Szukaj
Konto

Przewodniczący NSZZ "S" w PG Silesia: Nikt nie będzie brał odpowiedzialności za słowa ministra Motyki. On sam musi to zrobić

22.12.2025 18:50
Grzegorz Babij
Źródło: fot. PAP/Kasia Zaremba
Komentarzy: 0
- Minister Motyka wypowiedział konkretne słowa. Nikt nie będzie brał odpowiedzialności, żaden wiceminister nie będzie brał odpowiedzialności za słowa pana ministra Motyki. To pan minister Motyka musi sam wyjaśnić, co autor miał na myśli, bo wyraźnie powiedział, że nie zostawi pracowników i legislacji bez pomocy, więc oczekujemy teraz konkretów - powiedział w rozmowie z Tysol.pl Grzegorz Babij, przewodniczący NSZZ "Solidarność" w PG Silesia.
Co musisz wiedzieć
  • Górnicy z Zakładu Górniczego Silesia postanowili po zakończonej zmianie nie wyjeżdżać na powierzchnię kopalni i rozpoczęli akcję protestacyjną.
  • Protest, jak potwierdza Grzegorz Babij, przewodniczący NSZZ "S" w PG Silesia, jest spowodowany tym, iż kopalnia nie została wpisana do nowelizacji ustawy górniczej, a także działaniami właściciela, m.in. nie wypłaceniem świadczenia barbórkowego.
  • Protestujący żądają spotkania z ministrem Miłoszem Motyką. Liczą także na wsparcie prezydenta Karola Nawrockiego.

 

"Oczekujemy konkretów"

Przewodniczący NSZZ "Solidarność" w PG Silesia Grzegorz Babij w rozmowie z Tysol.pl podkreślił, że protestujący, wspierani przez Związek, wykazują się dużą determinacją i czekają obecnie na rozwój wydarzeń.

Jak podkreślił, jednym z głównych żądań protestujących jest spotkanie z ministrem Miłoszem Motyką. Jednocześnie dał do zrozumienia, że liczy na osobiste spotkanie z ministrem.

Minister Motyka wypowiedział konkretne słowa. Nikt nie będzie brał odpowiedzialności, żaden wiceminister nie będzie brał odpowiedzialności za słowa pana ministra Motyki. To pan minister Motyka musi sam wyjaśnić, co autor miał na myśli, bo wyraźnie powiedział, że nie zostawi pracowników i legislacji bez pomocy, więc oczekujemy teraz konkretów

- podkreślił.

"Miejmy nadzieję, że nie zostanie uruchomiona zamrażarka sejmowa"

Przypomnijmy, przedstawiciele Solidarności o wsparcie poprosili także prezydenta Karola Nawrockiego. Jego minister zaś dziś poinformował, iż niebawem do Sejmu trafi prezydencki projekt ustawy, obejmujący pracoeników kopalni programami osłonowymi.

Bardzo na to liczymy i bardzo oczekujemy tej nowelizacji, żeby była jak najszybciej. Miejmy nadzieję, że nie zostanie uruchomiona w tym przypadku zamrażarka sejmowa, tylko że szybko przejdzie cały proces legislacyjny i zostaniemy uwzględnieni w tej ustawie.

- powiedział przewodniczący Babij.

Górnicy PG Silesia od rana protestują pod ziemią

Przypomnijmy, dziś rano pracownicy PG Silesia odmówili wyjechania na powierzchnię po zakończeniu czwartej zmiany. Akcja protestacyjna to oddolna spontaniczna inicjatywa pracowników. Górnicy nie przerwali pracy, jednak postanowili pozostać pod ziemią i rozpoczęli protest.

Grzegorz Babij, przewodniczący NSZZ "Solidarność" w PG Silesia powiedział nam rano:

Protest dotyczy sposobu traktowania pracowników Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia, m.in. faktu, że obowiązujące przepisy, mam tu na myśli ustawę górniczą, nie obejmują programami osłonowymi naszych pracowników. Protest dotyczy także traktowania pracowników przez właściciela, czyli m.in. niewypłaconej do dnia dzisiejszego barbórki i kwestii związanych z BHP

Walczą o sprawiedliwość

Kilka tygodni temu PG Silesia ogłosiła zwolnienia grupowe, którymi ma być objętych ponad 750 pracowników kopalni. Nie zostali oni także wpisani do programów osłonowych znowelizowanej kilka dni temu ustawy o funkcjonowaniu węgla kamiennego w Polsce. Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział jednak, że wystąpi z inicjatywą zmiany tej ustawy by objęła wszystkich górników.

Solidarność apeluje

To działanie było zgodne z oczekiwaniami Solidarności. 8 grudnia przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Piotr Duda zaapelował do senatorów, by wpisali do nowelizacji pracowników PG Silesia.

"Apeluję o elementarną sprawiedliwość, o wpisanie pracowników PG Silesia do ustawy górniczej i objęcie ich programami osłonowymi. To ludzie, którzy przez lata rzetelnie pracowali i wierzyli, że państwo polskie ich nie opuści. Każda decyzja podjęta w ich sprawie w najbliższych dniach zaważy nie tylko na ich przyszłości zawodowej, ale przede wszystkim na ich życiu, poczuciu bezpieczeństwa i elementarnym zaufaniu do państwa"

- napisał wówczas przewodniczący.

Na wieść o inicjatywie prezydenta zaś przekazał w mediach społecznościowych:

"Górnicy liczą na sprawiedliwość i na to, że niezależnie od zakładu, w którym pracują, zostaną objęci nowelizacją".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.12.2025 18:50
Źródło: tysol.pl