Szukaj
Konto

Zaskakujące słowa minister rządu Tuska: "ETS2 nigdy nie powinien wejść w życie"

18.03.2026 14:03
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Źródło: PAP/Marcin Obara
Komentarzy: 0
Minister funduszy niespodziewanie skrytykowała system ETS2, który ma objąć m.in. transport i ogrzewanie. Jej słowa wywołały natychmiastową reakcję polityków i wpisują się w szerszy spór o koszty energii w Europie.
Co musisz wiedzieć
  • Pełczyńska-Nałęcz chce likwidacji ETS2.
  • System ma objąć transport i ogrzewanie od 2028 r.
  • Prezydent ostrzega przed wzrostem kosztów energii.

 

Ostra krytyka ETS2

Minister funduszy i polityki regionalnej w rozmowie z Polskim Radiem jednoznacznie oceniła planowane zmiany w unijnym systemie handlu emisjami.

ETS2 nigdy nie powinien wejść w życie. Powinien być zlikwidowany, nim w ogóle się zdarzy

- powiedziała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Podkreśliła, że sprzeciw wobec tego rozwiązania wyraża od dłuższego czasu.

Mówię to od dwóch lat. To był chyba pierwszy taki głos w naszym rządzie, że ETS2 nigdy nie powinien wejść w życie

- powiedziała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

"Nie powinniśmy karać ludzi"

Minister wskazała, że nowy system oznaczałby dodatkowe obciążenia dla obywateli.

ETS2, czyli nałożenie dodatkowych opłat za emisję między innymi transportową, czyli samochodów oraz indywidualnych systemów grzewczych. To się nie powinno zdarzyć, nie powinniśmy karać ludzi za to, że jeżdżą samochodami spalinowymi

- powiedziała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Reakcja ze strony PiS

Na wypowiedź minister zareagował europoseł Prawa i Sprawiedliwości, wskazując na zbieżność stanowisk.

Cieszę się, że wicepremier in spe w rządzie Donalda Tuska mówi to samo, co PiS w temacie ETS2

- napisał Michał Dworczyk.

Rząd o działaniach w sprawie ETS

Do kwestii systemu handlu emisjami odniósł się również premier, podkreślając, że problem jest niezwykle złożony…

To nie jest proste, to wymaga bardzo skomplikowanych i pomysłowych działań. Na szczęście mamy ekipę, która potrafi to w Europie załatwić

- powiedział Donald Tusk.

Prezydent ostrzega przed skutkami

Głos w sprawie zabrał także prezydent, który skierował list do rządu z apelem o odejście od systemu ETS i ETS2.

Ponad dwukrotnie wyższe niż w Chinach czy Stanach Zjednoczonych. Kluczowym czynnikiem jest koszt uprawnień do emisji CO2. W realiach globalnej konkurencji oznacza to systemowe osłabienie europejskich przedsiębiorstw i utratę zdolności do konkurowania na rynkach światowych. Nie możemy dłużej biernie przyglądać się temu procesowi. Potrzebne są zdecydowane, natychmiastowe działania, które przywrócą europejskiej gospodarce warunki uczciwej konkurencji w czasach narastających wyzwań geopolitycznych. Stawką jest przyszłość europejskiego przemysłu - a wraz z nim przyszłość naszej Wspólnoty

- napisał Karol Nawrocki

Prezydent odniósł się również bezpośrednio do planowanego rozszerzenia systemu.

Prognozy wskazują, że skutkiem ETS2 będzie drastyczny, nawet dwukrotny wzrost kosztów ogrzewania indywidualnego oraz kilkudziesięcioprocentowy wzrost cen paliw wykorzystywanych w transporcie. W konsekwencji system ten niesie ryzyko wzrostu inflacji, pogłębienia zjawiska ubóstwa energetycznego oraz dalszego osłabienia konkurencyjności gospodarki europejskiej. Z tych powodów należy jasno stwierdzić, że rozszerzenie systemu handlu emisjami na sektory objęte ETS2 stanowi rozwiązanie błędne systemowo i nie powinno zostać wdrożone. Wprowadzenie tego mechanizmu przeniesie jedynie koszty dla obywateli i silnie uderzy w realną gospodarkę, nie wpływając na poziom globalnych emisji. Dlatego też reforma dyrektywy ETS powinna obejmować całkowitą rezygnację z wdrożenia systemu ETS2

- dodał prezydent.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 18.03.2026 14:03
Źródło: X