Minister rolnictwa unika Solidarności? Pracownicy ODR domagają się spotkania

"To fundamentalna kwestia"
Prezydium KK zdecydowało się poprzeć uwagi, które zgłosili związkowcy zrzeszeni w sekcji branżowej dotyczące wadliwej, zbyt spłaszczonej, struktury wynagrodzeń, kompletnie pomijającej aspekt motywowania pracowników do podnoszenia kwalifikacji i zwiększania efektywności swojej pracy. Zwrócono również uwagę na coraz bardziej poszerzającą się lukę pomiędzy rynkowym wynagrodzeniem, na które może liczyć specjalista zajmujący się fachowym wsparciem działalności rolniczej, a pensjami wypłacanymi specjalistom Ośrodków Doradztwa Rolniczego.
"To fundamentalna kwestia - podkreślił Zbigniew Sikorski, przewodniczący Sekretariatu - Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie czy mamy mieć "słabe" Państwo, gdzie urzędnik nie mogąc liczyć na godne wynagrodzenie, po zdobyciu doświadczenia i wiedzy w jednostce publicznej, opłacanej z naszych podatków, jest zmuszany sytuacją życiową do poszukiwania zajęcia w sektorze prywatnym? Chyba nie o to powinno chodzić" - skomentował.
"Problem fluktuacji kadr i przeciążenia tych pracowników, którzy zostali jest istotnie duży - zwracała uwagę Anna Król, przewodnicząca Sekcji Pracowników Doradztwa Rolniczego - Zwracaliśmy już na to uwagę Ministerstwa. Jak na razie bezskutecznie, ale mamy nadzieję, że obecnie uda się przeprowadzić merytoryczną rozmowę z naszymi włodarzami. Im również powinno zależeć aby polscy rolnicy mieli profesjonalne wsparcia Państwa, którego my jesteśmy reprezentantami" - zaznaczyła.
Związkowcy cały czas czekają na spotkanie Rady Sekcji Pracowników Doradztwa Rolniczego NSZZ "S" i przewodniczącego Sekretariatu z ministrem rolnictwa Czesławem Siekierskim.
Pomimo wielu prób kontaktu, rozmów telefonicznych i kolejnych pism, związkowcy nie otrzymali żadnej odpowiedzi ze strony resortu.

Tagi
44 lata temu uruchomiono podziemne Radio Solidarność
"Niech nie będzie nam obojętne, jaka jest Polska". Ulicami Nowego Sącza przeszedł zorganizowany przez "S" marsz
W Nowym Sączu ruszył marsz "Razem dla Polski i Polaków"

"Dość tego!". Górnicy z ZG Sobieski, ZG Janina i ZG Brzeszcze powołali sztaby protestacyjne



