"NIE" dla likwidacji szpitala w Gostyninie. Protest w Warszewie

- W Warszawie odbyła się manifestacja Regionu Płockiego NSZZ "Solidarność" w obronie szpitala w Gostyninie
- Pracownicy i związkowcy nie zgadzają się na konsolidację szpitala
Uczestników manifestacji przywitał i słowo wstępne powiedział przewodniczący Regionu Płockiego NSZZ „Solidarność”, Andrzej Burnat.
- Dziękuję Wam za tak liczne przybycie, niech nas usłyszą w tym urzędzie marszałkowskim, niech zobaczą siłę Solidarności
– mówił.

Manifestacja zgromadziła kilkuset protestujących. Związkowców wsparły Kluby Gazety Polskiej oraz członkowie NSZZ "Solidarność" Regionu Mazowsze.
Solidarność walczyła i walczy
W imieniu Komisji Krajowej NSZZ „S” głos zabrał wiceprzewodniczący KK, Bartłomiej Mickiewicz:
Witam was wszystkich bardzo serdecznie. Nie pierwszy raz spotykamy się w takich okolicznościach, jeżeli chodzi o konsolidację szpitali. Solidarność walczyła i walczy. I o tym mówimy, a w tej chwili to jest szczególnie ważne, o godność pracownika. Było tu już powiedziane o kompletnym braku dialogi ze stroną społeczną, z pracownikami, jeśli chodzi o ten szpital. Brak merytorycznych przesłanek do tego, żeby tę konsolidację przeprowadzić. To naruszenie godności pracowników. Nie uważam, żeby ta konsolidacja wpłynęła w jakikolwiek sposób na dobro pracowników. Ale ważna tu jest godność także pacjentów, dlatego, że konsolidacja takich jednostek medycznych może spowodować, że godność pacjentów będzie zagrożona. Jako Solidarność nie możemy na to pozwolić
mówił.

Przypomniał też, co się stało w Szpitalu Południowym, o młodym lekarzu, który zarobił milion sześćset tysięcy. Tłumaczył, że gdyby takich lekarzy w Warszawie zebrać dziesięciu, to prawdopodobnie niepotrzebna byłaby żadna konsolidacja żadnego szpitala.
Nie może być tak, że niektórzy zarabiają dwadzieścia tysięcy za godzinę, a niektórzy z was nie zarabiają tego w pół roku. Są ludzie, którzy zarabiają tyle w godzinę, nie można do tego dopuścić. Rozwiązania rządowe są takie, że robi się teoretyczne limity wynagrodzeń na etatach dla lekarzy. A co ze spółkami, co z tymi wszystkimi sitwami, które pieniądze drenują w systemie ochrony zdrowia? Zobaczcie, jakie gigantyczne pieniądze w ten system ochrony zdrowia wpompowane były w ostatnich latach i gdzie te pieniądze są? Te pieniądze nie służą wam, nie służą pacjentom, nie służą systemowi ochrony zdrowia, służą sitwom
przekonywał Bartłomiej Mickiewicz.
Szef zarządu Regionu Mazowsze NSZZ „Solidarność”, Dariusz Paczuski mówił, że tylko razem, jeden obok drugiego, solidarnie można wywalczyć lepszą przyszłość, lepsze warunku pracy. Solidarność według niego oprócz struktur związkowych buduje więzi i solidarność międzyludzką.
- Wielokrotnie słyszymy od tej ekipy i nie tylko o nich, że Solidarność już się skończyła, że jest niepotrzebna. Popatrzcie na nas, popatrzcie na siebie, nawzajem, jesteście potrzebni. Bo znowu Solidarność musi bronić Polski, musi bronić to, co jest najważniejsze. Miejsc pracy dla siebie, swoich kolegów, ale też jednego z największych w tym momencie dóbr, jakie ma społeczeństwo, jakie ma naród polski. Opiekę medyczną, szpitale. Dlaczego musimy o to walczyć? Bo znów u władzy jest ekipa, która już raz próbowała ją zlikwidować
tłumaczył Dariusz Paczuski.
Konsolidacja, potem prywatyzacja
Maria Ochman, przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność” przypomniała, że już raz ekipa PO-PSL próbowała sprywatyzować służbę zdrowia, gdy sprawowały rządy koalicyjne w minionych kadencjach, jednak dzięki twardej postawie Solidarności to się nie udało.

Konsolidacja, coś, co powinno przysłużyć się lepszemu zarządzaniu, lepszemu wykorzystaniu pracowników, w wydaniu Koalicji Obywatelskiej i PSL-u, to nie konsolidacja, to jest likwidacja, a następnie prywatyzacja. I my musimy to głośno mówić. Krajowy Sekretariat Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność” od samego początku, kiedy ta ustawa została uchwalona i podpisana niestety przed Pana Prezydenta, w tej ustawie nie ma nic na temat dialogu społecznego, w tej ustawie nie ma nic o zabezpieczeniu praw pracowniczych, nic na temat zapewnienia bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków.
Według przewodniczącej Solidarności służby zdrowia, to są ustawy czyszczące, które mają spowodować to, co nie udało się zrobić Platformie w 2015 roku. Mówiła, że w dużo jest dzisiaj Polsce białych plam na mapie, gdzie ludzie nie mogą dostać się do szpitalu, gdzie ludzie starzy godzinami czekają na SOR,
Pan marszałek Struzik z PSL-u, to jak mówi wieczny książę mazowiecki wcześniej usadowiony w Mazowieckiej Kasie Chorych Ten człowiek dawno przestał rozumieć czym są prawa pracy, czym jest bezpieczeństwo pacjentów. Nie liczą się tylko spółki i miejsca dla swoich. Taka jest prawda o PSL-u na Mazowszu. I dzisiaj, kochani, ten pomysł to jest pompowanie kolejnych pieniędzy, to jest przede wszystkim stworzenie nowych synekur i my na to mówimy nie. Tak samo jak mówimy „NIE” temu, żeby nas konfliktować z pacjentami
mówiła.

