Siostry dominikanki mają żal do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej

Dom Chłopaków w Broniszewicach to symbol opieki nad dziećmi z najcięższymi niepełnosprawnościami.
Siostry prowadzące Dom Chłopaków alarmują, że forsowana przez Ministerstwo Rodziny wizja zmian uderzy w najsłabszych podopiecznych.
Przez osoby ze środowiska Pani Minister jesteśmy nazywane „betonem” — kimś, kto rzekomo nie rozumie, co jest prawdziwym dobrem dla Dzieci. W nowej ustawie pojawia się zapis, że Dzieci nie będą już kierowane do naszego Domu i innych tego typu miejsc. Ma nastąpić tzw. deinstytucjonalizacja
– napisały siostry z Domu Chłopaków.
W związku z tym tworzone będą OŚRODKI TERAPEUTYCZNE dla Dzieci (kolejna instytucja w ramach deinstytucjonalizacji), które — w naszej ocenie — będą dużo uboższe we wspieraniu rozwoju Dzieci niż to, co Chłopcy mają dziś w DOMU CHŁOPAKÓW. Ale może się mylimy w tej ocenie… Może rzeczywiście będzie inaczej, niż wynika to z naszych doświadczeń i codziennej pracy… Oczywiście oficjalna narracja Ministerstwa i Pani Minister kierowana do mediów jest zupełnie odwrotna: że jesteśmy potrzebni, że jesteśmy profesjonalni w pracy z Dziećmi z najcięższymi niepełnosprawnościami, że wykonujemy ważną misję itd. I co w związku z tym? Dzieci od przyszłego roku nie będą już mogły znaleźć u nas Domu
– czytamy w opublikowanym wpisie.
Resort odpowiada
Na wpis odpowiedziała wiceminister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Katarzyna Nowakowska.
Nikt nie ma planów czy zamiarów przenosić dzieci do innych miejsc, zamykać domu czy jakkolwiek inaczej zagrażać bezpieczeństwu dzieci, które w Domu Chłopaków (i w innych DPS) mieszkają
– odpowiedziała w komentarzu.
W nowelizacji ustawy dotykamy losu i wsparcia dzieci, które pomocy będą potrzebować w przyszłości. Istotą zmian jest to by wszystkie dzieci miały te same szanse, by obowiązywały je te same procedury i miały tak samo dobre wsparcie – priorytetowo w rodzinie – ale gdy jest taka konieczności w instytucji, w której je otrzymują
– dodała.
Siostry dominikanki
„Jesteśmy siostrami zakonnymi i mamy 67 synów. Jedni z zespołem Downa, inni z dziecięcym porażeniem mózgowym, a jeszcze inni zmagający się z autyzmem. Niektórzy z naszych synów nie widzą, niektórzy nie słyszą, a niektórzy nigdy nie opuszczą swoich łóżek i nie będą mogli się cieszyć widokiem świata” – można przeczytać na stronie Domu Chłopaków.
Macron w Polsce bez spotkania z prezydentem Nawrockim. W tle sprzeciw Tuska

Odejście rządu od programu CPN. Domański zabiera głos

Ważny komunikat dla mieszkańców Łodzi
Pierwsze oficjalne wyniki wyborów w Bułgarii. Jest wyraźny lider i możliwy przełom

Premier Hiszpanii domaga się od UE zerwania umowy z Izraelem







