M. Kosiński w poranku „Siódma – Dziewiąta”: Pracownicy sfery finansów publicznych nie mogą biednieć

Solidarność jako największa centrala związkowa prowadzi regularne rozmowy z rządem. Czasem się z nim zgadza, w innych aspektach nie. W ostatnich tygodniach doszło do serii spotkań, najpierw z pięcioma ministrami, później z panem premierem. Przedstawiano swoje argumenty, strony nie znalazły na tyle porozumienia, że Solidarność postanowiła skorzystać z takiego narzędzia wywierania wpływów na polityków jak manifestacja polityczna. To wynika z potrzeb szeregowych związkowców, którzy zgłaszają to swoim przewodniczącym zakładowym, ci z kolei szefom regionu. Decyzja Komisji Krajowej o przeprowadzeniu manifestacji była jednogłośna
- zaznaczył Kosiński.
Jednym z powodów manifestacji jest kwestia podwyżki dla sfery finansów publicznych. - Tu rząd proponuje podwyżkę o 7,8 proc., to o 10 proc. mniej niż inflacja. Ci ludzie rzeczywiście zbiednieją, a chcemy, by ta sfera była najlepiej rozwinięta, by pracowali w niej najlepsi specjaliści, przecież oni świadczą usługi dla nas. Eksperci nie mogą biednieć. Solidarność chce stworzyć pewną formę dodatku inflacyjnego, formę regulacji płacowej. Propozycja rządu jest niższa niż inflacja i to jest złe
- dodał publicysta.
Cała rozmowa:
Komentarze
Brak rąk do pracy w kopalni Knurów? "Jeżeli nie uzupełnimy stanu załogi, czeka nas katastrofa"
Szef handlowej Solidarności: Apelujemy do pracodawców o zachowanie zdrowego rozsądku
Solidarność oddała hołd Bohaterom Powstania Warszawskiego

Wiceprzewodniczący NSZZ "S" w spółce Haldex został przywrócony do pracy
Przed nami Dzień Solidarności i Wolności. Znamy plan tegorocznych uroczystości sierpniowych



