Skandal w Rzymie. Agnieszka Holland ostro atakuje Polaków i Kościół w Polsce

14 listopada w rzymskim kinie Nuovo Olimpia di Roma odbył się wykład Agnieszki Holland oraz pokaz jej filmu pt. „Zielona granica”. Widzowie i dziennikarze przybyli na spotkanie zorganizowane w ramach kojarzonego z Watykanem festiwalu Tertio Millennio Film Fest usłyszeli z ust reżyserki, że jej zdaniem katolicy w Polsce w znacznej większości „nie są chrześcijanami”, a także, że papież Franciszek to według Polaków, „nie jest nasz papież”.
Agnieszka Holland po odebraniu Złotego Anioła Tofifest za Niepokorność twórczą
Agnieszka Holland po odebraniu Złotego Anioła Tofifest za Niepokorność twórczą / wikimedia.commons/CC BY-SA 4.0/Jarry Jaworski - Own work

Agnieszka Holland, przedstawiona przez gospodarzy festiwalu jako „największa reżyser polskiego kina”, była głównym gościem tegorocznej edycji festiwalu filmowego i laureatką nagrody specjalnej, przyznanej za film pt. „Zielona Granica”. Wykład, zapowiedziany przez organizatorów jako masterclass, a więc tzw. wykład mistrzowski, który miał dotyczyć „społecznej i politycznej krytyki” w jej twórczości, w dużej części poświęciła prezentowaniu własnych poglądów politycznych, nie rozszerzając ich jednak o obiektywną panoramę działań pomocowych na rzecz uchodźców w Polsce.

Retoryka, której nie słyszała od czasów nazistowskich

W swoim wystąpieniu artystka odwołała się m.in. roku 2015, kiedy temat migrantów stał się aktualny za sprawą wojny w Syrii. - Praktycznie w Polsce nie było w ogóle emigrantów wtedy, byli nieliczni – mówiła – Wtedy populistyczna partia Prawo i Sprawiedliwość, która właśnie walczyła o to, żeby wygrać wybory, zrobiła z tego główny temat i używała właściwie retoryki, której nie słyszałam od czasów nazistowskich. Zaczęli mówić, że ci migranci przenoszą drobnoustroje i zarazki, które są niegroźne dla nich, arabów, ale zabójcze dla nas, białych Polaków - twierdziła. Wyraziła też opinię, że na przestrzeni dwóch miesięcy prowadzenie tej narracji doprowadziło to w Polsce do 40-procentowego spadku poparcia dla przyjęcia uchodźców i, że „Unia Europejska przestraszyła się, że jeżeli się wpuści więcej migrantów do Europy, to zwyciężą we wszystkich krajach właśnie takie rządy".

Polskie "laboratorium przemocy i kłamstwa"

Według Holland polityka europejska, polegająca na „sprzedawaniu emigrantów dyktatorom poza Europą”, została wykorzystana przez prezydenta Rosji, który „razem ze swoją białoruską marionetką, panem Łukaszenką, wymyślili, żeby stworzyć nowy korytarz przez Białoruś”. Jak powiedziała, odnosząc się do sytuacji, w jakiej znaleźli się uchodźcy na granicy polsko-białoruskiej, „polskie władze postanowiły zorganizować tam laboratorium przemocy i kłamstwa, zamknęli ten region tak, że nikt nie mógł tam wejść, ani organizacje humanitarne, ani lekarze, ani dziennikarze, ani media”. Zdaniem reżyser, chcący nieść pomoc migrantom stawali wobec dylematu podobnego do osób ratujących Żydów, uciekających z obozu zagłady w pobliskim Sobiborze w czasie II wojny światowej. - Władze mówiły, że pomoc jest nielegalna i, że jeżeli pomagasz komuś takiemu, to właściwie jesteś przestępcą i przemytnikiem i właściwie możesz się dostać do więzienia – mówiła o współczesnej sytuacji. Odpowiadając na pytanie o kulisy pracy nad „Zieloną granicą”, wspomniała także, że przedstawiciele straży granicznej, którzy zdecydowali się na wypowiedzi dla potrzeb filmu, musieli udzielać ich w ukryciu i z użyciem kamuflażu. - Spotkania były konspiracyjne, jak w czasie II wojny światowej – podkreślała.

