Wiceszef opolskiej „S” w Radiu Opole: Nowe uprawnienia PIP przeciw patologiom

- Zastępca przewodniczącego Zarządu Regionu Śląsk Opolski Grzegorz Adamczyk mówił na antenie Radia Opole o nowych uprawnieniach Państwowe Inspekcji Pracy
- Zdaniem związkowca, do nadmiernego stosowania umów cywilnoprawnych dochodzi niemal w każdej dziedzinie gospodarki.
Przede wszystkim każda umowa B2B zawiera pewne zapisy. Nie ma urlopu, że pracownik ma pracować w wyznaczonym czasie. W jednym z umów był zapis, że jeżeli nie będzie go w tym czasie w pracy, może zostać mu obniżone wynagrodzenie. Co umowa, to są różnego rodzaju inne zapisy
przekonywał Grzegorz Adamczyk.
Słabe punkty
Związkowiec wskazał jednak, że rozwiązanie nie jest pozbawione słabych punktów. Jak usłyszeliśmy, do Solidarności zgłaszają się już osoby, które chcą poinformować o możliwych nieprawidłowościach w ich zatrudnianiu.
Te osoby mają duże obawy, bo przede wszystkim w tych umowach jest jeden taki kruczek bardzo niebezpieczny. To są umowy czasowe. Obawiam się, że pracodawca może te umowy szanować albo przedłużać czas do wygaśnięcia tej umowy i problem tym samym znika. A nie wiadomo, jak długo będzie trwało to postępowanie i sprawdzanie
mówił.
Płacenie pod stołem
Związki zawodowe nie mają możliwości zgłaszania możliwych nieprawidłowości w tym zakresie. Zdaniem związkowca, do nadmiernego stosowania umów cywilnoprawnych dochodzi niemal w każdej dziedzinie gospodarki. Jak podkreślał, z tym zjawiskiem często wiąże się także tak zwane płacenie pod stołem, co powiększa szarą strefę, dlatego inspektorzy powinni kontrolować także umowy zawierane wcześniej.
Komentarze
Projekt nowelizacji Państwowej Inspekcji Pracy wrócił do prac w sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny

Projekt reformy PIP skierowany do drugiego czytania w Sejmie. Bartłomiej Mickiewicz: MRPiPS funkcjonuje chyba w innej rzeczywistości




