Szukaj
Konto

„Dobra szkoła, to silna Polska!”. W Warszawie odbyła się demonstracja w obronie polskiej szkoły

„Dobra szkoła, to silna Polska!”. W Warszawie odbyła się demonstracja w obronie polskiej szkoły
Źródło: Jakub Pacan | Autor: Jakub Pacan | Licencja: Tysol.pl | Manifestacja w obronie edukacji
W Warszawie odbyła się demonstracja pod hasłem „Dobra szkoła – silna Polska!”. Organizacje zrzeszające nauczycieli, rodziców i uczniów sprzeciwiały się ideologizacji polskiej szkoły przez obecne kierownictwo MEN i Barbarę Nowacką.
Co musisz wiedzieć:
  • W Warszawie odbyła się manifestacja w obronie polskiej szkoły.
  • Wydarzenie zorganizowała Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły, zrzeszająca 94 organizacje społeczne, w tym oświatową Solidarność.
  • Zebrani wskazali na zgubne skutki ideologizacji edukacji w krajach Europy Zachodniej.

O godz. 12:00 pod pomnikiem Mikołaja Kopernika w Warszawie rozpoczęła się demonstracja pod hasłem „Dobra szkoła – silna Polska”. Wydarzenie zorganizowała Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły, zrzeszająca 94 organizacje społeczne, w tym oświatową Solidarność. Byli tam też obecni świeccy katecheci, delegacja oświatowej "Solidarności" oraz Ruch Obrony Granic. 

 

Spotkanie poprowadzili Agnieszka Pawlik-Regulska, Prezes Stowarzyszenia "Nauczyciele dla Wolności", Koordynator Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły oraz Sławomir Skiba, wiceprezes Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi.

Jesteśmy tutaj po to, by zdecydowanie wyrazić swój sprzeciw wobec eksperymentu na żywym organizmie, jakim jest reforma „2026 kompas jutra” i tego co wyczynia pani minister Nowacka. Sprzeciwiamy się nie tylko ze względu na treść, ale także arogancję pani minister

mówił Sławomir Skiba. 

Bez historii staniemy się niewolnikami

Jaki pierwszy z gości głos zabrał znany historyk, prof. Jan Żaryn:

Widzę przed sobą hasło, „bez historii staniemy się niewolnikami”. My, tutaj zebrani nie staniemy się niewolnikami, ponieważ znamy polską historię, dlatego tutaj jesteśmy. To hasło jest nam dzisiaj potrzebne. Wygraliśmy wszystkie wojny przeciwko polskim dzieciom, przeciwko zmianom ich mentalności, ponieważ znamy swoją historię.

Dalej historyk tłumaczył, że dzieci znające historię własnej rodziny, własnego kraju trudno zmanipulować, oszukać i zachęcał zebranych, by wolne chwile poświęcali na opowiadanie dzieciom o dziejach ich przodków, własnych rodzin.

Do zebranych na demonstracji uczestników swój list skierował Prezydent RP, Karol Nawrocki, który odczytała jego doradczyni, Barbara Socha.

Szanowni Państwo, serdecznie pozdrawiam wszystkich uczestników manifestacji „Dobra szkoła, silna Polska”. Dziękuję organizatorom za przygotowanie tego wydarzenia. Dziękuję też wszystkim osobom, którym leży na sercu przyszłość polskiej edukacji: rodzicom, nauczycielom, wychowawcom, pracownikom oświaty i przedstawicielom organizacji społecznych. Kanclerz i hetman wielki koronny Jan Zamoyski pozostawił potomnym słowa, które od ponad 400 lat nie straciły nic ze swojej aktualności, „takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”. To zdanie przypomina nam, że szkoła nie jest jedynie miejscem przekazywania wiedzy, jest przestrzenią formowania charakterów, kształtowania postaw obywatelskich oraz przygotowywania młodych ludzi do odpowiedzialnego życia we wspólnocie narodowe. Od tego jak wychowamy młode pokolenie zależeć będzie nie tylko przyszły kształt Rzeczypospolitej, lecz także jej siła, bezpieczeństwo i zdolność do sprostania wyzwaniom nadchodzących dekad. Polska szkoła powinna rozwijać kompetencje potrzebne we współczesnym świecie, ale jednocześnie pozostać wierna wartościom, które przez pokolenia budowały siłę naszego narodu. Powinna uczyć myślenia, odpowiedzialności, szacunku dla drugiego człowieka, miłości do ojczyzny oraz znajomości własnej historii i kultury.

Prezydent zwrócił uwagę na prawa rodzicielskie oraz ich wolność w wyborze wartości, w których chcą wychowywać swoje potomstwo. Zaznaczył także niepokojące trendy przebudowy systemu edukacji a Europie, które mają znamiona zamordyzmu.

Rodzice mają prawo oczekiwać, że szkoła będzie ich w tym wspierać, a nie zastępować ich wychowawczą rolę czy odrywać od wartości, które przez wieki kształtowały polską wspólnotę narodową. W ostatnich latach obserwujemy coraz częstsze próby przebudowy systemów edukacyjnych w wielu państwach Europy. Tym bardziej potrzebna jest dziś odważna, spokojna, oparta na dialogu debata o kierunkach zmian w polskiej szkole. Nie jest przypadkiem, że dzisiejsza manifestacja odbywa się właśnie teraz, wielu rodziców, nauczycieli oraz wiele osób od lat związanych z edukacją od lat wyraża uzasadnione obawy wobec kierunków zmian proponowanych obecnie przez władze oświatowe. Decyzje dotyczące programów nauczania, wychowania oraz kształcenia przyszłych pokoleń nie mogą być podejmowane ponad głowami obywateli. Tak fundamentalne kwestie wymagają szerokich konsultacji społecznych oraz uwzględnienia głosu rodziców, nauczycieli i ekspertów. Jako prezydent RP stoję na straży Konstytucji oraz praw polskich rodzin dlatego też kierując się odpowiedzialnością za przyszłość państwa zawetowałem nowelizację prawa oświatowego.

