[Tylko u nas] Paweł Pietkun: Musztarda PO obiedzie, czyli jak stracić ulicę i zagranicę
![[Tylko u nas] Paweł Pietkun: Musztarda PO obiedzie, czyli jak stracić ulicę i zagranicę](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/4a84444d-575b-4ba9-92f1-1b780fde147d/32257.jpg?p=article_hero_mobile)
Obecna silna i - jak wskazują sondaże wyborcze prowadzone na zlecenie także wrogich rządzącemu obozowi mediów - niezagrożona pozycja Prawa i Sprawiedliwości wynika w dużej mierze z tego, że parlamentarna (i pozaparlamentarna) opozycja popełnia szkolne błędy
- pisze na łamach najnowszego "TS" Paweł Pietkun. Zdaniem redaktora, gdyby porównać działania PO, PSL i SLD do prowadzenia wojny, ich liderzy działają tak, jakby nigdy nie zetknęli się z żadnym podręcznikiem sztuki wojennej.
W przeciwieństwie do obozu polskiej prawicy, który lekcje ze strategii odrobił pilnie i którego liderzy wiedzą, że - na co zwracali uwagę Chińczycy w Epoce Walczących Królestw - "nie można kłócić się z głupcem, bo postronni nie zauważą różnicy"
- czytamy.
W ciągu mijających czterech lat protesty społeczne przeciwko wprowadzanym - słusznym i niesłusznym - reformom we wszystkich obszarach życia w Polsce odbywają się właściwie bez przerwy. Obóz PO i PSL, który niespecjalnie miał się czym pochwalić po dwóch kadencjach rządów, gościnnie zapraszał do siebie każdą grupę społeczną, która miała ochotę protestować - a im głośniej te protesty miały się odbywać, tym chętniej taką grupę witano
- pisze redaktor. W jego opinii strajk nauczycieli nie bez powodu odbywał się w czasie kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego i był "dogadany" pomiędzy szefem ZNP Sławomirem Broniarzem, a Grzegorzem Schetyną.
Sytuacja nauczycieli w Rzeczpospolitej od dekad była taka sama - zarabiali mało, pracy mieli coraz więcej i co kilka lat brali udział w reformach systemu edukacji. (...) Likwidacja gimnazjów była pierwszą próbą sił w obszarze edukacji. I początkiem ognistego flirtu między PO a ZNP. Platforma nie zgadzała się na zmiany w oświacie, bo nie chciała przyznać się, że przez osiem lat nie zrobiła w tym obszarze nic.
ZNP programowo nie zgadzał się na jakiekolwiek zmiany i reformy w szkolnictwie, choćby i najlepsze - w końcu to związek zawodowy z korzeniami w PRL-u i związany z postkomunistami. Absolutnie nie wypadało mu więc chwalić zmian wprowadzanych przez rządy prawicowe. A że kilkanaście lat temu Związek protestował przeciwko wprowadzaniu gimnazjów… Tego ZNP pamiętać nie chciał. A PO litościwie zgodziło się tego partnerowi nie wypominać
- czytamy.
Konstytucja za niemieckie euro
Liderzy dzisiejszej Koalicji Europejskiej kapitulowali już nieraz
- twierdzi Paweł Pietkun.
Po raz pierwszy, kiedy pod sztandary swoich partii przyjęli emerytowanych esbeków, pozbawionych wysokich emerytur za pacyfikowanie w latach 60., 70. i 80. działaczy podziemia niepodległościowego (...) Esbeckie emerytury dochodziły nawet do 20 tys. złotych miesięcznie, co było rażące na tle średniej polskiej emerytury. To, że ruch z obniżeniem emerytur był słuszny, było widać nawet po sondażach społecznych
- podkreśla. Podejmuje także temat reformy sądów, która "była i jest fundamentalna dla zmian w Polsce".
Trwający już bez mała cztery lata protest w sprawie reformy sądownictwa również traci na impecie. Wyborcy już wielokrotnie pokazywali, że są zmęczeni troską o sędziów, którym zdarza się sięgnąć po nieswoje pieniądze, czy zbyt często korzystać z sędziowskiego immunitetu. Koszulkę z napisem "Konstytucja" nosi tylko Lech Wałęsa, który uważa, że został skrzywdzony ujawnieniem materiałów wskazujących na jego współpracę z SB, za co chciałby wszystkich ukarać, a "do związkowców strzelać".
- konkluduje redaktor.
Nieudana destabilizacja
To, jak nieskuteczne są działania obecnej opozycji, której chce przewodzić (i przewodzi) Grzegorz Schetyna, jest najlepszą odpowiedzią na pytania o sondaże przedwyborcze, w których PiS coraz bardziej zostawia w tyle Koalicję Europejską. KE - z programem, którego jedynym punktem jest "odsunięcie PiS-u od władzy" - przy swoim podejściu gwarantuje, że nawet gdyby miała jakiś program polityczny i gospodarczy, z pewnością nie będzie w stanie przeprowadzić go do końca, a być może nawet nie zacznie go wprowadzać
- czytamy w tekście. Zdaniem publicysty wszystkie organizowane dotychczas protesty społeczne mogły skończyć się kryzysem parlamentarnym i koniecznością przeprowadzenia wcześniejszych wyborów.
Z każdej akcji jednak PO i jej partnerzy wracali na tarczy
- komentuje.


Komentarze
Prawdziwe kłopoty ze sztuczną inteligencją. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"

„Czy istnieje tajny plan elit zniszczenia społeczeństw? Migranci nie tylko jako broń

Greenexit? To da się zrobić! Nowy numer "Tygodnika Solidarność"

W obronie szkolnictwa zawodowego. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"

Afera pedofilska w Kłodzku. Prokuratura zaskarżyła wyrok sądu w sprawie Kamili L.
