Szukaj
Konto

Wrześniowa pełnia coraz bliżej. Kiedy patrzeć w niebo?

Księżyc
Źródło: pixabay.com | Księżyc
Wrzesień przyniesie kilka ciekawych zjawisk astronomicznych, które będzie można obserwować także bez specjalistycznego sprzętu. Jednym z najważniejszych wydarzeń miesiąca będzie pełnia Księżyca, określana tradycyjnie jako Kukurydziany Księżyc.
Co musisz wiedzieć:
  • Pełnia Księżyca we wrześniu przypadnie 26 września o godz. 16.49 czasu polskiego.
  • Wrześniowa pełnia nazywana jest Kukurydzianym Księżycem.
  • Nazwa wywodzi się z tradycji rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej i nawiązuje do okresu zbiorów.
  • Inne określenia tej pełni to m.in. Pełnia Plonów, Pełnia Żniwiarzy i Jęczmienny Księżyc.
  • Wrzesień przyniesie także równonoc jesienną, która wyznaczy początek astronomicznej jesieni.

Wrześniowa pełnia coraz bliżej. Kiedy patrzeć w niebo?

Według „Almanachu Astronomicznego 2026” pełnia przypadnie 26 września o godz. 16.49 czasu polskiego. Nazwa tego zjawiska ma swoje źródła w tradycji rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej. Wrzesień był dla społeczności rolniczych okresem zbiorów i dojrzewania kukurydzy, dlatego pełnia z tego miesiąca zaczęła być kojarzona właśnie z końcówką sezonu plonów. Funkcjonują też inne określenia, m.in. Pełnia Księżyca Plonów, Pełnia Żniwiarzy czy Jęczmiennego Księżyca.

Kukurydziany Księżyc symbolizował czas, w którym przyroda stopniowo przechodziła z okresu wzrostu do odpoczynku. Pełnią Plonów nazywa się natomiast tę pełnię, która wypada najbliżej równonocy jesiennej. Zdarza się, choć rzadko, że przypada ona dopiero w październiku.

 

Ważny punkt w kalendarzu 

Wrzesień to również moment przejścia z astronomicznego lata w jesień. Równonoc jesienna wyznacza początek nowej pory roku i będzie kolejnym ważnym punktem w kalendarzu obserwatorów nocnego nieba. Po sierpniowych atrakcjach, takich jak maksimum Perseidów czy zaćmienia, wrzesień zapowiada się spokojniej, ale nadal nie zabraknie okazji do ciekawych obserwacji.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.09.2026 19:58
Źródło: gazetawroclawska.pl