Szukaj
Konto

Żurek po wyjściu z toalety wpadł pod przemysłowy odkurzacz. 5 lat procesował się o odszkodowanie

27.07.2025 16:32
Waldemar Żurek
Źródło: PAP/Leszek Szymański, screen X
Komentarzy: 0
Wczoraj wieczorem internauci przypomnieli zdarzenie sprzed lat z udziałem Waldemara Żurka. W 2018 roku sędzia znany z otwartej krytyki ówczesnego rządu PiS miał w pracy ulec wyjątkowemu wypadkowi. Gdy wychodził z toalety, rozmawiając jednocześnie przez telefon, został potrącony przez automatyczną maszynę do czyszczenia podłóg.
Co musisz wiedzieć
  • Sędzia Waldemar Żurek 5 lat walczył w sądzie, który uznał, że incydent z maszyną sprzątającą w 2018 roku był wypadkiem przy pracy.
  • Ówczesne władze sądu w Krakowie z Dagmarą Pawełczyk-Woicką na czele odmawiały uznania zdarzenia za wypadek przy pracy.
  • Obecnie w sieci pojawiło się nagranie z całego zdarzenia.

 

Internauci ostatnio przypomnieli, że ówczesny sędzia SO w Krakowie przez pięć lat toczył spór sądowy z Dagmarą Pawełczyk-Woicką, ówczesną prezes Sądu Okręgowego w Krakowie, która odmawiała uznania incydentu za wypadek przy pracy.

Żurek po wyjściu z toalety wpadł pod przemysłowy odkurzacz. 5 lat procesował się o odszkodowanie

Wychodziłem z toalety na korytarzu, w którym mam gabinet. Tradycyjnie jakiś telefon, więc w jednej ręce komórka, drugą ręką zamykam drzwi. Oczywiście słyszałem maszynę, bo słyszy się ją normalnie, jak się pracuje

- wspominał chwile sprzed zdarzenia sędzia Żurek.

W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z incydentem.

Całość była drobiazgowo przedstawiana przez m.in. "Gazetę Wyborczą". W 2023 r. gazeta opisywała, że po pięciu latach batalii prawnej sąd uznał, że incydent z maszyną czyszczącą podłogi był wypadkiem w pracy. Dziennik przypomniał, że sytuacja miała miejsce w 2018 roku, gdy sędzia, znany z medialnych ataków na rząd PiS, wychodząc z toalety, został "potrącony" przez maszynę sprzątającą pchaną przez operatora.

Zamiast L4 - operacja

Maszyna miała uderzyć Żurka w nogi i go podciąć. Na miejscu doszło do wymiany zdań z operatorem, po czym sędzia, utykając, poszedł dalej. Do lekarza trafił dopiero po kilku miesiącach. Lekarz miał wtedy orzec, że konieczna jest natychmiastowa operacja kolana.

Władze sądu oceniały, że sędzia chce wyłudzić odszkodowanie, jednak po pięciu latach procesu Sąd Rejonowy Katowice-Zachód uznał, że był to wypadek przy pracy. Waldemar Żurek doznał kontuzji kolana i był rehabilitowany.

Wyrok jest dla mnie bardzo korzystny. To znaczy sąd ustala, że to zdarzenie było wypadkiem przy pracy. Czyli dokładnie to, o co nam chodziło. Tutaj sąd pracy, można powiedzieć z taką aptekarską skrupulatnością przesłuchiwał świadków tego zdarzenia oraz opiniował

— mówił wówczas w rozmowie z dziennikarzami obecny minister sprawiedliwości.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 27.07.2025 16:32
Źródło: wpolityce, gazeta wyborcza, X