[Tylko u nas] Dr Rafał Brzeski o tzw. "liście byłych ambasadorów": Kwik sfrustrowanych ekscelencji
![[Tylko u nas] Dr Rafał Brzeski o tzw. "liście byłych ambasadorów": Kwik sfrustrowanych ekscelencji](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/117f26dc-ceeb-4206-8ed0-e1d9f0e98e68/36357.jpg?p=article_hero_mobile)
Kiedy w sforze mały pies boi się ugryźć dużego, to żeby wyładować frustrację za plecami nasika mu do miski. Okazuje się, że w świecie post-peerelowskiej dyplomacji jest podobnie, czego świadectwem jest „List otwarty” byłych ambasadorów RP do prezydenta Donalda Trumpa. Widać z niego, że będąc pogrobowcami minionego systemu cierpią niepomiernie, iż nie mają już wpływu na bieg międzynarodowych wydarzeń. Ewidentnie starają się go odzyskac, ale w działaniach epistolarnych nic tak dobrze im nie wychodzi jak donosy. Donoszą więc prezydentowi USA, że w Polsce „narasta proces łamania” konstytucji, „rozmontowywany jest trójpodział władzy”, „niszczone” jest niezawisłe sądownictwo, są „ograniczane prawa człowieka”, narasta „opresja wobec politycznych oponentów oraz mniejszości etnicznych, religijnych i seksualnych”, a resztki demokracji toną w „zalewie agresji, autorytaryzmu i kłamstwa”.
Pełny tekst ambasadorskiej elukubracji można przeczytać TUTAJ
Jak się zdaje 23 sygnatariuszy kuriozalnego dokumentu zrzeszonych w Konferencji Ambasadorów RP nie wzięło pod uwagę, że podważyło potężnie wiarygodność słanych do Waszyngtonu raportów pani ambasador Georgetty Mosbacher, osobistego wysłannika prezydenta Trumpa w Warszawie. Gdyby bowiem był chociaż cień prawdy w zarzutach autorów donosu, to pani ambasador już dawno powinna spiesznie poinformować swego mocodawcę o wołających o pomstę do nieba zberezeństwach politycznych dziejących się nad Wisłą. Zbiorowy donos ekscelencji nie jest przy tym jedyną, w ostatnich dniach, próbą zdyskredytowania pani ambasador Mosbacher. Para wybitnych, bo jakże inaczej, znawców przedmiotu produkujących się na łamach dziennika Washington Post (amerykański odpowiednik Gazety Wyborczej) ostrzegła prezydenta USA przed groźbą powstania swoistej osi ideologicznej między prezydentami Trumpem i Dudą oraz "kluczowymi postaciami administracji" waszyngtońskiej a politykami PiS, w obszarze "ograniczania imigracji, sceptycyzmu wobecUnii Europejskiej oraz kwestii kulturowych takich jak aborcja i prawa środowisk LGBT". Oznaki tworzenia się takiej osi autorzy tekstu upatrują w obecności europosła Ryszarda Legutko na lipcowej konwencji narodowych konserwatystów w Washington DC, który to Legutko "stawia znak równości między Unią Europejską a komunistycznymi Sowietami". Od takich osób po prostu wieje zgrozą i wobec tego prezydent USA nie powinien przyjeżdżać do Polski.
Odwrotnego zdania są autorzy "Listu otwartego". Zalatujące naftaliną ekscelencje uważają, że Donald Trump powinien przyjechać. Oczekują go "z nadzieją", że usłyszą "mocny głos wzywający do tolerancji". Jeżeli prezydent tego nie zrobi, to Polska "spychana" przez obecny rząd w "dryf" wpłynie "destrukcyjnie" na USA. A wszystko dlatego, że Polska pełni rolę "konia trojańskiego" i jest "wykonawcą zadań, które nie służą" jedności NATO i współpracy transatlantyckiej. Kto wyznaczył Polsce rolę "konia trojańskiego" i kto stawia jej "zadania" rozbicia Sojuszu Atlantyckiego tego sygnatariusze "Listu otwartego" nie ujawniają. Wielka to szkoda, gdyż dobrze byłoby wiedzieć od jakiegoś to życzliwego przyjaciela zaczerpnęli takie osądy.
Zastanawia też przyczyna, która sprowokowała 23 emerytowanych ambasadorów do sięgnięcia po papier i ogłoszenia swoich utyskiwań w internecie. Trudno przypuszczać, żeby była to troska o Polskę, gdyż oskarżanie przed obcymi demokratycznie wybranych polskich władz o wyimaginowane polityczne zbrodnie przypomina niebezpiecznie przysłowiowy zrzut fekaliów we własne gniazdo. Jeśli zaś nie troska o Państwo to nasuwa się nieodparte przypuszczenie, że jest to chóralny kwik za utraconym korytem.
Przyglądając się przy stole postaciom z polskich elit w trakcie bankietu na cześć generała Władysława Sikorskiego, Melchior Wańkowicz odnotował, że przypominają "diamenty pozlepiane gównem". Z "Listu otwartego" nie widać, aby ekscelencje skrzyły się fascynującym blaskiem.
Rafał Brzeski
Jak się zdaje 23 sygnatariuszy kuriozalnego dokumentu zrzeszonych w Konferencji Ambasadorów RP nie wzięło pod uwagę, że podważyło potężnie wiarygodność słanych do Waszyngtonu raportów pani ambasador Georgetty Mosbacher, osobistego wysłannika prezydenta Trumpa w Warszawie. Gdyby bowiem był chociaż cień prawdy w zarzutach autorów donosu, to pani ambasador już dawno powinna spiesznie poinformować swego mocodawcę o wołających o pomstę do nieba zberezeństwach politycznych dziejących się nad Wisłą. Zbiorowy donos ekscelencji nie jest przy tym jedyną, w ostatnich dniach, próbą zdyskredytowania pani ambasador Mosbacher. Para wybitnych, bo jakże inaczej, znawców przedmiotu produkujących się na łamach dziennika Washington Post (amerykański odpowiednik Gazety Wyborczej) ostrzegła prezydenta USA przed groźbą powstania swoistej osi ideologicznej między prezydentami Trumpem i Dudą oraz "kluczowymi postaciami administracji" waszyngtońskiej a politykami PiS, w obszarze "ograniczania imigracji, sceptycyzmu wobecUnii Europejskiej oraz kwestii kulturowych takich jak aborcja i prawa środowisk LGBT". Oznaki tworzenia się takiej osi autorzy tekstu upatrują w obecności europosła Ryszarda Legutko na lipcowej konwencji narodowych konserwatystów w Washington DC, który to Legutko "stawia znak równości między Unią Europejską a komunistycznymi Sowietami". Od takich osób po prostu wieje zgrozą i wobec tego prezydent USA nie powinien przyjeżdżać do Polski.
Odwrotnego zdania są autorzy "Listu otwartego". Zalatujące naftaliną ekscelencje uważają, że Donald Trump powinien przyjechać. Oczekują go "z nadzieją", że usłyszą "mocny głos wzywający do tolerancji". Jeżeli prezydent tego nie zrobi, to Polska "spychana" przez obecny rząd w "dryf" wpłynie "destrukcyjnie" na USA. A wszystko dlatego, że Polska pełni rolę "konia trojańskiego" i jest "wykonawcą zadań, które nie służą" jedności NATO i współpracy transatlantyckiej. Kto wyznaczył Polsce rolę "konia trojańskiego" i kto stawia jej "zadania" rozbicia Sojuszu Atlantyckiego tego sygnatariusze "Listu otwartego" nie ujawniają. Wielka to szkoda, gdyż dobrze byłoby wiedzieć od jakiegoś to życzliwego przyjaciela zaczerpnęli takie osądy.
Zastanawia też przyczyna, która sprowokowała 23 emerytowanych ambasadorów do sięgnięcia po papier i ogłoszenia swoich utyskiwań w internecie. Trudno przypuszczać, żeby była to troska o Polskę, gdyż oskarżanie przed obcymi demokratycznie wybranych polskich władz o wyimaginowane polityczne zbrodnie przypomina niebezpiecznie przysłowiowy zrzut fekaliów we własne gniazdo. Jeśli zaś nie troska o Państwo to nasuwa się nieodparte przypuszczenie, że jest to chóralny kwik za utraconym korytem.
Przyglądając się przy stole postaciom z polskich elit w trakcie bankietu na cześć generała Władysława Sikorskiego, Melchior Wańkowicz odnotował, że przypominają "diamenty pozlepiane gównem". Z "Listu otwartego" nie widać, aby ekscelencje skrzyły się fascynującym blaskiem.
Rafał Brzeski

