Weinstein usłyszał wyrok. Finał głośnego procesu

O przestępstwa na tle seksualnym oskarżyło Weinsteina ponad 100 kobiet. Była wśród nich żona gubernatora Kalifornii Jennifer Siebel Newsom. Podczas procesu w sądzie w Los Angeles stanęło 44 świadków.
71-letni, były hollywoodzki potentat odbywa już karę 23 lat więzienia zasądzoną w 2020 roku za podobne zarzuty podczas rozprawy w sądzie w Nowym Jorku.
Weinstein usłyszał wyrok
W Los Angeles europejska modelka i aktorka Jane Doe 1 obwiniła go o gwałt w hotelu po festiwalu filmowym L.A. Italia w 2013 roku. - Byłam podekscytowana moją przyszłością. Wszystko zmieniło się po tym, jak oskarżony brutalnie mnie zaatakował. Nie ma kary więzienia wystarczająco długiej, aby cofnąć szkody - stwierdziła.
Weinstein należał do grona najpotężniejszych ludzi w Hollywood. Był m.in. producentem takich filmów jak "Pulp Fiction", "Clerks" i "Zakochany Szekspir".
Potentat kina amerykańskiego nie przyznał się do zarzutów. Twierdzi, że nie zgwałcił ani nie molestował seksualnie modelki.
- Nigdy nie znałem tej kobiety i faktem jest, że ona mnie nie zna. Tu chodzi o pieniądze - zeznał.
Komentarze
Polska przegrała proces z Pfizerem. Ministerstwo Zdrowia zabiera głos

Jest decyzja sądu: Polska musi wypłacić miliardy Pfizerowi
Zakopały w ziemi żywego chłopca. Matka i babka skazane za zabójstwo

Loża masońska utrzymywała oddziały zabójców? W Paryżu ruszył głośny proces

ZUS ogłosił trzy ważne zmiany. Jest pilny komunikat

