Bogucki dosadnie o Żurku: „Wyjątkowo się skompromitował”

- Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki w dosadnych słowach podsumował wystąpienie ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.
- Waldemar Żurek brał udział w dyskusji nad nowelizacją Kodeksu postępowania karnego.
- Sejm nie odrzucił prezydenckiego weta ws. nowelizacji kpk.
Ostre słowa Boguckiego
Panie premierze, ja nie chcę oczywiście wchodzić w pana kompetencje, ale głęboko bym się zastanawiał na pana miejscu, czy właściwa osoba jest na fotelu ministra sprawiedliwości
– mówił z sejmowej mównicy szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.
Wiem, że chrapkę też miał pan Roman Giertych jako nadprokurator. No, ma pan kilku kandydatów, ale ten, który dzisiaj jest w Ministerstwie Sprawiedliwości, po tym wystąpieniu naprawdę wyjątkowo się skompromitował… Tak po ludzku to panu współczuję mieć takiego ministra
– zakończył swoją wypowiedź Bogucki.
Wystąpienie Boguckiego
Szef KPRP Zbigniew Bogucki wystąpił w Sejmie przed głosowaniem nad odrzuceniem prezydenckiego weta do kpk, przedstawiając argumenty Karola Nawrockiego do decyzji o zawetowaniu noweli kpk. Szef prezydenckiej kancelarii stwierdził też, że wokół prezydenckiego weta „narosły gigantyczne kłamstwa”.
Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o zawetowaniu noweli kpk 13 marca. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz informował wówczas, że taka decyzja została podjęta przez prezydenta „z troski o bezpieczeństwo obywateli i skuteczność państwa w walce z najgroźniejszą przestępczością”. W uzasadnieniu weta wskazywano m.in. na brak jednoznaczności i spójności systemowej niektórych nowych rozwiązań.
W Sejmie Bogucki poinformował również, że przed godz. 11 prezydent przedłożył własny projekt nowelizacji kpk.
Projekt ustawy, w którym prezydent mówi: Nie zgadzam się na przedłużające się tymczasowe aresztowania. Nie zgadzam się na to, żeby one trwały w nieskończoność. Ale nie zgadzam się także na to, żeby chronić pedofilów
– powiedział Bogucki.
Prezydencki projekt
Dodał, że w projekcie prezydenckim przewidziany jest zakaz stosowania tzw. owoców z zatrutego drzewa, a więc zakaz wykorzystywania dowodów zgromadzonych na skutek czynów zabronionych. Jednak – jak wskazał szef KPRP – w inicjatywie prezydenta zapisano wyjątki od tej zasady. Jak wyjaśnił, mają one dotyczyć szczególnych przypadków, kiedy chodzi o bezpieczeństwo państwa czy bezpieczeństwo dzieci.
Bogucki wymienił też inne zapisy prezydenckiego projektu, jak ograniczenie możliwości działania prokuratora w ramach art. 60 kpk. Przepis ten dotyczy możliwości zaangażowania prokuratora, czyli oskarżyciela publicznego, w sprawy ścigane z oskarżenia prywatnego.
To było nadużywane, trzeba to oddać sądowi
– stwierdził Bogucki.
Dodał, że w projekcie prezydenta jest też mowa o tym, żeby to sąd decydował w przypadku listu żelaznego.
To było nadużywane, trzeba to oddać sądowi
– podkreślił.
List żelazny to dokument, który daje podejrzanemu lub oskarżonemu przebywającemu za granicą możliwość przebywania na wolności do czasu prawomocnego zakończenia postępowania, pod warunkiem złożenia oświadczenia o stawieniu się w terminie na każde wezwanie sądu lub prokuratury. Wydając ten dokument, sąd uchyla postanowienie o tymczasowym aresztowaniu takiej osoby. Obecnie art. 281 kpk przewiduje, że list żelazny jest wydawany przez właściwy sąd okręgowy, przy czym w postępowaniu przygotowawczym sąd decyduje o jego wydaniu „na wniosek prokuratora albo przy braku jego sprzeciwu”.
I te wszystkie przepisy, które są dobre i które w sposób zmanipulowany niektórym grupom próbowaliście przekazać, dzisiaj są w ustawie prezydenckiej
– zaznaczył Bogucki, zwracając się do rządzących. Dodał, że kancelaria jest otwarta na dyskusję i wprowadzanie zmian w prezydenckim projekcie.
Treść projektu nowelizacji Kodeksu postępowania karnego pojawiła się w piątek po południu w wykazie projektów ustaw wniesionych do Sejmu. Projekt wraz z uzasadnieniem został także opublikowany na stronie kancelarii prezydenta.
Przemówienie Żurka
Podczas poprzedzającej głosowanie dyskusji w Sejmie głos zabrał także minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Podkreślił, że zaproponowana przez rząd nowelizacja kpk jest „efektem prac Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego, wybitnych polskich specjalistów – zarówno profesorów prawa, jak i praktyków”.
Musimy mieć świadomość, że przepisy, które zostały wprowadzone w czasach ministra (sprawiedliwości Zbigniewa) Ziobry, generują bardzo negatywne konsekwencje. Jedną z tych konsekwencji są przedłużające się areszty oraz łatwość stosowania tego typu środka
– ocenił szef MS.
Ja wiem, że byście chcieli mieć takie przepisy, żeby wszystkich trzymano w aresztach, tylko wasi posłowie wyjeżdżali do Budapesztu. Tak by było idealnie
– powiedział, zwracając się do zebranych na sali posłów PiS.
Dodał, że trzymanie „wszystkich obywateli” w aresztach jest cechą państwa totalitarnego.
Ocenił ponadto, że „środowiska blisko związane z panem prezydentem odczytały tę nowelizację tak właśnie, jak powinna być odczytana”. Odniósł się w ten sposób do fali krytyki, jaka spotkała prezydenckie weto ze strony części środowiska kibiców, dla której nowe przepisy miały duże znaczenie.
Nowelizacja kpk
Przyjęte przez parlament rozwiązania były efektem składanych w Sejmie – od 2024 r. – rządowych, komisyjnych oraz poselskich projektów odnoszących się do postępowań karnych. Na etapie prac Sejmu wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha mówił, że nowelizacja to „jedna z największych, jak nie największa, kompleksowa reforma postępowania karnego od momentu wprowadzenia Kodeksu postępowania karnego w 1997 r.”.
Sejmowi w piątkowym głosowaniu nie udało się odrzucić prezydenckiego weta do nowelizacji kpk.
Komentarze
Złe wieści dla Tuska. Sondaż nie pozostawia złudzeń

Media: Żurek odwołał żonę Zbigniewa Boguckiego

Ziobro napisał do Żurka. Padła zaskakująca propozycja
Pilny komunikat AWS. Sopiński nie uznaje decyzji Żurka
Koalicja na drodze do porażki? Nawet wspólna lista nie daje szansy na sukces