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 29.08.2019 18:09
Komentarze
Kard. Parolin ostrzega USA i Izrael: zakończcie to i zostawcie w spokoju Liban!
19.03.2026 16:55

Komentarzy: 0
W czasie spotkania w Izbie Deputowanych w Rzymie, które odbyło się przy okazji prezentacji książki zatytułowanej „Leon XIV. Za kogo mnie uważacie? Jestem synem św. Augustyna”, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolin, mówił na temat napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie i apelował o zakończenie działań zbrojnych.
Czytaj więcej
Uśpieni agenci Iranu w USA. Trump: Są pod obserwacją
12.03.2026 09:10

Komentarzy: 0
Prezydent USA Donald Trump potwierdził, że został poinformowany o obecności uśpionych agentów Iranu w Stanach Zjednoczonych. Zapewnił, że są pod obserwacją amerykańskich służb. - Wiemy, gdzie większość z nich się znajduje. Obserwujemy ich wszystkich, tak myślę - powiedział w środę Trump dziennikarzom w drodze powrotnej do Waszyngtonu z Kentucky.
Czytaj więcej
Trump: Iran musi osiągnąć „bezwarunkową kapitulację”
06.03.2026 23:01
USA kończą współpracę handlową z Hiszpanią
03.03.2026 19:27
Trump: rozmowy z Iranem możliwe, operacja trwa nieprzerwanie
01.03.2026 21:27


