To jest prawdziwy powód dymisji Dorożały? Zarzecki: Państwo z kartonu

- ONICO sprzedało nieruchomości z terminalem WGT Group za 13,915 mln zł netto.
- Skarb Państwa reprezentowany przez Lasy Państwowe nie wykonał prawa pierwokupu.
- Dorożała odpowiadał w resorcie m.in. za obszar leśnictwa.
- Dorożała złożył rezygnację na początku września.
- Zarzecki publicznie pyta, czy obie sprawy mogą być powiązane.
- Nie ma obecnie publicznie potwierdzonego dowodu, że sprawa sprzedaży terminala była powodem rezygnacji Dorożały.
Kto kupił terminal?
Kolejowy terminal gazowy w Plancie na Podlasiu, położony niedaleko polsko-białoruskiego przejścia granicznego Świsłocz–Siemianówka, został sprzedany spółce WGT Group. Według ustaleń dziennikarzy „Newsweeka” spółkę założyli i prowadzą Białorusini, którzy mają być powiązani z rosyjskimi firmami energetycznymi. O wątpliwościach dotyczących planowanej transakcji miały wcześniej zostać poinformowane polskie instytucje państwowe, w tym Ministerstwo Aktywów Państwowych i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Terminal jest wyposażony w zbiorniki magazynowe, instalacje przeładunkowe oraz bocznicę kolejową przystosowaną do dwóch szerokości torów. Jak informuje e-petrol.pl, Onico SA zawarła warunkową umowę jego sprzedaży w lipcu 2026 roku. Skarb Państwa nie skorzystał z przysługującego mu prawa pierwokupu, a 25 sierpnia doszło do ostatecznego przeniesienia własności nieruchomości na WGT Group. Wartość transakcji wyniosła 13,9 mln zł netto.
Dlaczego Lasy Państwowe zrezygnowały z pierwokupu?
Co do zasady Lasy Państwowe mają ustawowe prawo pierwokupu, gdy sprzedawany jest grunt oznaczony jako las lub spełniający inne przesłanki z art. 37a ustawy o lasach. Nie oznacza to jednak obowiązku kupienia każdej takiej nieruchomości. Nadleśniczy ocenia zasadność zakupu, a jeżeli uzna nabycie za zasadne, występuje — przez właściwego dyrektora regionalnego — o zgodę Dyrektora Generalnego LP. Na wykonanie prawa pierwokupu jest miesiąc od otrzymania zawiadomienia o umowie.
Z opublikowanych dziś ustaleń wynika, że część leśna stanowiła jedynie niewielki fragment całej sprzedawanej nieruchomości, natomiast wykonanie prawa pierwokupu oznaczałoby konieczność wejścia przez Lasy Państwowe w całą transakcję i nabycia całego terenu terminala. To właśnie ten argument miał zdecydować o rezygnacji LP z pierwokupu.
Zarzecki krytycznie o resorcie Dorożały
Terminal przejęła WGT Group powiązana właścicielsko z obywatelami Białorusi, którzy robili interesy z rosyjskim biznesem
- podkreśla Zarzecki.
O sprawie ostrzegały służby. Na strategiczną infrastrukturę kasy nie było, ale 12,7 mln zł znalazło się na granty na walkę z „dezinformacją ekologiczną” czy 16 milionów na misie i kosze na śmieci
- zauważa.
W resorcie klimatu kierowanym w obszarze ochrony przyrody przez wiceministra Mikołaja Dorożałę znalazły się pieniądze zarówno na walkę z tzw. dezinformacją ekologiczną, jak i na kosztowny program dotyczący niedźwiedzi. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przeznaczył na konkurs dla organizacji pozarządowych przeciwdziałających dezinformacji ekologicznej 12,7 mln zł. Ostatecznie rekomendację do dofinansowania otrzymało 16 projektów, obejmujących m.in. szkolenia, warsztaty, debaty i działania edukacyjne skierowane do dziennikarzy, urzędników, nauczycieli, przedsiębiorców czy lokalnych społeczności. Równolegle ponad 16 mln zł przeznaczono na projekt ochrony niedźwiedzia brunatnego i ograniczania konfliktów między zwierzętami a mieszkańcami Podkarpacia i Małopolski. Jego całkowity koszt wynosi 16,05 mln zł, z czego 13,64 mln zł pochodzi ze środków unijnych. Program nie sprowadza się jednak – jak przedstawiają go niektórzy krytycy – do zakupu zabezpieczonych przed niedźwiedziami koszy na śmieci. Zakłada również stworzenie specjalistycznej grupy interwencyjnej, monitoring i znakowanie zwierząt oraz system informatyczny pozwalający rejestrować i analizować sytuacje konfliktowe.
Sam Dorożała tłumaczył w Sejmie, że celem jest stworzenie pierwszego systemowego programu zarządzania populacją niedźwiedzia poza Tatrzańskim Parkiem Narodowym, przede wszystkim z myślą o bezpieczeństwie mieszkańców terenów, na których coraz częściej dochodzi do spotkań ludzi z dużymi drapieżnikami.
Zestawienie tych kwot nie oznacza jednak, że środki z wymienionych programów można było przeznaczyć na zakup terminala. W przypadku programu ochrony niedźwiedzia większość finansowania pochodzi ponadto ze środków unijnych.
Zarzecki: Państwo z kartonu
Kto zdecydował, że Lasy Państwowe nie skorzystały z pierwokupu? Czy Dorożała wiedział o tej decyzji i ją akceptował? Czy ta sprawa jest prawdziwym powodem jego odejścia?
- pytał Zarzecki.
Państwo z kartonu
- podsumował.
Co wiadomo o powodach odejścia Dorożały?
Mikołaj Dorożała oficjalnie nie podał konkretnego powodu swojej rezygnacji z funkcji wiceministra klimatu i środowiska oraz Głównego Konserwatora Przyrody. Z nieoficjalnych informacji PAP wynika jednak, że jego odejście było finałem narastających od miesięcy napięć w kierownictwie resortu i różnic w podejściu do prowadzenia polityki środowiskowej między nim a minister Pauliną Hennig-Kloską. Według rozmówców agencji Dorożała miał być od kilku miesięcy namawiany do rezygnacji, a zastrzeżenia wobec niego dotyczyły m.in. prowadzenia własnej polityki zamiast realizowania wspólnie uzgodnionej linii ministerstwa. Ważnym tłem jego odejścia pozostawały również spory o gospodarkę leśną i łowiectwo – Dorożała forsował ograniczenia wycinki najcenniejszych lasów i zmiany dotyczące polowań, co prowadziło do ostrych konfliktów z politykami PSL oraz częścią środowiska leśników i myśliwych. Sam kilka miesięcy wcześniej zapowiadał, że jest gotów odejść, jeśli w polityce ochrony przyrody dojdzie – jak to określił – do „kontrreformacji”.
Na obecnym etapie nie ma publicznego potwierdzenia, że decyzja dotycząca terminala była przyczyną odejścia wiceministra.
Komentarze
45. rocznica Porozumienia Sękocińskiego. Bartłomiej Mickiewicz: To porozumienie stało się wyznacznikiem godności polskiego leśnika

Dorożała: przyczyną chaosu na rynku pelletu nie są przepisy, a mróz

Audyt KE: Brazylia nie kontroluje jakości wysyłanej do UE wołowiny

Daniel Obajtek: Przy takiej polityce za dwa–trzy lata Lasy Państwowe będą bankrutem
Pieniądze od Lasów Państwowych trafią do NFOŚiGW? Solidarność protestuje przeciwko "kolejnej daninie"


