[Tylko u nas] "Cynizm i skrajna hipokryzja". Kacper Płażyński ostro odpowiada na oświadczenie Dulkiewicz
![[Tylko u nas] "Cynizm i skrajna hipokryzja". Kacper Płażyński ostro odpowiada na oświadczenie Dulkiewicz](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/6f9494ef-1b98-4aae-978e-7fff1f769ffc/32929.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
– Zaraz po marszu pani Dulkiewicz była pytana o to, co się wydarzyło. Odpowiadała na zasadzie: „przecież wszystko jest w porządku, kochajmy się i szanujmy, o co wam chodzi?”. Teraz oszukuje mieszkańców Gdańska, próbując sprawić wrażenie, że nie wiedziała, nie widziała i dopiero po kilku dniach zauważyła i potępiła skandal, który wszyscy widzieli w sobotę. Każdy widzi, że sprawa wymknęła się spod kontroli, że Dulkiewicz została obarczona winą za klęskę swojej formacji w wyborach. Tylko dlatego zareagowała. Cynizm i skrajna hipokryzja – mówi dla Tysol.pl Kacper Płażyński, szef klubu radnych PiS w Radzie Miasta Gdańska, w rozmowie z Robertem Wąsikiem.
Tysol.pl: Na Trójmiejskim Marszu Równości miały miejsce m.in profanacje i szyderstwa z Najświętszego Sakramentu. Czy hasła szacunku i tolerancji głoszone przez środowiska LGBT mają działać tylko w jedną stronę?
Kacper Płażyński: W ostatnich miesiącach nastąpiło wyraźne zaostrzenie dyskursu publicznego jeśli chodzi o obszar światopoglądu czy wiary. Katolicy odsądzani są od czci i wiary, usprawiedliwia się i tłumaczy każdy przejaw nawet największej agresji wobec nas, ludzi wierzących. Dobrze, że tym razem sprawa wyszła na jaw, została pokazana Polakom i powszechnie potępiona. W mojej ocenie doszło do przestępstwa, złamania prawa karnego. To był kolejny powód, bym jako radny podjął interwencję w tej sprawie.
Największa odpowiedzialność za ten marsz spoczywa na prezydent miasta Gdańska, Aleksandrze Dulkiewicz. Jak oceni pan jej działanie? Na początku zbagatelizowała sprawę, dziś jednak opublikowała oświadczenie skierowane do środowisk LGBT, w którym twierdzi, że czuje się oszukana.
Słowa, słowa, słowa. A za tymi słowami stoi zwykła hipokryzja. Zaraz po marszu pani Dulkiewicz była pytana o to, co się wydarzyło. Odpowiadała na zasadzie: "przecież wszystko jest w porządku, kochajmy się i szanujmy, o co wam chodzi?". Teraz oszukuje mieszkańców Gdańska, próbując sprawić wrażenie, że nie wiedziała, nie widziała i dopiero po kilku dniach zauważyła i potępiła skandal, który wszyscy widzieli w sobotę. Każdy widzi, że sprawa wymknęła się spod kontroli, że Dulkiewicz została obarczona winą za klęskę swojej formacji w wyborach. Tylko dlatego zareagowała. Cynizm i skrajna hipokryzja.
Czy jako radny zamierza pan coś zrobić w tej sprawie?
Nie możemy przejść nad tym do porządku dziennego. Do różnego rodzaju prowokacji naruszających godność katolików na tzw. marszach równości organizowanych w Gdańsku dochodziło już wcześniej. To był zdaje się piąty marsz. Generalnie środowiska, którym sprzyja pani Dulkiewicz cechują się sporą agresją. Ja sam, jako uczestnik np. Marszu dla Życia i Rodziny tego doświadczyłem. Pamiętam, jakimi wyzwiskami i transparentami witano maszerujące przez Gdańsk rodziny, mamy i ojców z dziećmi. To było obrzydliwe, a żadna reakcja ze strony magistratu w Gdańsku nie nastąpiła. Dlatego zadałem pani prezydent kilka bardzo poważnych pytań w sprawie sobotniego skandalu. Pani Dulkiewicz nie rozmawia ze swoimi politycznymi rywalami i osobami o odmiennych poglądach, więc jak zwykle nie otrzymałem odpowiedzi. W związku z tym wczoraj, wspólnie z innymi radnymi z klubu PiS zadaliśmy te pytania w formie interpelacji. Pani prezydent musi odpowiedzieć, ale nie spodziewamy się tu wiele poza kolejną porcją drwin i agresywnej, upolitycznionej retoryki.
