Szukaj
Konto

[video] Fundacja Don Vittorio buduje azyl dla niedźwiedzi wargaczy - ofiar znęcania się ludzi

15.10.2017 22:21
[video] Fundacja Don Vittorio buduje azyl dla niedźwiedzi wargaczy - ofiar znęcania się ludzi
Źródło: YT, print screen
Komentarzy: 0
"Mają podrygiwać ku uciesze tłumu. Jednak zanim rozpoczną swe podskoki, wargacze muszą przejść długie szkolenie: tak okrutne, że odbiera ono zdrowie, a także wzrok. Niedźwiedzie katusze są już w Indiach zakazane, jednak nadal z dużą częstotliwością zgłaszane są przypadki łamania i nie respektowania tego prawa, a setki oślepionych ofiar wciąż czeka na ratunek ..."- pisze brytyjski dziennikarz Allan Hall o losie niedźwiedzi wargaczy.

Ich historia jest tragiczna - choć uwielbiane przez dzieci i dorosłych, niedźwiedzie te mają wyjątkowego pecha. Od wieków są tresowane, zmuszane do występów w cyrku i zabawiania swoimi popisami ulicznych gapiów. Dziś możemy wynagrodzić im błędy naszego gatunku

- piszą autorzy akcji, Don Vittorio Fundacja dla Dzikich Zwierząt.

Plemię pochodzenia cygańskiego wpadło na absurdalny pomysł wykorzystania tych kochanych istot w celach zarobkowych

- mówią pracownicy fundacji, którzy informują, że barbarzyństwo to nadal nie ustaje w rejonach, gdzie szerzy się analfabetyzm.



Lily była jeszcze małym, puchatym kłębkiem, kiedy myśliwi zastrzelili jej matkę. Tak naprawdę chodziło im o małą, której czym prędzej przebito nozdrza grubym szydłem i przeciągnięto przez nie sznur. Potem zaczęły się "ćwiczenia": nad ogniem rozgrzewano do czerwoności kawał blachy, łapki małej smarowano smalcem, mającym łagodzić oparzenia, po czym stawiano ją na rozżarzonym podłożu, zmuszając do "tańca" - czyli, tak naprawdę, do rozpaczliwych podskoków - w rytm piszczałki i bębna (...) Młodość przyniosła jej dwa niezapomniane doznania: wyrwanie pazurów parą kombinerek i wyłamanie kłów przy pomocy wciśniętego do pyska dłuta (...) Na gałkach ocznych zaczęły jej rosnąć kolejne katarakty. Gdy skończyła pięć lat, widziała świat jak przefiltrowany przez mleczne szkło

- opisywał los nieszczęsnego waracza Allan Hall.


Obecnie mimo zakazu tego procederu w Indiach rozkwita on na nowo, dodatkowo w Azji zabija się wargacze także na produkcję amuletów oraz dla lokalnego przyzmaku - zupy z niedźwiedziej stopy.


Don Vittorio Foundation for Wild Animals powstała by ratować dzikie zwierzęta od tragicznego losu. Obecnie zbiera ona pieniądze na budowę azylu dla wargaczy w poznańskim ZOO, trwa zbiórka na pierwszą część tej inwestycji.


TUTAJ można zapoznać się ze szczegółami tej inwestycji i ją wspomóc. TUTAJ natomiast można dowiedzieć się więcej o samej fundacji.



źródło: thesun.uk.co, onet.pl, siepomaga.pl

Komentarzy: 0
Data publikacji: 15.10.2017 22:21