Uderzenie w prezydenta

Mówiąc o recepcji filmu, Holland, na prośbę prowadzącej rozmowę krytyk filmowej Mariny Fabbri, nawiązała do wypowiedzi Prezydenta RP Andrzeja Dudy, nie wyjaśniając jednak całego kontekstu, w jakim posłużył się on w rozmowie o filmie wyrażeniem z czasów okupacji niemieckiej. Zarzuciła natomiast głowie Państwa, że obraził przy tym 750 tys. Polaków, „nazywając ich świniami i nazistowskimi kolaborantami”. Natomiast opisując  reakcje publiczności, wspomniała m.in. o „słynnym memie” przedstawiającym kino, w którym zasiadają „różne śliczne świnki i prosiaki a wśród nich prezydent z głupkowata gębą”.

Całe spotkanie odbyło się w obecności gospodarzyFestiwalu, w tym ks. Davide Milaniego, przewodniczącego Fundacji Ente dello Spettacolo, głównego podmiotu organizującego wydarzenie i działającego z ramienia Konferencji Episkopatu Włoch.

Polacy to nie chrześcijanie

W formule spotkania, które wzbudziło wśród uczestników widoczne zainteresowanie, nie przewidziano czasu na dyskusję. Jedynym głosem „z widowni” było pytanie dziennikarza Franco Montiniego, który poprosił o wytłumaczenie zjawisk, o których mówiła Holland w kontekście tego, że o Polsce mówi się, że jest „najbardziej katolickim krajem na świecie”, a władza utrzymuje bliskie relacje z Kościołem. W odpowiedzi reżyser oceniła: „ja mam wrażenie, że katolicy w Polsce nie są chrześcijanami. W każdym razie znaczna większość, a w każdym razie znaczna większość hierarchii”. Prowadząca spotkanie Marina Fabbri dopytała wówczas Holland czy „przypadkiem Kościół w Polsce nie jest w konflikcie z Watykanem”, na co pytana zareagowała żartem: „No tak, ale to nie jest nasz papież” i wyjaśniła, że nie chce „wpleść się do włosko-polskich kościelnych stosunków”. Autorka „Zielonej granicy” podkreśliła jednak, że „uznanie z Watykanu” dla jej filmu stało się przeciwwagą dla krytyki ze strony, jak to ujęła „polskich bardzo religijnych władz”.

Festiwal religijny

Choć w skład międzyreligijnego komitetu festiwalowego wchodzą przedstawiciele kilku urzędów Kurii Rzymskiej (m.in. prefekt Dykasterii ds. Komunikacji Paolo Ruffini oraz zwierzchnik Dykasterii ds. Kultury i Edukacji kard. José Tolentino de Mendonça), a samo wydarzenie odbywa się pod patronatem m.in. tych dwóch Dykasterii, to Tertio Millennio Film Fest nie jest festiwalem „watykańskim”, a fundacja Ente dello Spettacolo, która jest jego głównym organizatorem, podlega Konferencji Episkopatu Włoch.

Także nagroda specjalna, którą otrzymała we wtorek Agnieszka Holland, została przyznana nie przez Stolicę Apostolską, a wspólnie przez organizatorów trzech niezależnych religijnych festiwali filmowych we Włoszech: Tertio Millennio Film Fest, Popoli e Religioni (którego honorowym przewodniczącym jest w tym roku Krzysztof Zanussi) oraz Religion Today. Miejsce jej wręczenie, które, choć zaplanowane pierwotnie na przedpremierowy pokaz w Filmotece Watykańskiej, odbyło się ostatecznie poza murami Stolicy Apostolskiej, również nie pozostaje bez znaczenia z perspektywy watykańskiej.

 

azr


 

POLECANE
Gwiazda Klanu przekazała radosną wiadomość Wiadomości
Gwiazda "Klanu" przekazała radosną wiadomość

Nowy, 2026 rok zaczął się dla Kai Paschalskiej w wyjątkowo piękny sposób. Znana z roli w serialu "Klan" aktorka przyjęła oświadczyny swojego partnera, Damiana. Informację o zaręczynach przekazała 3 stycznia na Instagramie, dzieląc się z fanami wzruszającymi zdjęciami i filmami.

