Ustawa cenzorska przegłosowana. Teraz decyzja Karola Nawrockiego

-
Sejm przyjął przepisy dotyczące blokowania nielegalnych treści w internecie.
-
Część decyzji będą mogli podejmować urzędnicy, bez wcześniejszego wyroku sądu.
-
Prezydent Karol Nawrocki wcześniej zawetował ustawę dotyczącą DSA.
Koalicja przegłosowała ustawę wdrażającą DSA
W czwartek większość sejmowa poparła ustawę wdrażającą unijny Akt o usługach cyfrowych (DSA). Nowe regulacje przewidują możliwość wydawania nakazów blokowania dostępu do treści uznanych za nielegalne. Posłowie zaakceptowali dziewięć z dziesięciu poprawek zgłoszonych przez Senat. Część z nich rozszerza kompetencje organów administracyjnych i umożliwia szybsze usuwanie określonych materiałów z internetu.
Po zakończeniu prac parlamentarnych ustawa trafi do prezydenta Karola Nawrockiego.
Urzędnicy z uprawnieniami do blokowania treści
Przepisy przewidują, że nakazy blokowania nielegalnych treści będą mogli wydawać między innymi prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej oraz przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Jedna z senackich poprawek dotyczy materiałów związanych ze stosowaniem przemocy lub bezprawnych gróźb ze względu między innymi na pochodzenie, wyznanie czy przynależność polityczną. W takich przypadkach decyzje będą mogły podejmować wskazane organy administracyjne, a nie wyłącznie sądy.
Ustawa przewiduje możliwość zaskarżenia nakazu do sądu. W określonych przypadkach dotyczących najpoważniejszych przestępstw decyzje o blokowaniu treści będą jednak mogły podlegać natychmiastowemu wykonaniu.
Obawy o administracyjną cenzurę internetu
Choć część rozwiązań zawartych w ustawie dotyczy zwalczania poważnych przestępstw popełnianych za pośrednictwem internetu, szczególne kontrowersje budzi przekazanie organom administracyjnym uprawnień do ingerowania w publikowane treści. Krytycy regulacji ostrzegają, że przepisy przedstawiane jako narzędzie poprawy bezpieczeństwa i walki z mową nienawiści mogą zostać wykorzystane do ograniczania swobody wypowiedzi. Ich zastrzeżenia dotyczą przede wszystkim możliwości podejmowania decyzji o blokowaniu materiałów bez uprzedniego rozstrzygnięcia sądu.
Wątpliwości budzi również sposób kwalifikowania treści jako nielegalnych oraz zakres kompetencji przyznanych urzędnikom. Przeciwnicy nowych rozwiązań obawiają się, że zbyt szerokie stosowanie takich mechanizmów mogłoby prowadzić do ograniczania debaty publicznej.
Z kolei Ministerstwo Cyfryzacji przekonuje, że celem ustawy jest skuteczniejsza ochrona internautów przed groźbami, przemocą oraz innymi przestępstwami. Resort wskazuje także na przewidzianą w przepisach kontrolę sądową.
Prezydent wcześniej zawetował ustawę dotyczącą DSA
To kolejna próba wprowadzenia krajowych regulacji związanych z unijnym Aktem o usługach cyfrowych. W styczniu 2026 roku prezydent Karol Nawrocki odmówił podpisania wcześniejszej ustawy, zgłaszając zastrzeżenia dotyczące ochrony wolności słowa w internecie.
Po prezydenckim wecie rząd zdecydował się rozdzielić regulacje na dwie odrębne ustawy. Pierwsza, dotycząca przede wszystkim organizacji nadzoru nad usługami cyfrowymi i dostosowania polskich instytucji do wymogów DSA, została podpisana przez Karola Nawrockiego we wrześniu.
Druga ustawa obejmuje bardziej kontrowersyjne rozwiązania dotyczące blokowania nielegalnych treści w sieci. To właśnie nad nią parlament zakończył teraz prace. Wokół wcześniejszej wersji przepisów pojawiały się również zarzuty dotyczące możliwości ingerowania w działalność portali internetowych, kanałów wideo i forów dyskusyjnych. Poseł PiS Janusz Cieszyński zwracał uwagę na zakres uprawnień kontrolnych, jakie mogłyby zostać przyznane urzędnikom UKE, w tym możliwość prowadzenia kontroli z udziałem policji i zabezpieczania danych.
Co zrobi prezydent?
Przyszłość nowych regulacji zależy teraz od decyzji prezydenta. Karol Nawrocki już wcześniej wyrażał zastrzeżenia wobec rozwiązań, które mogłyby ograniczać wolność wypowiedzi w internecie. W wypowiedzi dla Polsat News z 15 października prezydent zaznaczył, że jest gotów podpisać ustawę pod warunkiem, że nie będzie ona naruszała wolności słowa.
Oznacza to, że ostateczna decyzja dotycząca nowych przepisów pozostaje otwarta.
Tagi
Komentarze
Partia Brauna w przyszłym rządzie? Polacy zabrali głos

Prof. Anna Łabno: Upadek rządów prawa. Czy Sejm może wszystko?

Sejm uchwalił ustawę o blokowaniu treści w internecie decyzją urzędnika

To alarm dla koalicji Tuska. Najnowszy sondaż daje większość prawicy

Asystencja osobista – oczekiwany projekt czy prawna niedoróbka?







