Cezary Krysztopa: Podróżnikowi „odcięto kolejną rękę”

- Voyagery od niemal 50 lat przemierzają kosmos i wciąż przesyłają dane na Ziemię.
- Starzejące się sondy tracą kolejne instrumenty, ponieważ ich źródła zasilania stopniowo słabną.
- Mimo upływu dekad Podróżnicy nadal działają i dostarczają nam niezwykłych informacji o kosmosie.
Wyobraźcie sobie, że w latach 70. ubiegłego wieku zbudowano dwie sondy kosmiczne, które pewnie pod względem technologii, pamięci i możliwości przeliczeniowych mają w sobie mniej niż nasze smartfony. Już wtedy istniała nadzieja, że osiągną więcej niż badanie Jowisza i Saturna. To dlatego zawierają pozłacane płyty, na których zapisano pozdrowienia wypowiadane w 55 językach, muzykę oraz dźwięki i obrazy przedstawiające różnorodność życia i kultury na Ziemi.
– Te statki kosmiczne zostaną odszukane i znajdujące się na nich nagrania odtworzone, tylko jeśli we wszechświecie żyją zaawansowane i podróżujące przez kosmos cywilizacje. Jednakże wrzucenie tych butelek z wiadomością do kosmicznego oceanu mówi coś optymistycznego o życiu na tej planecie
– mówił o nich Carl Sagan, astronom i pisarz science fiction. Tak więc w obydwu sondach pokładano spore nadzieje, jednak kto mógłby się – również wtedy – spodziewać, że dotrą tak daleko i że po pięćdziesięciu latach nadal będą wysyłały na Ziemię informacje?
Drogi czytelniku
Właśnie czytasz artykuł. PREMIUM - treść o pogłębionej wartości merytorycznej i opiniotwórczej. By przeczytać go w całości wystarczy, że założysz BEZPŁATNE konto czytelnika Tygodnika Solidarność. Do założenia konta wystarczy adres e-mail.