Paweł Wąsek zdyskwalifikowany w Innsbrucku. Wystartują tylko czterej Polacy Wiadomości
Paweł Wąsek zdyskwalifikowany w Innsbrucku. Wystartują tylko czterej Polacy

Choć pięciu Polaków awansowało do trzeciego konkursu narciarskiego Turnieju Czterech Skoczni w Innsbrucku, w niedzielę wystąpi tylko czterech. Po zawodach został zdyskwalifikowany Paweł Wąsek, którego rywalem w pierwszej serii miał być Kazach Ilia Mizernych.

Awaria prądu w stolicy Niemiec. Wielu mieszkańców bez ogrzewania i światła Wiadomości
Awaria prądu w stolicy Niemiec. Wielu mieszkańców bez ogrzewania i światła

Około 50 tys. gospodarstw domowych w południowo-zachodnim Berlinie nie ma w sobotę dostępu do prądu - przekazały lokalne władze. Awaria spowodowana jest pożarem, który uszkodził kable sieci energetycznej. Elektryczność ma zostać przywrócona wszystkim w czwartek.

Ta wyspa przeżywa turystyczny boom. Wszystko za sprawą hitu Netflixa Wiadomości
Ta wyspa przeżywa turystyczny boom. Wszystko za sprawą hitu Netflixa

Wyspa Czedżu w Korei Południowej notuje wyraźny wzrost liczby zagranicznych turystów. Wszystko za sprawą filmu „Kiedy życie daje ci mandarynki”, który zadebiutował na Netfliksie w marcu 2025 roku i szybko stał się międzynarodowym hitem.

Trzeci atak na fotoradar w Warszawie. Służby zapowiadają działania Wiadomości
Trzeci atak na fotoradar w Warszawie. Służby zapowiadają działania

Fotoradar stojący przy Alejach Jerozolimskich 239 w Warszawie znów został zniszczony. To już trzeci przypadek wandalizmu wobec tego samego urządzenia. Tym razem sprawca oblał je farbą, unieruchamiając system kontroli prędkości.

Siatkarski świat w żałobie. Nie żyje wielokrotny medalista Wiadomości
Siatkarski świat w żałobie. Nie żyje wielokrotny medalista

Media obiegła smutna wiadomość. Nie żyje Pavel Schenk, jeden z najwybitniejszych siatkarzy w historii Czechosłowacji. Był mistrzem świata i wielokrotnym medalistą największych turniejów. Miał 84 lata. Informację o jego śmierci potwierdziła czeska federacja siatkarska.

Ważny mecz Barcelony coraz bliżej. Polscy kibice nie będą zadowoleni Wiadomości
Ważny mecz Barcelony coraz bliżej. Polscy kibice nie będą zadowoleni

W sobotę rozegrane zostaną derby Barcelony, które będą najważniejszym meczem 18. kolejki La Liga. Espanyol zmierzy się z FC Barceloną, liderem tabeli. Spotkanie budzi duże zainteresowanie także wśród polskich kibiców.

Trump: Będziemy rządzić Wenezuelą do czasu jej bezpiecznej transformacji z ostatniej chwili
Trump: Będziemy rządzić Wenezuelą do czasu jej bezpiecznej transformacji

Będziemy w rządzić Wenezuelą do czasu przeprowadzenia bezpiecznej, porządnej i rozsądnej transformacji - ogłosił w sobotę prezydent USA Donald Trump podczas konferencji prasowej. Jak dodał, chce wolności dla Wenezuelczyków.

Jest oficjalna reakcja Chin i Rosji na atak USA w Wenezueli z ostatniej chwili
Jest oficjalna reakcja Chin i Rosji na atak USA w Wenezueli

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres wyraził głęboki niepokój z powodu operacji USA wobec Wenezueli, w której pojmano przywódcę kraju Nicolasa Maduro. Akcję USA potępiły Chiny, a Moskwa zażądała uwolnienia Maduro i jego żony. Poparcie dla działań USA wyraziły m.in. Argentyna i Izrael.

