Pisał listy miłosne do więźniów na papierze z narkotykami i zarabiał krocie

Eksperci twierdzą, że w listach wykorzystywano zupełnie nowe narkotyki syntetyczne, z których część dopiero niedawno dodano do spisu zakazanych substancji. Dilerowi i dwóm innym oskarżonym grozi do 10 lat więzienia.
Policja ustaliła, że 37-letni mężczyzna miał rozpuszczać substancje odurzające w domu, po czym nasączał nimi papier i go suszył. Listy pisała współoskarżona kobieta.
Śledczy twierdzą, że popyt na papier z narkotykami był tak duży, że diler zaczął również preparować koperty, zwiększając ilość przemycanych do więzień substancji.
- Zaskakujący obrót sprawy w kwestii ew. produkcji czołgów przez Volkswagen
- Politico szydzi z niecodziennego zachowania Donalda Tuska na unijnym szczycie
- Konto X Doroty Kani zawieszone
- Komunikat dla mieszkańców Gdańska
- Nowa funkcja w Google Maps. Użytkownicy będą zachwyceni
Pisał listy miłosne do więźniów na papierze z narkotykami i zarabiał krocie
Na procederze zarabiała też część odbiorców, którzy cięli papier na mniejsze kawałki i sprzedawali innym osadzonym. Dzięki temu czasami mieli w więzieniu więcej pieniędzy niż na wolności. Z pociętego papieru więźniowie skręcali papierosy, a po ich wypaleniu bywali oszołomieni przez dwa dni.
Główny oskarżony i jeden z jego wspólników są także podejrzewani o zaawansowane przygotowania do uprawy marihuany. Stworzyli w pełni zautomatyzowaną hodowlę sterowaną przez sztuczną inteligencję. Oceniała, czego potrzebuje każda roślina, mieszała nawóz, podlewała krzaki oraz dostosowywała intensywność oświetlenia.
Komentarze
Chiny wykonały egzekucję na obywatelu Francji skazanym za handel narkotykami
Eksperci: Niebezpieczeństwo dla UE polega na technokratycznie zarządzanej demokracji

Polska czechofilia – nieodwzajemniona emocja



