Szukaj
Konto

Prymas Polski: Boże Narodzenie jest świętem miłości

J. Andzejewski
Źródło: Wikimedia Commons [licencja: CC BY-SA 3.0]
Komentarzy: 0
Boże Narodzenie jest świętem miłości. Ludzie, którzy się z Boga narodzili będą innych traktować jak braci. Będą pochylać się nad tymi, którzy potrzebują pomocy i wsparcia. Nie zamkną swych serc i uszu na wołających o pomoc, nawet jeśli dobrze wiedzą, że za tym wołaniem iść będą konieczne ofiary czy wyrzeczeń - powiedział w homilii w czasie pasterki ks. abp Wojciech Polak, metropolita gnieźnieński i Prymas Polski.

Wskazał, że narodzin Chrystusa nie poprzedzały nadzwyczajne zjawiska na ziemi i na niebie. - Nie było spadających gwiazd. Nie oglądaliśmy dziś zaćmień słońca czy księżyca. Bo choć ciemności tej nocy rozproszyło światło, choć chwała Pańska i nas, jak kiedyś betlejemskich pasterzy, zewsząd oświeciła, Bóg nie ukazał się nam jednak jako oślepiające słońce. Nie zajaśniał nam jak błyskawica. Nie rozerwał niebios, by zstąpić - podkreślił.

Prymad wskazał, że Pan Jezus przyszedł do nas w sposób najprostszy z możliwych - jako dziecko zrodzone przez matkę. - Będąc Bogiem, stał się człowiekiem. I nie uczynił tego w jakiś cudowny sposób, ale w jak najbardziej ludzki. Urodził się w Betlejem. Słuchaj tego uważnie - woła dziś i do nas św. Makary, mnich z IV wieku, uczeń św. Antoniego Opata - Nieskończony, niezrównany i niestworzony Bóg przyjął ciało, z powodu wielkiej i niezmierzonej swojej dobroci, aby, jeśli mogę ci tak powiedzieć, zbliżyć się do nas, zniżając swoją niezrównaną chwałę - dodał.

Odpowiedział na pytania: dlaczego właśnie tak? Dlaczego w ten sposób? Dlaczego tak się to stało? - Papież Franciszek - jak zwykle zwięźle i jasno - podpowie nam, że rzeczywiście Bóg postanowił, aby urodzić się jako maluczki, bo chciał być kochanym. Kochać zaś można i trzeba konkretnie: tak jak matka i ojciec kochają swe dziecko, jak małżonkowie kochają się nawzajem, jak ksiądz czy zakonnica kochają Kościół, jak uczy się miłości ten, kto coraz pełniej w swym życiu zaczyna rozumieć, że człowiek nie może żyć bez miłości (…) że, gdy ją odrzuci, pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, że jego życie jest pozbawione wówczas sensu, i będzie bez sensu, jeśli nie objawi mu się właśnie Miłość - mówił.

Zaznaczył, że Boże Narodzenie jest świętem miłości. - Ona w Jezusie Chrystusie wchodzi na ten świat. Miłość wchodzi w nasz ludzki świat, który choć tak jej pragnie, bo przecież tęskni za nią człowiek, tak często nie chce czy też nie umie kochać, a nawet wręcz ostentacyjnie pokazuje, że już tego nie potrafi, nie żyje miłością. Tyle w tym świecie i w nas złości i nienawiści. Tyle wrogości i różnych uprzedzeń. Tyle wzajemnych pretensji. Tyle zła i grzechu. Tyle ludzkich łez i rozpaczy. Tyle zawiedzionych oczekiwań i niespełnionych nadziei - wskazał.

IK
Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.12.2016 09:42