Czy człowiek ma wpływ na klimat?. Przed nami konferencja naukowa nt. polityki klimatycznej Wiadomości
"Czy człowiek ma wpływ na klimat?". Przed nami konferencja naukowa nt. polityki klimatycznej

Konferencja pt. "Czy człowiek ma wpływ na klimat?" odbędzie się 14 stycznia 2026 roku w Sejmie RP w Warszawie, przy ul. Wiejskiej, Budynek U, sala 211.

REKLAMA

Skandal w Rzymie. Agnieszka Holland ostro atakuje Polaków i Kościół w Polsce

14 listopada w rzymskim kinie Nuovo Olimpia di Roma odbył się wykład Agnieszki Holland oraz pokaz jej filmu pt. „Zielona granica”. Widzowie i dziennikarze przybyli na spotkanie zorganizowane w ramach kojarzonego z Watykanem festiwalu Tertio Millennio Film Fest usłyszeli z ust reżyserki, że jej zdaniem katolicy w Polsce w znacznej większości „nie są chrześcijanami”, a także, że papież Franciszek to według Polaków, „nie jest nasz papież”.
Agnieszka Holland po odebraniu Złotego Anioła Tofifest za Niepokorność twórczą
Agnieszka Holland po odebraniu Złotego Anioła Tofifest za Niepokorność twórczą / wikimedia.commons/CC BY-SA 4.0/Jarry Jaworski - Own work

Agnieszka Holland, przedstawiona przez gospodarzy festiwalu jako „największa reżyser polskiego kina”, była głównym gościem tegorocznej edycji festiwalu filmowego i laureatką nagrody specjalnej, przyznanej za film pt. „Zielona Granica”. Wykład, zapowiedziany przez organizatorów jako masterclass, a więc tzw. wykład mistrzowski, który miał dotyczyć „społecznej i politycznej krytyki” w jej twórczości, w dużej części poświęciła prezentowaniu własnych poglądów politycznych, nie rozszerzając ich jednak o obiektywną panoramę działań pomocowych na rzecz uchodźców w Polsce.

Retoryka, której nie słyszała od czasów nazistowskich

W swoim wystąpieniu artystka odwołała się m.in. roku 2015, kiedy temat migrantów stał się aktualny za sprawą wojny w Syrii. - Praktycznie w Polsce nie było w ogóle emigrantów wtedy, byli nieliczni – mówiła – Wtedy populistyczna partia Prawo i Sprawiedliwość, która właśnie walczyła o to, żeby wygrać wybory, zrobiła z tego główny temat i używała właściwie retoryki, której nie słyszałam od czasów nazistowskich. Zaczęli mówić, że ci migranci przenoszą drobnoustroje i zarazki, które są niegroźne dla nich, arabów, ale zabójcze dla nas, białych Polaków - twierdziła. Wyraziła też opinię, że na przestrzeni dwóch miesięcy prowadzenie tej narracji doprowadziło to w Polsce do 40-procentowego spadku poparcia dla przyjęcia uchodźców i, że „Unia Europejska przestraszyła się, że jeżeli się wpuści więcej migrantów do Europy, to zwyciężą we wszystkich krajach właśnie takie rządy".

Polskie "laboratorium przemocy i kłamstwa"

Według Holland polityka europejska, polegająca na „sprzedawaniu emigrantów dyktatorom poza Europą”, została wykorzystana przez prezydenta Rosji, który „razem ze swoją białoruską marionetką, panem Łukaszenką, wymyślili, żeby stworzyć nowy korytarz przez Białoruś”. Jak powiedziała, odnosząc się do sytuacji, w jakiej znaleźli się uchodźcy na granicy polsko-białoruskiej, „polskie władze postanowiły zorganizować tam laboratorium przemocy i kłamstwa, zamknęli ten region tak, że nikt nie mógł tam wejść, ani organizacje humanitarne, ani lekarze, ani dziennikarze, ani media”. Zdaniem reżyser, chcący nieść pomoc migrantom stawali wobec dylematu podobnego do osób ratujących Żydów, uciekających z obozu zagłady w pobliskim Sobiborze w czasie II wojny światowej. - Władze mówiły, że pomoc jest nielegalna i, że jeżeli pomagasz komuś takiemu, to właściwie jesteś przestępcą i przemytnikiem i właściwie możesz się dostać do więzienia – mówiła o współczesnej sytuacji. Odpowiadając na pytanie o kulisy pracy nad „Zieloną granicą”, wspomniała także, że przedstawiciele straży granicznej, którzy zdecydowali się na wypowiedzi dla potrzeb filmu, musieli udzielać ich w ukryciu i z użyciem kamuflażu. - Spotkania były konspiracyjne, jak w czasie II wojny światowej – podkreślała.

