Szukaj
Konto

Spółka powiązana z Rosjanami kupiła polski terminal LPG. O sprawie alarmowano państwowe instytucje

terminal lpg i cysterny
Źródło: chat GPT | Autor: chat GPT | Licencja: chat GPT | terminal lpg
Kolejowy terminal gazowy w Plancie na Podlasiu, położony niedaleko przejścia granicznego Świsłocz-Siemianówka, zmienił właściciela. Jak informuje e-petrol.pl, transakcję o wartości 13,9 mln zł netto sfinalizowano 25 sierpnia. Tymczasem dziennikarze podcastu Newsweeka "W związku ze śledztwem" opisują kontrowersje, które miały towarzyszyć sprzedaży obiektu spółce WGT Group.
Co musisz wiedzieć:
  • Terminal znajduje się niedaleko granicy polsko-białoruskiej.
  • Nabywcą została spółka WGT Group.
  • Według Newsweeka przed transakcją alarmowano instytucje państwowe.

Terminal w Plancie sprzedany za 13,9 mln zł

Terminal kolejowy w Plancie na Podlasiu znajduje się niedaleko przejścia granicznego Świsłocz-Siemianówka. Obiekt jest wyposażony w zbiorniki magazynowe, infrastrukturę służącą do przeładunku oraz bocznicę kolejową przystosowaną do dwóch szerokości torów. Jak informuje portal e-petrol.pl, zarządzany przez Alpetrol kolejowy terminal gazowy został ostatecznie sprzedany w sierpniu 2026 roku.

Onico S.A. zawarła warunkową umowę sprzedaży w lipcu. Skarb Państwa nie skorzystał z przysługującego mu prawa pierwokupu, a 25 sierpnia sfinalizowano umowę przenoszącą własność nieruchomości na WGT Group. Według e-petrol.pl wartość transakcji wyniosła 13,9 mln zł netto.

 

Newsweek ujawnia kulisy sprzedaży

Kulisy transakcji opisali Mariusz Gierszewski i Dominika Długosz w podcaście Newsweeka "W związku ze śledztwem".

Według przedstawionych ustaleń już po pojawieniu się informacji o planowanej sprzedaży terminalu miały pojawić się obawy dotyczące bezpieczeństwa transakcji oraz potencjalnych powiązań nowego właściciela. Gierszewski przekazał, że WGT Group została utworzona i jest prowadzona przez Białorusinów, którzy mają powiązania z rosyjskimi firmami energetycznymi. Jak wskazał dziennikarz, prezesem spółki jest Aleksiej Nowicki, posiadający 50 proc. jej udziałów.

 

O sprawie miało zostać powiadomione ministerstwo

Jak wynika z ustaleń przedstawionych w podcaście, planami sprzedaży zainteresował się mecenas Jarosław Kołkowski. Zaniepokojony transakcją miał powiadomić Ministerstwo Aktywów Państwowych. Według relacji Gierszewskiego resort miał uznać sytuację za potencjalnie niebezpieczną, ale wskazać, że sprawa leży w kompetencjach innych instytucji. W tym kontekście pojawiły się Ministerstwo Klimatu oraz Lasy Państwowe, którym przysługiwało prawo pierwokupu części terenu.

Lasy Państwowe ostatecznie nie zdecydowały się jednak na skorzystanie z tej możliwości. Jak relacjonował Gierszewski, powodem miało być to, że należący do nich fragment stanowił jedynie niewielką część całej nieruchomości, a skorzystanie z prawa oznaczałoby konieczność przejęcia całego terenu.

 

Sprawą zainteresowano ABW

Według Newsweeka o planowanej transakcji została następnie poinformowana Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Dziennikarze zwracają jednak uwagę, że możliwości ABW w tej sytuacji były ograniczone oraz że Agencja mogła negatywnie ocenić lub nie rekomendować sprzedaży, ale sama nie mogła jej zablokować. Ostatecznie terminal trafił do WGT Group.

Gierszewski podkreślił przy tym, że sama transakcja była legalna - prywatna spółka miała prawo sprzedać swoje aktywa innej prywatnej spółce. Wątpliwości dziennikarzy dotyczą natomiast tego, czy ze względu na charakter obiektu i jego położenie państwo nie powinno było mocniej zainteresować się sprawą.

 

Dziennikarka Newsweeka przypomina sprawę Huty Częstochowa

Dominika Długosz zestawiła sytuację terminalu w Plancie z wcześniejszą sprawą Huty Częstochowa. Jak przypomniała, zakładem również miało być zainteresowane konsorcjum ze Wschodu prowadzące interesy z rosyjskimi oligarchami.

W tamtym przypadku, jak wskazała dziennikarka, minister obrony narodowej uznał jednak, że chodzi o wrażliwy obiekt i nie powinien on znaleźć się w rękach spółek zza wschodniej granicy. Zdaniem Długosz podobne pytania należało postawić w przypadku terminalu LPG. Dziennikarka zwróciła uwagę zarówno na obecną sytuację geopolityczną, jak i deklarowane związki nabywcy z rosyjskimi firmami energetycznymi. Jej zdaniem w przypadku tego rodzaju aktywów państwo powinno rozważyć, czy swoboda zawierania legalnych transakcji nie powinna ustąpić kwestiom związanym z bezpieczeństwem strategicznej infrastruktury.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.09.2026 10:01
Źródło: newsweek, e-petrol