Szukaj
Konto

Awantura w szpitalu. Pijany starosta z PO wywołał skandal

05.09.2024 18:33
Szpital / zdjęcie poglądowe
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
Starosta brzeski, Jacek Monkiewicz, znalazł się w centrum skandalu po awanturze, w jakiej miał brać udział na pikniku wojskowym zorganizowanym z okazji 80-lecia 1. Pułku Saperów. Do większej burzy miało jednak dojść później. O szczegółach informuje portal Brzeg24.pl.

Awantura w brzeskim szpitalu

Wspomniana impreza była zakrapiana alkoholem, a w jej trakcie starosta miał czynić niestosowne uwagi w kierunku jednej z kobiet, co doprowadziło do rękoczynów ze strony obecnego tam wojskowego. Po tym incydencie Jacek Monkiewicz został przewieziony karetką na SOR w Brzegu, gdzie, jak podaje gazeta brzeg24.pl miał wszcząć kolejną awanturę, żądając natychmiastowej obsługi i grożąc personelowi.

Jak podają świadkowie, starosta miał być pod wpływem alkoholu i wykrzykiwać, że jako zwierzchnik szpitala może zwolnić pracowników. Mimo że Monkiewicz przeprosił, jego relacje z kierownictwem szpitala już wcześniej były napięte, a jego zachowanie tylko pogłębiło te problemy.

- Nie obrażałem jednak personelu medycznego i nie byłem agresywny. Jeśli obecny tej nocy personel poczuł się oburzony moim zachowaniem, chcę wszystkich przeprosić - wyjaśniał w piśmie wysłanym do "Panoramy Powiatu Brzeskiego".

Szpital w Brzegu, który podlega starostwu powiatowemu, już od dawna zmaga się z negatywnymi opiniami na temat funkcjonowania SOR-u, co również w swoim oświadczeniu podnosił sam starosta.

- Jednakże na własnej skórze przekonałem się, że skargi na funkcjonowanie brzeskiego SOR-u nie biorą się znikąd - dodawał.

Platforma Obywatelska zapowiada wyciągnięcie konsekwencji

Sytuacja zbulwersowała wielu lokalnych działaczy Platformy Obywatelskiej. Jeden z polityków regionu Opolskiego, przypomniał, że pięć lat temu inny polityk PO w Brzegu, Jacek N., również brał udział w skandalu po imprezie wojskowej, co zakończyło się jego wyrzuceniem z partii. W obliczu obecnej sytuacji wielu członków PO domaga się podobnych konsekwencji wobec Monkiewicza, zaznaczając, że takie zachowanie rzutuje negatywnie na wizerunek całej formacji.

Lider PO w powiecie brzeskim, Waldemar Wysocki, zapowiedział, że rozmówi się osobiście z Monkiewiczem, zanim podejmie jakiekolwiek działania. "W Platformie nie ma świętych krów ani zgody na takie zachowania" - zapewnił.

O sprawie w mediach społecznościowych napisał m.in. Wojciech Komarzyński - Radny Sejmiku Województwa Opolskiego.

- Starosta Brzeski Jacek Monkiewicz z Platformy Obywatelskiej, będąc pod wpływem alkoholu na nocnej wojskowej imprezie zachowuje się niestosownie wobec kobiety. Będąc za to uderzonym trafia na SOR w Brzegu, gdzie awanturując się i używając wulgaryzmów grozi lekarzom konsekwencjami

- czytamy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ostrzeżenie dla mieszkańców. "Najwyższy stopień zagrożenia"

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Udostępnienie akt Pawłowi Rubcowowi. Jest komentarz Prezydenta Andrzeja Dudy

ZOBACZ RÓWNIEŻ: IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Anna Lewandowska ogłosiła radosną nowinę. W sieci lawina gratulacji

ZOBACZ RÓWNIEŻ:"Nie mogę się doczekać". Zaskakujące wieści ws. Joanny Kulig

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.09.2024 18:33
Źródło: Brzeg24.pl / Opolska360.pl