Pracownicy ZOWERA liczą na Solidarność

- Od dłuższego czasu rozmawialiśmy o tym, że trzeba się zorganizować, ale nie było chętnych, którzy by to pociągnęli. W końcu po cichutku wypełniliśmy deklaracje i zarejestrowaliśmy organizację w Zarządzie Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ "Solidarność" - mówi Grzegorz Nowakowski, przewodniczący Solidarności w ZOWERZE. - Borykamy się z tymi samymi problemami, co pracownicy innych firm. Niewaloryzowane od kilku lat wynagrodzenia w zderzeniu z inflacją cały czas tracą na wartości, ludzie szukają innej pracy.
Jak wyjaśnia Grzegorz Nowakowski, do tej pory pracownikom zakładu rzadko udawało się doprowadzić do negocjacji z zarządem spółki. Rozmowy o podwyżkach, czy innych problemach pracowniczych zazwyczaj odbywały się za pośrednictwem przedstawiciela załogi. Jednak niewiele z nich wynikało. - Zarząd przeważnie nas zbywał, twierdząc, że decyzje podejmuje właściciel, do którego nas odsyłał. W praktyce przy takim podejściu trudno było wskazać osoby decyzyjne, bo właścicielem firmy jest spółka PGE Ekoserwis, która z kolei jest zależna od Polskiej Grupy Energetycznej - dodaje. - Zorganizowaliśmy się, żeby mieć silniejszą pozycję i kartę przetargową podczas rozmów z pracodawcą.
Spółka zajmuje się wykorzystaniem odpadów pogórniczych: odzyskiem węgla i surowców kruszywowych oraz rekultywacją hałd. - Zakład miał już nawet zostać zamknięty, ale teraz trend się odwraca, węgiel wraca do łask, więc postanowiliśmy zawalczyć o siebie i o lepsze miejsca pracy - mówi Grzegorz Nowakowski.
Firma ZOWER zatrudnia niespełna 50 osób.
Z. Sikorski: Układy zbiorowe w przemyśle rolno-spożywczym to priorytet

W Regionie Mazowsze "S" odbyła się konferencja "Dwa światy – jedna ulica''. Ratujmy warszawskie taksówki

Jest porozumienie płacowe w zakładach Adient w Bieruniu i w Żorach
Nauczyciele z 3-proc. podwyżką. Solidarność: Nie rekompensuje wzrostu kosztów życia


