Alfred Bujara o łamaniu ograniczenia handlu w niedzielę: sklepy stają się czytelniami

- Handlowa Solidarność zorganizowała briefing prasowy przed Państwową Inspekcją Pracy
- Podczas spotkania mówiono o łamaniu prawa ws. zakazu handlu w niedzielę
- Niektóre sklepy i sieci handlowe stają się czytelniami i bibliotekami, by prowadzić handel w niedzielę i święta.
Alfred Bujara, Przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność” powiedział:
Dzisiaj spotykamy się z Głównym Inspektorem Pracy resortem rodziny odpowiedzialnymi za sprawy prawa pracy na temat łamania ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta. Proszę państwa, coraz to więcej sieci handlowych i coraz więcej sklepów, dyskontów i już hipermarketów otwiera się na tak zwaną czytelnię. Nie ma w ustawie wyjątku, że można zgodnie z regulaminem prowadzić czytelnię w sklepie. Dzisiaj będziemy żądali kontroli sukcesywnych, kontroli powtarzających się aby udowodnić takim przedsiębiorcom właśnie łamanie ustawy i celowe działanie z premedytacją. Wszystko wskazuje na to, że te działania są niezgodne z prawem. Tak jak wspomniałem, nie ma w ustawie pojęcia, że w sklepie można urządzić bibliotekę, czytelnię, boisko czy inny obiekt kultury. Mamy w posiadaniu 15 wyroków sądu Najwyższego, ostatni jest z 10 czerwca tego roku, każdy wyrok jest w innym składzie sędziowskim i właśnie te dokumenty mówią, że nie można urządzić w sklepie miejsca kultury, a więc tak zwanych czytelni, bibliotek.
Następnie wyjaśnił, że Państwowa Inspekcja Pracy ma narzędzie na podjęcie sukcesywnych kontroli, i wiadomo, że sprawa jest wygrana. Dlatego Solidarność będzie prosić, aby wnioski o ukaranie były kierowane do prokuratury, czy nawet do prokuratora generalnego.
Dzisiaj jest możliwość nałożenia kary na takiego przedsiębiorca do miliona złotych lub odebranie prowadzenia działalności gospodarczej na okres 15 lat. Proszę Państwa, gdyby sytuacja była poważnie traktowana przez sądy to dzisiaj można byłoby ten milion złotych nałożyć w kary. Podejrzewam, że inni przedsiębiorcy nie łamaliby wtedy ustawy, tak to ma miejsce teraz. Dzisiaj pracownicy sobie nie wyobrażają, żeby chcieli wrócić do pracy w niedzielę, a niestety tak się dzieje
mówił Alfred Bujara.
98% pracowników nie wyobraża sobie, żeby wrócić do pracy w niedzielę
Szef handlowej Solidarności wskazał również na badania, z których wynika, że 98% pracowników nie wyobraża sobie, żeby wrócić do pracy w niedzielę i nie chce po prostu handlowych niedziel.
Paweł Skowron, Przewodniczący NSZZ "Solidarność" w Carrefour Polska powiedział z kolei:
Jesteśmy po długim weekendzie. Proszę zobaczyć, że sobota i niedziela była dniem wolnym, sklepy były pozamykane, ale sieci franczyzowe w sobotę były otwierane. Pracownicy nie byli to właściciele sklepów, byli to pracownicy, którzy byli też niejako przymuszeni do tej pracy. Proszę zobaczyć, jaka to jest skala. Ustawa o ograniczeniu handlu w niedzielę miała przede wszystkim chronić pracowników handlu, ale też miała umożliwić małym i drobnym przedsiębiorcom, którzy zajmują się handlem detalicznym umożliwić też między innymi nadrobienie obrotów. Dzisiaj jest przyzwolenie, że właśnie te sieci franczyzowe handlują bez jakiegokolwiek oporu, nie zważają na literę prawa. Mało tego, ja sam w niedzielę zrobiłem specjalnie zakup i mam na to też między innymi paragon. Nawet ekspedientki, ekspedienci nie boją się tego procederu czynić, ale robią to nie dlatego, że po prostu chcą, tylko dlatego, że są zmuszani też między innymi przez właścicieli sieci franczyzowych.
Gabriela Kaim, Przewodnicząca NSZZ "Solidarność" w J.M. Biedronka dodała, że łamanie zakazu handlu w niedzielę ma też miejsce w sklepach internetowych,
Niestety, ale nie tylko tutaj jest handel w niedzielę, borykamy się również z tak zwanym globem Który pracownicy też pod kątem sklepów internetowych działają i też pracują w niedzielę.
Szef handlowej "S", Alfred Bujara na koniec zaapelował, by dokumentować przykłady łamania zakazu handlu w niedziele i święta:
Mam jeszcze gorącą prośbę o przesyłanie nam paragonów zakupu, chociażby najmniejsze rzeczy w niedzielę. Może to być mała woda mineralna. Po to, żeby na paragonie był dowód, że sklep był czynny w niedzielę. To nam naprawdę ułatwi działanie.