Ziemkiewicz o depresjach i samookaleczeniach

Na scenie wystąpił także znany publicysta Rafał Ziemkiewicz, który mówił jak zgubne i destrukcyjne skutki przyniosła rewolucja obyczajowa przeprowadzona w edukacji w Europie Zachodniej.

Powiem o wielkim kłamstwie, na którym opiera się działanie ludzie, którzy opanowali dzisiejszy rząd Donalda Tuska i Ministerstwo Edukacji Narodowej. Oni przedstawiają swoja działalność jako krzewienie postępu, nauki. My jesteśmy dla nich ludźmi zacofanymi, bo wierzymy w Boga, mamy swoją religię, a religia według nich, to zabobon. Na Zachodzie te przekonania już dawno upowszechniono i dzisiaj można zobaczyć już skutki tej edukacji, którą próbuje forsować u nas obecna ekipa. Otóż nauka i statystyki pokazują jak straszliwych spustoszeń dokonała w edukacji amerykańskiej, europejskiej ideologia, którą narzuca nam rząd Donalda Tuska. Depresje, próby samobójcze, samookaleczenia, dysforie płciowe, cała kolekcja chorób psychicznych, pokolenie dzieci jadących na antydepresantach, pogubionych. Są o tym książki. Najwybitniejszy psycholog amerykański Jonathan Haidt opisuje jak potwornie wystrzeliły te wszystkie schorzenia, o których mówię odkąd szkoła przestała nauczać wartości i przestała wymagać. My walczymy, by nasze dzieci nie zostały tak zniszczone, jak na Zachodzie.

wyliczał znany publicysta.

Hanna Dobrowolska, ekspert oświatowy z Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły i Ruchu Ochrony Szkoły tłumaczyła w jaki sposób obecne kierownictwo MEN wypłukuje polską edukację z tożsamości narodowej oraz implementuje wielkie programy zmian kulturowych serwowanych przez agendy ONZ i Komisji Europejskiej.

Bardzo, bardzo dziękuję, za to, że tu jesteście. W obliczu zagrożenia polskiej suwerenności i poddania jej pod dyktat Brukseli i ONZ grozi nam utrata suwerenności polskiej edukacji. Od 1 września jest absolutna marginalizacja języka polskiego, który został zrównany z językami regionalnymi i mniejszości narodowych. Został potraktowany jako narzędzie komunikacji, a nie budowania tożsamości narodowej Polaków. Brak jakiegokolwiek kanonu lektur do klasy szóstej włączenie. My chcemy „Pana Tadeusza”! To kpina z nauczania języka polskiego. Nie ma na to naszej zgody.

Dalej Hanna Dobrowolska mówiła jakie pomysły na nowy rok szkolny w dziedzinie nauki języka polskiego ma MEN.

W nauczaniu początkowym mamy rezygnację z ortografii, rezygnację z ćwiczenia w mowie i piśmie wypowiedzi uczniów. Do czego to prowadzi? To jest analfabetyzacja! To powrót do sytuacji, gdy uczeń nie będzie posiadał zdolności czytania i pisania. Klasa pierwsza liceum ma być rokiem bazowym. To znaczy, że mamy nadrabiać zaległości, które nam Nowacka zaserwuje w szkole podstawowej. W podstawie programowej został zaszyty niezwykle niebezpieczny zapis – nauczyciel będzie zobowiązany, by na swoich lekcjach stosować narzędzia projektowania uniwersalnego. To narządzie inkluzji. Oskarżamy rząd i MEN, że prowadzi transformację edukacji według wskazań nie polskich, ale według wzorów z ONZ.

Kradną dzieciom edukację

Ważnym punktem manifestacji były słowa Elżbiety Lachman, liderki Polskiego Forum Rodziców, koordynatorki Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły:

Jesteśmy tutaj dzisiaj, bo kradną naszym dzieciom prawo do publicznej edukacji. My myślimy, że dzieci chodzą do szkoły i tam się uczą. Tymczasem naszym dzieciom po cichu kradziona jest wiedza. Od siedmiu lat Polskie Forum rodziców ostrzega rodziców przed zagrożeniami ideologizacji polskiej szkoły. W szkołach zaczyna panować święty dobrostan. Nasze dzieci, które mają się uczyć słyszą, że powinny się świetnie czuć, świetnie bawić, mieć komfort edukacyjny. Nasze dzieci mają coraz więcej praw, nauczyciele mają coraz mniej praw. W szkole zaczynają rządzić dzieci. Czy ktoś z nas przeszedł przez jakąkolwiek szkołę bez stresu? Stres jest elementem każdej edukacji i szkoły, życie nie przebiega bez stresu. Nasze dzieci muszą też przygotować się do dorosłego życia, odpowiedzialności. Edukacja włączająca niszczy nauczanie, będzie tylko gorzej. Edukacja włączająca to równanie do dzieci, które są ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, dysfunkcjami intelektualnymi. Dzieci chodzą po klasie, staja na ławkach, jest chaos.

mówiła.

List poparcia do zgromadzony przesłał Przewodniczący Rady Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”, dr Waldemar Jakubowski, w którym zaznaczył, że polska szkoła znajduje się w jednym z trudniejszych momentów od wielu lat i potrzeba jest ratowania nie tylko edukacji i dzieci przed skutkami ideologizacji, ale także prestiżu zawodu nauczyciela, który jest coraz bardziej obciążony biurokracją dokumentacją i obowiązkami.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.06.2026 16:54