Uderzenie w prezydenta

Mówiąc o recepcji filmu, Holland, na prośbę prowadzącej rozmowę krytyk filmowej Mariny Fabbri, nawiązała do wypowiedzi Prezydenta RP Andrzeja Dudy, nie wyjaśniając jednak całego kontekstu, w jakim posłużył się on w rozmowie o filmie wyrażeniem z czasów okupacji niemieckiej. Zarzuciła natomiast głowie Państwa, że obraził przy tym 750 tys. Polaków, „nazywając ich świniami i nazistowskimi kolaborantami”. Natomiast opisując  reakcje publiczności, wspomniała m.in. o „słynnym memie” przedstawiającym kino, w którym zasiadają „różne śliczne świnki i prosiaki a wśród nich prezydent z głupkowata gębą”.

Całe spotkanie odbyło się w obecności gospodarzyFestiwalu, w tym ks. Davide Milaniego, przewodniczącego Fundacji Ente dello Spettacolo, głównego podmiotu organizującego wydarzenie i działającego z ramienia Konferencji Episkopatu Włoch.

Polacy to nie chrześcijanie

W formule spotkania, które wzbudziło wśród uczestników widoczne zainteresowanie, nie przewidziano czasu na dyskusję. Jedynym głosem „z widowni” było pytanie dziennikarza Franco Montiniego, który poprosił o wytłumaczenie zjawisk, o których mówiła Holland w kontekście tego, że o Polsce mówi się, że jest „najbardziej katolickim krajem na świecie”, a władza utrzymuje bliskie relacje z Kościołem. W odpowiedzi reżyser oceniła: „ja mam wrażenie, że katolicy w Polsce nie są chrześcijanami. W każdym razie znaczna większość, a w każdym razie znaczna większość hierarchii”. Prowadząca spotkanie Marina Fabbri dopytała wówczas Holland czy „przypadkiem Kościół w Polsce nie jest w konflikcie z Watykanem”, na co pytana zareagowała żartem: „No tak, ale to nie jest nasz papież” i wyjaśniła, że nie chce „wpleść się do włosko-polskich kościelnych stosunków”. Autorka „Zielonej granicy” podkreśliła jednak, że „uznanie z Watykanu” dla jej filmu stało się przeciwwagą dla krytyki ze strony, jak to ujęła „polskich bardzo religijnych władz”.

Festiwal religijny

Choć w skład międzyreligijnego komitetu festiwalowego wchodzą przedstawiciele kilku urzędów Kurii Rzymskiej (m.in. prefekt Dykasterii ds. Komunikacji Paolo Ruffini oraz zwierzchnik Dykasterii ds. Kultury i Edukacji kard. José Tolentino de Mendonça), a samo wydarzenie odbywa się pod patronatem m.in. tych dwóch Dykasterii, to Tertio Millennio Film Fest nie jest festiwalem „watykańskim”, a fundacja Ente dello Spettacolo, która jest jego głównym organizatorem, podlega Konferencji Episkopatu Włoch.

Także nagroda specjalna, którą otrzymała we wtorek Agnieszka Holland, została przyznana nie przez Stolicę Apostolską, a wspólnie przez organizatorów trzech niezależnych religijnych festiwali filmowych we Włoszech: Tertio Millennio Film Fest, Popoli e Religioni (którego honorowym przewodniczącym jest w tym roku Krzysztof Zanussi) oraz Religion Today. Miejsce jej wręczenie, które, choć zaplanowane pierwotnie na przedpremierowy pokaz w Filmotece Watykańskiej, odbyło się ostatecznie poza murami Stolicy Apostolskiej, również nie pozostaje bez znaczenia z perspektywy watykańskiej.

 

azr



 

Polecane