Szukaj
Konto

Zakrwawione przesyłki w ukraińskich placówkach dyplomatycznych. Szef MSZ zabiera głos

02.12.2022 16:09
ważne
Źródło: grafika własna
Komentarzy: 0
Wygląda to stosunkowo poważnie i zasługuje na wyjaśnienie - powiedział w piątek w Łodzi szef MSZ Zbigniew Rau, pytany o sprawę nietypowych przesyłek, które otrzymały ukraińskie placówki dyplomatyczne.

W czwartek pojawiła się informacja, że do dwóch ukraińskich placówek dyplomatycznych w Polsce, w tym do konsulatu ambasady Ukrainy przy ul. Malczewskiego w Warszawie, wpłynęły przesyłki, które miały wzbudzić zaniepokojenie u ich pracowników. O sprawie poinformowano policjantów wydziału ochrony placówek dyplomatycznych i szybko wykluczono zagrożenie.

Szef MSZ zabiera głos

Do podobnych zdarzeń doszło także w ambasadach i konsulatach Ukrainy w kilku krajach; otrzymały one zakrwawione przesyłki, w których były oczy zwierząt. Poinformował o tym w piątek na Facebooku rzecznik MSZ w Kijowie Ołeh Nikołenko. Przekazał także, że zdewastowano wejście do mieszkania ambasadora w Watykanie, a ambasada w Kazachstanie otrzymała fałszywe zawiadomienie o podłożonym ładunku wybuchowym. Ambasada Ukrainy w USA dostała natomiast list z kserokopią krytycznego pod adresem Ukrainy artykułu.

O sprawę przesyłek do ukraińskich placówek dyplomatycznych w Polsce Zbigniew Rau był pytany w piątek na konferencji prasowej w Łodzi.

Minister powiedział, że skoro strona ukraińska poinformowała stosowne organy ścigania w Polsce, to zajmą się one sprawą. Jak dodał, trudno jednak obecnie przesądzać czy to prowokacja, czy też "bardzo niestosowny wygłup". "Wygląda to stosunkowo poważnie i zasługuje na wyjaśnienie" - podkreślił Rau.

Rzecznik MSZ Łukasz Jasina zaznaczył, że ambasada Ukrainy nie zwracała się jak dotąd do polskiego resortu dyplomacji w tej sprawie.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.12.2022 16:09
Źródło: PAP