Jakie to są pytania?
Ile miasto Gdańsk przekazało środków na ten marsz? Czy pani prezydent zamierza udzielać patronatów kolejnym marszom? I dlaczego nie rozwiązała tej manifestacji, skoro dochodziło na niej w sposób oczywisty do złamania prawa? Mamy do czynienia z ewidentną akceptacją łamania prawa. Przez osobę, która przy każdej okazji mówi o praworządności i konstytucji.
Przejdźmy do wyników wyborów. Czego zabrakło Jarosławowi Wałęsie, żeby wejść do Parlamentu Europejskiego?
W kampanii wyborczej widziałem sporą pracę ze strony pana Wałęsy, na pewno wyróżniał się na tle partyjnych kolegów. Ale śledząc jego karierę polityczną, nie jestem w stanie wskazać jego działań dla Pomorza czy dla Polski, które miałyby jakieś znaczenie. Były za to głosowania przeciw Polsce w europarlamencie. Myślę, że Polakom nie będzie brakowało pana Wałęsy w tej instytucji.
Mandat zdobyła natomiast Magdalena Adamowicz. Jak pan ocenia tę kandydaturę?
Tu sprawa jest oczywista. Nie chcę tego komentować, tak jak nie chciałem komentować decyzji pani Adamowicz o starcie w kampanii.
Czy Koalicja Europejska przetrwa do jesieni?
Nie przetrwa.
Kto pierwszy się wyłamie?
Jeśli PSL chce przetrwać, to siłą rzeczy musi się wyłamać. Nawet bez połączenia Koalicji Europejskiej z Wiosną każdy dzień PSL w tym aliansie będzie dalszą kompromitacją tej partii. Generalnie jednak nie bardzo zajmują mnie układanki tych państwa. Robimy swoje, pracujemy. Przed nami ważne miesiące.
Kacper Płażyński: W ostatnich miesiącach nastąpiło wyraźne zaostrzenie dyskursu publicznego jeśli chodzi o obszar światopoglądu czy wiary. Katolicy odsądzani są od czci i wiary, usprawiedliwia się i tłumaczy każdy przejaw nawet największej agresji wobec nas, ludzi wierzących. Dobrze, że tym razem sprawa wyszła na jaw, została pokazana Polakom i powszechnie potępiona. W mojej ocenie doszło do przestępstwa, złamania prawa karnego. To był kolejny powód, bym jako radny podjął interwencję w tej sprawie.
Największa odpowiedzialność za ten marsz spoczywa na prezydent miasta Gdańska, Aleksandrze Dulkiewicz. Jak oceni pan jej działanie? Na początku zbagatelizowała sprawę, dziś jednak opublikowała oświadczenie skierowane do środowisk LGBT, w którym twierdzi, że czuje się oszukana.
Słowa, słowa, słowa. A za tymi słowami stoi zwykła hipokryzja. Zaraz po marszu pani Dulkiewicz była pytana o to, co się wydarzyło. Odpowiadała na zasadzie: "przecież wszystko jest w porządku, kochajmy się i szanujmy, o co wam chodzi?". Teraz oszukuje mieszkańców Gdańska, próbując sprawić wrażenie, że nie wiedziała, nie widziała i dopiero po kilku dniach zauważyła i potępiła skandal, który wszyscy widzieli w sobotę. Każdy widzi, że sprawa wymknęła się spod kontroli, że Dulkiewicz została obarczona winą za klęskę swojej formacji w wyborach. Tylko dlatego zareagowała. Cynizm i skrajna hipokryzja.
Czy jako radny zamierza pan coś zrobić w tej sprawie?
