Nie chcieli zmienić dziecku płci. Zostali oskarżeni o maltretowanie córki
W Redding w północnej Kalifornii dobiega właśnie końca tragedia wywołana przez ideologię gender. Ukraińska rodzina imigrantów, Ellie i jej mąż, straciła opiekę nad swoją (obecnie) 17-letnią córką, znaną pod pseudonimem Maya, po tym, jak rodzina odmówiła zgody na “zmianę płci” u dziecka. Rodzice, oskarżeni o emocjonalne znęcanie się, zostali wpisani do rejestru osób podejrzanych o... maltretowanie dzieci.
Zły wpływ
Ellie i jej mąż przybyli do Stanów Zjednoczonych z Ukrainy w 2007 r., szukając lepszego życia. Osiedlili się w Redding, gdzie kupili kawałek ziemi z domem. Maya, ich córka, od wczesnego dzieciństwa zmagała się z problemami psychicznymi: lękiem, gniewem, trudnościami z koncentracją i regulowaniem emocji. Problemy nasiliły się po urazie głowy, którego doznała w szkole w styczniu 2022 r. W marcu tego samego roku, na podstawie zdalnej oceny telefonicznej, zdiagnozowano u niej zaburzenie osobowości borderline.
Rodzice wielokrotnie zmieniali miejsce zamieszkania i szkołę dla dziecka, by zapewnić Mayi lepsze warunki, w tym ochronę przed dręczeniem ze strony rówieśników, które zaczęło się już w pierwszej klasie. W 2023 r. Maya została zaś skierowana do psychiatry, dr Michelle Sager, która przepisała młodej pacjentce antydepresanty. W tym samym czasie Maya zaczęła interesować się kwestiami LGBT+, dołączając do serwera Discord dedykowanego tej tematyce. Discord to platforma społecznościowa, szczególnie popularna wśród młodzieży i progresywnych aktywistów, i działaczy trans.
W kwietniu 2023 r. Maya zaczęła zmieniać swoją „ekspresję płciową”: zaczęła ubierać się bardziej jak chłopak, używać nowego imienia i zaimków, skróciła włosy. Rodzice, choć początkowo zaskoczeni, starali się dostosować. Używali nowego imienia w miejscach publicznych i wspierali zmiany wyglądu, ale odmówili medycznej interwencji, takiej jak terapia hormonalna czy histerektomia (usunięcie żeńskich narządów płciowych), argumentując, że Maya powinna poczekać do pełnoletności. Jak relacjonuje Ellie:
- Staraliśmy się być ostrożni.
Tragedia rodziny
Na początku 2024 Maya zażądała natychmiastowej terapii hormonalnej i operacji. Rodzice odmówili, co doprowadziło do gróźb samookaleczenia ze strony córki. Na Discordzie Maya otrzymywała zaś rady od innych użytkowników (i aktywistów gender), w tym instrukcje, jak zgłosić (sfingować) emocjonalne znęcanie się w domu u odpowiednich służb. 1 czerwca 2024 r. doszło natomiast do awantury, podczas której Maya oświadczyła, że chce trafić do rodziny zastępczej, by łatwiej uzyskać dostęp do procedur medycznych „tranzycji”.
Dwa dni później, 3 czerwca, pracownik socjalny pojawił się pod domem bez uprzedzenia i bez nakazu sądowego. Pracownik oskarżył rodziców o psychiczne znęcanie się nad córką i zażądał wydania Mayi. Rodzice odmówili, Maya wybiegła boso z domu, na miejsce przyjechała policja. W kolejnych miesiącach odbyły się zaś liczne przesłuchania sądowe. Rodzice odkryli, że skargę na rodzinę złożyła dr Sager (psychiatra) – kompletnie bez ich wiedzy.
Maya natomiast została oddana rodzinie zastępczej, a jej rodzice zostali wpisani do California Child Abuse Central Index (CACI), rejestru podejrzanych o maltretowanie dzieci. To uniemożliwiło Ellie pracę z dziećmi jako nauczycielce.
- Jesteśmy teraz rejestrowanymi oprawcami dzieci i nie możemy złożyć nawet na to zażalenia. Nie wiem, jak długo to potrwa ani czy kiedykolwiek można to usunąć.
– opowiadała w mediach matka.
Co dalej
Począwszy od 2024 roku, rodzice Mayi zostali sukcesywnie odsunięci od jakichkolwiek możliwości wpływu na kwestie związane z opieką nad córką oraz jej edukacją. Placówka szkolna, do której uczęszczała dziewczyna, zaczęła blokować im dostęp do jej dokumentacji szkolnej, uniemożliwiając wgląd w postępy w nauce czy inne istotne informacje. Natomiast wszelkie decyzje dotyczące leczenia medycznego przejęli opiekunowie zastępczy.
Ellie podkreśla, że o podawaniu córce nowych leków dowiedzieli się dopiero przypadkowo – po otrzymaniu rachunku z firmy ubezpieczeniowej. Wynikało z niego, że Maya kontynuowała przyjmowanie antydepresantu, a dodatkowo wystawiono jej receptę na środki antykoncepcyjne. Matka wyraziła głębokie zaniepokojenie tą sytuacją, wskazując, że przed umieszczeniem w opiece państwowej córka nie prowadziła życia seksualnego.
Co będzie dalej? Pod koniec 2025 roku rodzice dziewczynki złożyli pozew federalny, domagając się sprawiedliwości, ale jak dotąd bez reprezentacji prawnej. Ich sytuacja wygląda więc tragicznie.




