XXX KZD. Iwona Waksmundzka-Olejniczak: „Pracownicy są filarem”
27.05.2022 12:59

Komentarzy: 0
Udostępnij:
– Wartości, jakie wyznaje związek zawodowy NSZZ „Solidarność”, są mi bardzo bliskie jako menedżerowi. Przywiązuję dużą wagę do wszystkich spraw pracowniczych, do budowania wartości, bo wiem, że pracownicy są tu aktywem, na którym firma buduje wartość – powiedziała „Tygodnikowi Solidarność” Iwona Waksmundzka-Olejniczak, prezes PGNiG.
- Zwiększamy pojemności naszych magazynów, zabezpieczamy dostawy. Bezpieczeństwo energetyczne to jest podstawowy filar tej firmy i obecnie czujemy się bezpiecznie - powiedziała prezes PGNiG, zapytana o zapasy gazu w Polsce.

Basia Michałowska ,
kor.
Komentarzy: 0
Tagi
Data publikacji: 27.05.2022 12:59
Źródło: tysol.pl
PGNiG wydało pilny komunikat dla klientów
03.07.2025 20:37
Nie żyje Piotr Nowina-Konopka
13.06.2025 12:10
Redaktor naczelny "TS": Stoimy u progu kryzysu gospodarczego
14.01.2025 15:50

Komentarzy: 0
Stoimy u progu kryzysu gospodarczego. Już w ubiegłym roku obserwowaliśmy pierwsze symptomy załamania. Były nimi kolejne doniesienia o zamykanych zakładach pracy i zwolnieniach grupowych. Wreszcie pod koniec roku potwierdziły się informacje o tym, że rośnie bezrobocie. Toczy się kula śnieżna napędzana kolejnymi restrykcjami związanymi z tzw. Zielonym Ładem i nieudolną polityką państwa.
Czytaj więcej
Była poseł Platformy Obywatelskiej przerażona rachunkiem grozy
14.08.2024 11:54
Lubelski Lipiec ’80 zaczął się od wzrostu cen – Konrad Wernicki poleca nowy numer „Tygodnika Solidarność”
08.07.2024 18:50

Komentarzy: 0
Protesty robotnicze w Polsce często odbieramy jako zrywy niepodległościowe. To oczywiście prawda, ale ich geneza często leży w bardzo przyziemnych sprawach, które wpływają na naszą codzienność. Tak jak ceny żywności, których wzrost w lipcu 1980 r. wzburzył mieszkańców Lubelszczyzny. Ci jednak nie wyszli na ulice. Brutalne pacyfikacje Grudnia ’70 na Wybrzeżu czy poznańskiego czerwca 1956 pokazały, że władze PRL nie mają litości wobec robotników, wysyłając na nich wojsko z czołgami. Ci postanowili więc zostać w swoich zakładach pracy. Fabryki stanęły, stając się bastionami klasy robotniczej, a na komunistów padł blady strach. Bez funkcjonującego przemysłu system socjalistyczny runąłby w trymiga. To zmusiło komunistów do negocjacji, więc sposób ten wykorzystano też później w sierpniu w Stoczni Gdańskiej i innych miejscach w Polsce. Tak powstała Solidarność, zrodzona w zakładach pracy rękoma zwykłych pracowników. Lubelski lipiec to również przestroga dla obecnie rządzących. Jeśli Polakom zacznie się żyć gorzej, będą biednieć, to są gotowi obalić każdego.
Czytaj więcej