Nie możemy przejść nad tym do porządku dziennego. Do różnego rodzaju prowokacji naruszających godność katolików na tzw. marszach równości organizowanych w Gdańsku dochodziło już wcześniej. To był zdaje się piąty marsz. Generalnie środowiska, którym sprzyja pani Dulkiewicz cechują się sporą agresją. Ja sam, jako uczestnik np. Marszu dla Życia i Rodziny tego doświadczyłem. Pamiętam, jakimi wyzwiskami i transparentami witano maszerujące przez Gdańsk rodziny, mamy i ojców z dziećmi. To było obrzydliwe, a żadna reakcja ze strony magistratu w Gdańsku nie nastąpiła. Dlatego zadałem pani prezydent kilka bardzo poważnych pytań w sprawie sobotniego skandalu. Pani Dulkiewicz nie rozmawia ze swoimi politycznymi rywalami i osobami o odmiennych poglądach, więc jak zwykle nie otrzymałem odpowiedzi. W związku z tym wczoraj, wspólnie z innymi radnymi z klubu PiS zadaliśmy te pytania w formie interpelacji. Pani prezydent musi odpowiedzieć, ale nie spodziewamy się tu wiele poza kolejną porcją drwin i agresywnej, upolitycznionej retoryki.
Jakie to są pytania?
Ile miasto Gdańsk przekazało środków na ten marsz? Czy pani prezydent zamierza udzielać patronatów kolejnym marszom? I dlaczego nie rozwiązała tej manifestacji, skoro dochodziło na niej w sposób oczywisty do złamania prawa? Mamy do czynienia z ewidentną akceptacją łamania prawa. Przez osobę, która przy każdej okazji mówi o praworządności i konstytucji.
Przejdźmy do wyników wyborów. Czego zabrakło Jarosławowi Wałęsie, żeby wejść do Parlamentu Europejskiego?
W kampanii wyborczej widziałem sporą pracę ze strony pana Wałęsy, na pewno wyróżniał się na tle partyjnych kolegów. Ale śledząc jego karierę polityczną, nie jestem w stanie wskazać jego działań dla Pomorza czy dla Polski, które miałyby jakieś znaczenie. Były za to głosowania przeciw Polsce w europarlamencie. Myślę, że Polakom nie będzie brakowało pana Wałęsy w tej instytucji.
Mandat zdobyła natomiast Magdalena Adamowicz. Jak pan ocenia tę kandydaturę?
Tu sprawa jest oczywista. Nie chcę tego komentować, tak jak nie chciałem komentować decyzji pani Adamowicz o starcie w kampanii.
Czy Koalicja Europejska przetrwa do jesieni?
Nie przetrwa.
Kto pierwszy się wyłamie?
Jeśli PSL chce przetrwać, to siłą rzeczy musi się wyłamać. Nawet bez połączenia Koalicji Europejskiej z Wiosną każdy dzień PSL w tym aliansie będzie dalszą kompromitacją tej partii. Generalnie jednak nie bardzo zajmują mnie układanki tych państwa. Robimy swoje, pracujemy. Przed nami ważne miesiące.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.05.2019 22:10
Komentarze
Port Haller w oku cyklonu
07.02.2026 17:46

Komentarzy: 0
Koncepcja nowego portu zaprezentowana przez polityków Prawa i Sprawiedliwości spotkała się ze skrajnym odbiorem. Jedni wytykają totalnie chybiony pomysł, na który nie ma zapotrzebowania. Inni, z autorami projektu na czele, wskazują, że zapotrzebowanie na taki port dopiero powstanie i to my, Polacy, możemy na tym skorzystać. O ile odpowiednio wcześnie się przygotujemy.
Czytaj więcej
Gdańsk pogrążony w żałobie. Prezydent przekazała smutne wieści
23.01.2026 11:00
Niepokojące doniesienia w sprawie znanego polskiego kabaretu. Występy odwołane
20.01.2026 16:23
Ponad 500 dni aresztu za odmowę używania zaimków? Sprawa Enocha Burke'a
11.01.2026 13:58

Komentarzy: 0
„Kiedy niesprawiedliwość staje się prawem, opór staje się obowiązkiem”. Słowa Thomasa Jeffersona brzmią słusznie. Problem polega jednak na tym, że za niesprawiedliwość każdy z nas może uznać co innego. Gdzie zatem przebiega granica między prawem a anarchią?
Czytaj więcej
Pałac Buckingham wydał komunikat
25.12.2025 18:26

Komentarzy: 0
Brytyjski monarcha Karol III w czwartkowym orędziu bożonarodzeniowym podkreślił potrzebę życzliwości, współczucia oraz nadziej w „czasach niepewności”. W wyemitowanym w czwartek w mediach przesłaniu stwierdził, że „historie o triumfie odwagi nad przeciwnościami” dają mu nadzieję.
Czytaj więcej

