Szukaj
Konto

Wrzosek przekroczyła uprawnienia, ale prokuratura umarza śledztwo

30.12.2025 15:54
Ewa Wrzosek
Źródło: fot. YT TVP
Komentarzy: 0
Prokuratura Krajowa potwierdziła, że działania prokurator Ewy Wrzosek naruszały przepisy i wyczerpywały znamiona czynu zabronionego. Śledztwo zostało jednak umorzone, ponieważ uznano, że społeczna szkodliwość czynu była znikoma.
Co musisz wiedzieć
  • Wnioski powstawały poza prokuraturą
  • Dokumenty przygotowała prywatna kancelaria
  • Prokuratura mówi o przekroczeniu uprawnień

 

Decyzja Prokuratury Krajowej

Prokurator Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej wydał postanowienie o umorzeniu śledztwa dotyczącego przekroczenia uprawnień przez prokurator Ewę Wrzosek.

Podstawą umorzenia było stwierdzenie, iż społeczna szkodliwość czynu jest znikoma

- poinformowała Prokuratura Krajowa.

Wnioski pisane poza prokuraturą

Sprawa wyszła na jaw w marcu ubiegłego roku po publikacji Wirtualnej Polski. Portal ujawnił kulisy działań Ewy Wrzosek, znanej z otwartej niechęci wobec poprzedniej władzy.

Jak opisywano, Wrzosek "starała się zablokować betonowanie mediów publicznych przez Prawo i Sprawiedliwość poprzez składanie prokuratorskich wniosków do sądów".

Chodziło o uchwałę Rady Mediów Narodowych z 27 listopada 2023 r., podjętą na wniosek ówczesnego ministra kultury Piotra Glińskiego, dotyczącą zmian w statutach jednostek publicznej radiofonii i telewizji oraz Polskiej Agencji Prasowej.

Pismo Sienkiewicza i rola Wrzosek

30 listopada 2023 r. do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów trafiło pismo ówczesnego posła, a następnie ministra kultury Bartłomieja Sienkiewicza, który "wnioskował o podjęcie czynności zmierzających do zabezpieczenia roszczeń o stwierdzenie nieważności/uchylenia uchwał dotyczących mediów publicznych".

Pismo trafiło również do prokurator Ewy Wrzosek, pracującej w tej jednostce.

Kancelaria prawna zamiast prokuratury

Z ustaleń medialnych wynikało, że wnioski dotyczące mediów publicznych były przygotowywane poza strukturami prokuratury. Co więcej, daty przygotowania załączników wskazywały, że Wrzosek rozpoczęła pracę nad dokumentami, zanim formalnie dowiedziała się o sprawie.

Według doniesień, wniosek nadano na poczcie znajdującej się kilkadziesiąt metrów od siedziby międzynarodowej kancelarii prawnej Clifford Chance.

Zeskanowano go na urządzeniu, którym nie dysponuje prokuratura, zaś dysponuje Clifford Chance. Sformatowanie dokumentu jest bliźniacze do tego stosowanego przez Clifford Chance

- ujawniono.

Prokuratura nie ma wątpliwości

W komunikacie Prokuratury Krajowej podkreślono, że "zgromadzony w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, iż wnioski zostały technicznie i merytorycznie przygotowane oraz sporządzone przez ustalone osoby pracujące w warszawskiej kancelarii prawnej".

Następnie, przy wykorzystaniu infrastruktury tej kancelarii, część z nich była drukowana, skanowana, podpisywana profilem zaufanym prok. Ewy Wrzosek oraz wysyłana do sądów drogą elektroniczną. Wnioski wysłane pocztą zostały również nadane przez pracowników tej kancelarii

- dodano.

Przekroczenie uprawnień bez kary

Prokurator prowadzący sprawę wskazał, że sposób działania Ewy Wrzosek "naruszył szereg regulacji rangi podustawowej", w tym Regulamin wewnętrznego urzędowania prokuratury oraz Instrukcję kancelaryjną.

Podkreślono, że naruszenia stanowiły przekroczenie uprawnień w rozumieniu art. 231 § 1 Kodeksu karnego, miały charakter umyślny i godziły w interes publiczny, w szczególności w prawidłowe funkcjonowanie prokuratury.

Jednocześnie uznano, że "zachowanie prok. Ewy Wrzosek, mimo że formalnie realizowało znamiona czynu zabronionego z art. 231 k.k., nie stanowiło przestępstwa z uwagi na znikomą społeczną szkodliwość czynu".

Jak zaznaczono, uchybienia miały charakter "przede wszystkim formalny i organizacyjny" i powinny być rozpatrywane wyłącznie w ramach odpowiedzialności dyscyplinarnej.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.12.2025 15:54
Źródło: dorzeczy