożenia

– Szanse?

– Szansą dla przedmiotu dzisiaj jest rozgłos i podjęcie dyskusji na temat bezpieczeństwa, co wpływa też na zainteresowanie uczniów, rodziców omawianymi na tych zajęciach zagadnieniami. Teraz jest czas na podniesienie jego rangi np. poprzez opracowanie olimpiady ogólnopolskiej dla szkół podstawowych (podobnej jak w szkołach ponadpodstawowych) i przyznanie dodatkowych punktów dla uczniów, którzy chcieliby wybrać szkoły o profilu mundurowym. Szansą na większe zainteresowanie przedmiotem i skuteczniejsze uczenie go mogłyby też być finansowane z budżetu państwa tzw. wycieczki survivalowe. Ja staram się z ósmymi klasami na takie wycieczki jeździć i dla młodzieży jest to nie tylko fajna rozrywka, ale również praktyczna nauka edukacji dla bezpieczeństwa (realizujemy na wycieczce przedmiotowej treści z podstawy programowej). Uczniowie nabywają nowych umiejętności praktycznych, których ciężko jest ich nauczyć w murach szkoły: rozpalanie w nocy ogniska przy użyciu np. krzesiwa, zorganizowanie noclegu, nocne podchody, używanie kompasu i mapy – to tylko nieliczne elementy z podstawy, które można realizować na takiej wycieczce. Oczywiście pojawia się problem finansowania takich aktywnosci przez państwo, ale jeżeli chcemy mieć społeczeństwo dobrze przygotowane na kryzysowe sytuacje, to powinniśmy jak najwięcej inwestować w szkoły.

 

– A jakie są zagrożenia?

– W dużej mierze wynikają ze słabych stron. Może też być tak, że w 8. klasie nauczyciel może nie wyrobić się z realizacją podstawy programowej. Zagrożeniem może też być niewłaściwe skorelowanie treści podstawy programowej szkoły podstawowej ze szkołą ponadpodstawową – to będzie wyzwanie dla kolejnych ekspertów, aby umiejętnie połączyć ze sobą nowe podstawy. Do tej pory treści edukacji dla bezpieczeństwa były w znacznym stopniu powtarzane w szkole ponadpodstawowej. Zespół ekspercki odpowiedzialny za nową podstawę programową zakładał, że w szkole ponadpodstawowej uczniowie będą rozszerzać poznane już treści ze szkoły podstawowej, co pozwoli im na jeszcze ciekawsze zajęcia praktyczne i skupienie się na nowych treściach, które pojawią się w szkole ponadpodstawowej.

 

Troska o wspólnotę

– Wśród kompetencji, które może nie wynikają wprost z przedmiotu, ale w nim się znajdują, są kompetencje społeczne: współpraca, odwaga podczas wystąpień publicznych, odwaga, by wziąć telefon i zadzwonić na policję czy pogotowie.

– Tak, w profilu absolwenta mamy m.in. kompetencje przekrojowe obejmujące zdolności społeczne, poznawcze i osobiste i w tym przedmiocie wszystkie będą realizowane. Stawiamy na rozwój – to modne dzisiaj słowo – sprawczości, mamy też kompetencje matematyczno-cyfrowe, bo obliczamy czas podczas różnych ćwiczeń czy korzystamy z fachowych aplikacji. Rozwijamy kompetencje językowe, bo uczymy się prawidłowo wzywać pomoc, z czym mają problem dorosłe osoby. Mamy kompetencje poznawcze, czyli krytyczne myślenie i rozwiązywanie stawianych przed uczniami problemów.

Przedmiot rozwija poczucie wspólnoty, na lekcjach zwracamy uwagę, że samotnie w sytuacji kryzysowej będzie nam ciężko przetrwać i pomoc innych osób może być „zbawienna”. Podkreślamy, jak ważne jest w czasie ewakuacji zadbanie o osoby niepełnosprawne i starsze. Edukacja dla bezpieczeństwa ma w końcu budować u uczniów poczucie skuteczności. Na swoich lekcjach staram się motywować uczniów do praktycznych ćwiczeń, uświadamiając im, że nabyte umiejętności to nie tylko zdobycie oceny z przedmiotu, ale przede wszystkim szansa, że będą wiedzieli, jak uratować drugiego człowieka, a często może być to ktoś z ich bliskich. Dla mnie największą satysfakcją podczas nauczania edukacji dla bezpieczeństwa były sytuacje, kiedy „moi” uczniowie i absolwenci potrafili w życiu codziennym wykorzystać zdobyte na lekcjach praktyczne umiejętności i uratować komuś życie.

 

BIO:

Marek Mirosław – absolwent KUL (2000) na kierunku historia, studiów podyplomowych z wiedzy o społeczeństwie (2005), edukacji dla bezpieczeństwa (2011), zarządzania oświatą (2021). Nauczyciel historii, wiedzy o społeczeństwie i edukacji dla bezpieczeństwa w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 4 w Lublinie z 24-letnim doświadczeniem. Egzaminator maturalny z wiedzy o społeczeństwie. Od 2006 r. przewodniczący Organizacji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w ZSO nr 4, obecnie członek Rady Sekcji Regionalnej Sekcji Oświaty i Wychowania.

[Tytuł, niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]



 

Polecane