Narodowa Pielgrzymka Francuzów do Lourdes

- Napływ pielgrzymów oznacza, że zaczynamy się podnosić z pandemicznej zapaści - podkreśla wicerektor tego maryjnego sanktuarium.
Ks. Jean-Xavier Salefran przypomina, że podczas pandemii po raz pierwszy w historii sanktuarium, w marcu 2020, jego drzwi zostały zamknięte dla pielgrzymów. Wskazuje, że był to dla wszystkich bardzo trudny czas.
- Ludzie zaczynają wracać, ale wciąż nie są to liczby sprzed pandemii - mówi francuski kapłan. Przed pandemią Lourdes gościło co roku 3,5 mln przyjezdnych. W roku 2020 było ich zaledwie 800 tys. W zeszłym roku nie udało się przekroczyć progu 1,5 mln.
W sanktuarium wróciły procesje ze świecami, które cieszą się ogromną popularnością. Kąpiel w basenach wciąż jednak zastępuje "gest wody", oznacza to, że pielgrzymi nie mogą się w niej zanurzać, a jedynie obmyć twarz i ręce. Dyrektor Narodowej Pielgrzymki podkreśla, że świat potrzebuje dziś nadziei oraz świadków nadziei i właśnie to orędzie płynie w tym czasie z Lourdes.
W uroczystościach odpustowych uczestniczą m.in. grupy ukraińskich pielgrzymów, a podczas modlitwy płynie błaganie o pokój na Ukrainie. Międzynarodowej modlitwie w tej intencji przewodniczy co wieczór proboszcz greckokatolickiej parafii w tym mieście.
Beata Zajączkowska/vaticannews.va / Lourdes
Komentarze
Uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP. Wiele osób mylnie interpretuje tę prawdę wiary

[wywiad] Abp Depo: Czym innym jest pośrednictwo Maryi u boku Syna, czym innym modlitwa za pośrednictwem Maryi

Patriarcha Konstantynopola karci Rosję podczas wizyty w Lourdes

Dykasteria Nauki Wiary o tytułach maryjnych: Matka Ludu wiernego, nie Współodkupicielka
Jubileusz duchowości maryjnej. Papież: Droga Maryi prowadzi za Jezusem, a droga Jezusa prowadzi do każdego człowieka

