Szukaj
Konto

W Katowicach rozpoczęły się rozmowy sygnatariuszy porozumienia grudniowego o sytuacji w PG Silesia

04.02.2026 10:10
Jarosław Grzesik, Grzegorz Babij
Źródło: fot. M. Żegliński
Komentarzy: 0
Dziś o godz. 10.00 w siedzibie Ministerstwa Energii w Katowicach rozpoczęły się rozmowy na temat sytuacji w Przedsiębiorstwie Górniczym Silesia. Rozmowy odbywają się w gronie sygnatariuszy porozumienia, jakie podpisano w Katowicach 29 grudnia.
Co musisz wiedzieć
  • Pod koniec grudnia 2025 roku zakończył się ośmiodniowy protest górników z PG Silesia. Pracownicy kopalni strajkowali pod ziemią w okresie Bożego Narodzenia w obronie swoich miejsc pracy.
  • Stronie społecznej udało się wtedy doprowadzić do podpisania porozumienia, którego stroną było Ministerstwo Energii oraz właściciel kopalni, spółka Bumech.
  • Miesiąc później Solidarność postanowiła ogłosić Pogotowie Strajkowe w przedsiębiorstwie. To reakcja związkowców na wypowiedzenia, jakie otrzymała część pracowników PG Silesia. Zdaniem Solidarności jest to złamanie porozumienia z grudnia zeszłego roku.

 

"Przyszliśmy porozmawiać"

Przyjechaliśmy, żeby rozmawiać o tym, że porozumienie, które podpisaliśmy w grudniu, jest nierespektowane przez pracodawcę. Mamy oczywiście swoje propozycje. Czekamy na to, jak do tej sprawy odniesie się minister energii, który, mamy nadzieję, również będzie obecny na spotkaniu

- mówił podczas briefingu prasowego przed spotkaniem Grzegorz Babij, przewodniczący NSZZ "Solidarność" w PG Silesia.

Przed ministerstwem pojawili się także górnicy z PG Silesia, aby zamanifestować swoje oburzenie wobec obecnej sytuacji.

"Zostaliśmy oszukani"

Nie po to namawialiśmy kolegów, żeby wskutek tego porozumienia zdecydowali się na zakończenie protestu prowadzonego pod ziemią, który trwał w zasadzie przez cały okres świąteczny, żeby dzisiaj nie móc spojrzeć im w twarz, ponieważ zostali oszukani

- powiedział z kolei Jarosław Grzesik, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ "S".

Zostali oszukani protestujący, którym gwarantowano to, że będą w dalszym ciągu mieli pracę w innej firmie, w innej spółce, ale na tej samej kopalni. Dzisiaj ich się wyrzuca na bruk. Zostali oszukani oni, zostaliśmy oszukani my i zostali oszukani przedstawiciele rządu, bo przypomnę, że sygnatariuszami tego porozumienia był również minister energii i przedstawiciele czterech resortów. Także będziemy domagać się sprawiedliwości, będziemy domagać się, żeby te gwarancje zostały utrzymane, będziemy domagać się tego, żeby ci pracownicy zostali przywróceni do pracy

- dodał.

"Nie będziemy już nic podpisywać"

Jesteśmy odizolowani od wszelkich informacji. Musicie państwo wiedzieć, że mamy wyłączone telefony, nasi pracownicy są zastraszani, że jeżeli oni się nie wypiszą z Solidarności, to nie będą mieli pracy w nowej firmie. Mamy na to dowody, szanowni państwo, wszystko to się znajdzie w zawiadomieniu do prokuratury

- mówił Grzegorz Babij.

Mówił także o tym, że wśród osób, które otrzymały wypowiedzenia, są m.in. osoby w wieku przedemerytalnym i chronieni działacze związkowi.

Zaznaczył także, że pracownicy są wzburzeni także dlatego, iż w styczniu niektóre działające w firmie związki zawodowe podpisały z pracodawcą porozumienie, które w odróżnieniu od tego grudniowego nie zawierało zapisu, iż wszyscy pracownicy PG Silesia mieliby przejść do nowego podmiotu na tych samych zasadach. W tym porozumieniu znalazł się jedynie zapis o pracownikach, bez słowa "wszyscy".

Nic nie będziemy już podpisywać. Podpisaliśmy porozumienie w grudniu i teraz domagamy się jego respektowania

- podkreślił przewodniczący Solidarności w PG Silesia.

Co się dzieje w Silesii?

Pogotowie strajkowe w Przedsiębiorstwie Górniczym Silesia w Czechowicach-Dziedzicach to reakcja NSZZ "Solidarność" na "nierespektowanie Porozumienia z 29 grudnia 2025 roku".

Związkowcy z NSZZ "Solidarność" alarmowali w ostatnich dniach, że pracownicy kopalni PG Silesia zaczęli otrzymywać wypowiedzenia z pracy. Ich zdaniem stanowi to złamanie grudniowego porozumienia, w którym właściciel kopalni zadeklarował, że podtrzymuje ofertę umowy dzierżawy i przejęcia wszystkich pracowników PG Silesia, a zarządca sądowy, że nie będzie składał wypowiedzeń umów o pracę - z wyjątkiem sytuacji, gdy dzierżawa nie dojdzie do skutku.

Wycofanie wszystkich wypowiedzeń

Wczoraj przewodniczący dwóch związków zawodowych działających w PG Silesia wystosowali pismo do zarządcy sądowego Marcina Ferdyna. Przewodniczący zakładowej Solidarności Grzegorz Babij i szef Związku Zawodowego Ratowników Górniczych w Polsce przy PG Silesia Dariusz Soloch zażądali w nim wycofania wypowiedzeń, które pracownicy kopalni otrzymali w styczniu tego roku.

W związku z napiętą sytuacją wśród pracowników PG Silesia, MOZ NSZZ "Solidarność" oraz ZZRG w Polsce żądają respektowania Porozumienia z dnia 29 grudnia 2025 roku podpisanego przez Stronę Społeczną, Rząd RP, Bumech S.A. oraz Zarządcę Sądowego PG Silesia. Zgodnie z tym porozumieniem domagamy się wycofania wszystkich wypowiedzeń wręczanych pracownikom w miesiącu styczniu do dnia 30 stycznia

- czytamy w piśmie.

Uważamy, że ta działania mają znamiona zemsty za przeprowadzony protest podziemny w dniach 22-29 grudnia 2025 roku. Jest to kolejny przykład łamania zapisów porozumienia

- napisali jego autorzy.

Związkowcy przypomnieli też, że w związku z zaistniałą sytuacją ogłosili Pogotowie Strajkowe.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.02.2026 10:10
Źródło: tysol.pl