Wraca sprawa zamordowanej 27-letniej Anastazji. Niespodziewane odkrycie

O całej sprawie poinformował serwis goniec.pl. Detektyw, który pracuje na miejscu zabójstwa przekazał portalowi, że "5 lutego, niedaleko miejsca, w którym ujawniono zwłoki Anastazji, znaleziono plecak, który kobieta miała na sobie w chwili zaginięcia".
Wczoraj greccy śledczy przyjęli zgłoszenie dotyczące ujawnienia plecaka i udali się we wskazane miejsce
- powiedział detektyw Burzacki i podkreślił, że "plecak znajdował się przy brzegu jeziora Alikes w bliskiej odległości od miejsca zbrodni".
- Wygląd plecaka, a także jego zawartość wskazują na to, że należał do Anastazji. Greccy śledczy zabezpieczyli wskazany plecak i skrupulatnie przeszukali miejsce, w którym się znajdował - dodał.
CZYTAJ TAKŻE: W czwartek pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ws. emerytur stażowych. Wiemy, jak zagłosuje Lewica
Detektyw mówi o ogromnym zaskoczeniu
Burzacki zwrócił uwagę, że nowy dowód w sprawie wywołał "ogromne zaskoczenie" zarówno dla niego, jak i greckich policjantów, ponieważ miejsce w którym się znajdował było kilkukrotnie przeszukiwane.
- Sam osobiście przechodziłem brzegiem jeziora w pobliżu miejsca zbrodni zaraz po ujawnieniu zwłok Anastazji i plecaka tam nie widziałem - przyznał detektyw.
Co więcej, Burzacki zaznaczył, że "sprawa jest o tyle dziwna, że jezioro w czerwcu ubiegłego roku było wyschnięte, więc plecak nie mógł znajdować się w wodzie". Detektyw spekuluje, że plecak mógł zostać ukryty głęboko w zaroślach i "w chwili obecnej, gdy jezioro wypełniło się wodą, plecak uniósł się na powierzchnię i wylądował na brzegu".
- Za pośrednictwem pełnomocnika matki Anastazji do Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu zostanie przekazana notatka służbowa z informacjami na temat ujawnienia plecaka na greckiej wyspie - przekazał.
CZYTAJ TAKŻE: Bocheński uderza w Trzaskowskiego: To nie jest taka Warszawa, jaka mogłaby być
CZYTAJ TAKŻE: Beata Szydło: Nawet wyborcy PO i jej koalicjantów przecierają oczy ze zdumienia
Morderstwo 27-letniej Polki
Przypomnijmy, że pracująca w jednym z hoteli na greckiej wyspie Kos 27-letnia Anastazja zaginęła 12 czerwca. Tydzień później media poinformowały o odnalezieniu ciała kobiety.
Zwłoki zostały odnalezione około kilometra od domu 32-latka z Bangladeszu, który wcześniej został aresztowany przez policję, i 500 metrów od miejsca, w którym odnaleziono telefon komórkowy Polki.
Głównym podejrzanym w sprawie jest 32-letni mężczyzna z Bangladeszu.
Putin reaguje na śmierć irańskiego przywódcy: „Cyniczne morderstwo”
Tragedia w Kadłubie. Prokuratura przedstawiła zarzuty nastolatkowi

Nie żyje wybitny polski sportowiec. "Olbrzym z Rzeszowa" miał 73 lata



