Szukaj
Konto

Żurek grozi prezydentowi Trybunałem Stanu. "Prawnicy prowadzą rozmowy i mogą przejść do działania"

17.11.2025 13:32
Waldemar Żurek
Źródło: fot. YT
Komentarzy: 0
Spór o nominacje sędziowskie przerodził się w kolejną odsłonę politycznego konfliktu. Waldemar Żurek w programie „Graffiti” nie tylko skrytykował działania głowy państwa, ale także wskazał, że Karol Nawrocki miałby ponosić odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu.
Co musisz wiedzieć
  • Żurek ponownie uderza w prezydenta.
  • Padły oskarżenia o łamanie konstytucji.
  • Prawnicy ostro odpowiadają ministrowi.

 

Ostra krytyka pod adresem prezydenta

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek w programie "Graffiti" w Polsat News powrócił do tematu nominacji sędziów i zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego.

Prezydent ma już taki pseudonim "Pan Weto". Gdyby tak było, to byśmy musieli w ogóle każdą rzecz uzgadniać z prezydentem. A wydaje mi się, że te uzgodnienia są niemożliwe. Ale też prawnie niedopuszczalne, dlatego że prezydent ma określoną rolę. Tak samo rząd i parlament mają określoną rolę i mam wrażenie, że prezydent bez zmiany konstytucji chce nam stworzyć system prezydencki. Że chciałby, żeby ministrowie spowiadali się przed nim, a on żeby mógł ich rozliczać. Pomijam zagadnienie, że cała ta grupa 46 osób przeszła przez tak zwaną neo-KRS

- stwierdził Żurek.

Karol Nawrocki przypomniał ostatnio, że podpisał dotychczas 70 ustaw, a zawetował 13.

Spór o orzeczenia sądów

W rozmowie pojawił się wątek wyroków TK z 2012 roku oraz orzeczeń NSA. Żurek stanowczo odrzucił argumenty powołujące się na te decyzje.

To jest odwracanie kota ogonem do góry. Profesor Matczak świetnie o tym opowiada. Fragmentarycznie wyjęta część wyroku, gdzie jest pokazana tylko część i wyraźnie jest powiedziane, że tylko w absolutnie wyjątkowych okolicznościach, z argumentacją opartą na przepisach prawa, prezydent mógłby dokonać czegoś takiego incydentalnie. A prezydent mówi: "nie, to ja będę oceniał, jakimi wy jesteście sędziami, czy dam wam awans, czy nie"

- powiedział minister.

W państwie prawa to jest absolutnie niedopuszczalne. Jest podział kompetencji. Prezydent nie ma takich kompetencji. Zresztą nikt nie ma

- dodał.

Prezydent idzie tutaj na bardzo niebezpieczną ścieżkę, bo moim zdaniem on może ten spór przegrać

- ocenił.

Groźby Trybunału Stanu

Kolejna część rozmowy Żurka była jeszcze mocniejsza.

Prezydent tutaj chce się wbić trochę w buty Króla Słońce i powiedzieć: "To ja decyduję", ale wtedy należy wyrzucić z konstytucji rozdział o Krajowej Radzie Sądownictwa i stworzyć system prezydencki.

- stwierdził dalej Żurek.

Moim zdaniem prezydent właśnie już wkracza w tę fazę, kiedy można mu przypisać łamanie konstytucji oczywiście - i wtedy odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu. Naprawdę coraz więcej prawników prowadzi takie rozmowy i myślę, że one mogą się wkrótce przełożyć na pewne działania, jeżeli to się będzie posuwało w ten sposób, bo proszę zwrócić uwagę, to nie jest jedna decyzja, to jest paraliż państwa

- oświadczył.

Ostre komentarze prawników i polityków

Słowa ministra wywołały natychmiastową reakcję ekspertów i parlamentarzystów.

Co za bzdura. Abstrahując od tego, że "zmianą Konstytucji" ma być korzystanie przez Prezydenta RP Karola Nawrockiego ze swoich prerogatyw, to do pociągnięcia Prezydenta do odpowiedzialności konstytucyjnej potrzeba 2/3 Zgromadzenia Narodowego. Prędzej taka większość zmieni Konstytucję, bo ta zmiany wymaga, niż ktoś postawi Prezydenta przed Trybunałem Stanu

- napisał w mediach społecznościowych mec. Bartosz Lewandowski.

Już zatem Państwo wiedzą o co chodzi w groteskowej wojnie o przejęcie kontroli nad Trybunałem Stanu poprzez odsunięcie prezes Manowskiej jako jego przewodniczącej. Właśnie o tym pisałem miesiąc temu

- dodał sędzia Kamil Zaradkiewicz.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.11.2025 13:32
Źródło: X, polsat