Szef handlowej „S”: Pracownicy nie chcą pracować w niedziele za dodatkowe wynagrodzenie

Przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ "Solidarność" Alfred Bujara był 15 czerwca gościem Telewizji Republika.
Tematem rozmowy był projekt nowelizacji ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele przygotowany przez posłów Polski 2050. Politycy chcą wprowadzenia dwóch niedziel handlowych w miesiącu.
ZOBACZ TAKŻE: Za nami VIII Mistrzostwa Polski w Wyścigach Drezyn Ręcznych
Polacy chcą niedziel wolnych od handlu
- Dzisiaj wolne niedziele mają się dobrze. Nikt na tym nie stracił, ani pracownicy, ani gospodarka. Nikt z tego tytułu nie został zwolniony, w tej chwili brakuje rąk do pracy - stwierdził związkowiec.
Przewodniczący Bujara stwierdził, że ustawa została dobrze przyjęta przez Polaków. Na poparcie tej tezy przytoczył badania opinii społecznej, między innymi te na zlecenie Wirtualnej Polski, z których wynika, że 2/3 społeczeństwa popiera ograniczenia handlu w niedziele.
- Nie jest prawdą, że pracownicy chcą pracować w niedziele za dodatkowe pieniądze. Pracownicy handlu mówią - i my jako "S" również stoimy na tym stanowisku - że za ciężką pracę od poniedziałku do soboty powinno należeć się pracownikowi godne wynagrodzenie, ale i prawo do odpoczynku. Nie da się czasu spędzonego z rodziną, najbliższymi czy dziećmi w niedziele przeliczyć na żadne pieniądze i to jest dobry argument, który słyszymy od samych pracowników - podkreślił.
W ocenie związkowca projekt złożony w Sejmie przez posłów Polski 2050 jest wadliwy i gdyby w obecnym kształcie wszedł w życie, "to pracownicy zostaliby oszukani, bo wyszliby z niczym za pracę w niedziele".
ZOBACZ TAKŻE: 35. WZD dolnośląskiej "S". Diamentowy jubileusz i dialog z prezydentem
Piotr Duda spotkał się z ministrem Karolem Rabendą

Piotr Duda spotkał się z Marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym

"Nie bądźmy bierni". Solidarność organizuje manifestację pod Łódzkim Urzędem Wojewódzkim

Głodówka w Solino. Jeden z pracowników trafił do szpitala

Dariusz Brzęczek: W województwie opolskim tylko przemysł gwarantuje bezrobocie na niższym poziomie
