Szukaj
Konto

Tragedia w szwajcarskim kurorcie. Właściciele klubu, który spłonął, zniknęli

04.01.2026 12:13
Crans-Montana
Źródło: PAP/EPA/ALESSANDRO DELLA VALLE
Komentarzy: 0
Po sylwestrowej tragedii w Crans-Montanie prokuratura wszczęła śledztwo przeciwko właścicielom baru Le Constellation. Para Francuzów, podejrzewana o poważne zaniedbania, zniknęła, a z sieci usunięto zdjęcia lokalu po remoncie.
Co musisz wiedzieć
  • Śledztwo dotyczy nieumyślnego spowodowania śmierci i pożaru
  • Właściciele lokalu mieli nagle zniknąć
  • Badane są zmiany w wystroju i zabezpieczeniach baru

 

Prokuratura wszczyna śledztwo

Prokuratura szwajcarskiego kantonu Valais wszczęła postępowanie przeciwko właścicielom baru Le Constellation w Crans-Montanie. Chodzi o parę Francuzów - 49-letniego mężczyznę i 40-letnią kobietę - podejrzanych o nieumyślne spowodowanie śmierci, uszczerbku na zdrowiu oraz pożaru w wyniku zaniedbań.

Zniknięcie właścicieli i usunięte zdjęcia

Czynności śledcze mogą być utrudnione. Jak ustalił dziennik "Blick", właściciele lokalu zniknęli. Z internetu usunięto również zdjęcia baru po remoncie. Dokumentowały one m.in. zwężone schody oraz inne zmiany, które mogły stanowić zagrożenie z punktu widzenia bezpieczeństwa.

Sufit z pianki i zakazane ognie?

Jednym z kluczowych wątków śledztwa jest materiał, z którego wykonano sufit. Wiadomo, że został on wykończony pianką izolacyjną, prawdopodobnie w celu wyciszenia sali. To właśnie nisko zawieszony sufit miał szybko zająć się ogniem od iskier zimnych ogni.

Śledczy badają również, czy w lokalu dopuszczalne było używanie tego typu sztucznych ogni oraz czy spełniono wszystkie wymagane prawem środki bezpieczeństwa.

Wąskie schody mogły zadecydować

Nie jest wykluczone, że lokal stał się śmiertelną pułapką z powodu zbyt wąskich schodów, które utrudniały ewakuację. Przed renowacją, przeprowadzoną około 10 lat temu, schody były znacznie szersze.

Sylwestrowy dramat

Do tragedii doszło w noc sylwestrową. W wyniku pożaru w Le Constellation śmierć poniosło około 40 osób, a 121 zostało rannych. Prokurator generalna kantonu Valais Beatrice Pilloud poinformowała, że rozważanych jest kilka hipotez dotyczących przyczyn zdarzenia.

Obecnie zakładamy, że pożar został spowodowany przez zimne ognie przymocowane do butelek szampana, które znalazły się zbyt blisko sufitu

- powiedziała, dodając, że ogień rozprzestrzenił się bardzo szybko.

Ranni z wielu krajów

Komendant miejscowej policji Frederic Gisler przekazał, że wśród 113 zidentyfikowanych rannych jest 71 obywateli Szwajcarii, 14 Francuzów, 11 Włochów, czterech Serbów, Bośniak, Polak, Portugalczyk, Belg i Luksemburczyk.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.01.2026 12:13
Źródło: dorzeczy