Tragiczne wiadomości. Kamilek z Częstochowy nie żyje

Lekarze z Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach dzielnie walczyli o życie ośmioletniego Kamila z Częstochowy. Niestety chłopca nie udało się uratować. Placówka wydała oświadczenie w tej sprawie.
- Ośmioletni Kamilek z Częstochowy, nad którym znęcał się ojczym, zmarł w poniedziałek rano w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach - przekazał rzecznik placówki Wojciech Gumułka.
Poważne obrażenia u dziecka
- Bezpośrednią przyczyną śmierci chłopca była postępująca niewydolność wielonarządowa. Doprowadziła do niej poważna choroba oparzeniowa i ciężkie zakażenie całego organizmu, spowodowane rozległymi, długo nieleczonymi ranami oparzeniowymi - poinformował rzecznik.
"W imieniu personelu szpitala przekazujemy wyrazy głębokiego współczucia biologicznemu ojcu dziecka. Dziękujemy też wszystkim tym osobom, którzy tak bardzo przejęły się losem chłopca. Wspólnie z Państwem, jako personel szpitala, dzielimy dziś wielki smutek z powodu odejścia Kamilka" - napisano w poście opublikowanym na profilu placówki.
Zapewniono przy tym, że chłopiec podczas całego leczenia był głęboko nieprzytomny i nie cierpiał przy odejściu.
Nie żyje polski medalista olimpijski
Klub przekazał smutną wiadomość. Nie żyje 31-letni piłkarz
Pożar na Białołęce opanowany. Strażacy zakończyli akcję ratunkową

Nie żyje wieloletni burmistrz. Prokuratura bada okoliczności
Mirella trzymana 27 lat w pokoju z fekaliami, bity Fabianek. Kanał Zero ujawnia szokujące informacje



