Szukaj
Konto

Tak Niemcy zacierali ślady swoich zbrodni. Komunikat IPN

12.11.2025 13:19
Prace archeologiczne IPN w Lesie Piaśnickim
Źródło: gdansk.ipn.gov.pl
Komentarzy: 0
Jak informuje gdański oddział IPN, trwają prace archeologiczne w Lesie Piaśnickim. Badania mają wyjaśnić przebieg niemieckiej operacji „Aktion 1005” – tajnej akcji zacierania śladów masowych zbrodni na Pomorzu.
Co musisz wiedzieć
  • IPN prowadzi prace archeologiczne w Lesie Piaśnickim, mające na celu zbadanie śladów niemieckiej operacji "Aktion 1005" - tajnej akcji zacierania dowodów masowych mordów na Pomorzu.
  • Od 2021 roku pion śledczy IPN w Gdańsku wraz z naukowcami z Uniwersytetu Łódzkiego i Rzeszowskiego prowadzi badania miejsc związanych ze Zbrodnią Pomorską 1939 roku, m.in. w Chojnicach, Borównie i Lesie Szpęgawskim.
  • W trakcie tegorocznych prac w Piaśnicy (2-10 listopada 2025 r.) odnaleziono ponad 200 metalowych artefaktów, które mogą być związane z mordami i próbami zatarcia ich śladów.
  • IPN zapowiada kontynuację badań z użyciem nowoczesnych metod archeologii sądowej.

 

IPN bada ślady Zbrodni Pomorskiej

Jak przekazał IPN w komunikacie opublikowanym w środę, od 2021 roku pion śledczy w Gdańsku, we współpracy z naukowcami z Uniwersytetu Łódzkiego i Uniwersytetu Rzeszowskiego, prowadzi systematyczne prace archeologiczne w miejscach, gdzie mogą znajdować się zbiorowe mogiły ofiar tzw. Zbrodni Pomorskiej 1939 roku.

Badania były już prowadzone m.in. w Chojnicach, Borównie oraz Lesie Szpęgawskim. Obecnie prace koncentrują się w Lesie Piaśnickim - jednym z największych miejsc niemieckich egzekucji na Pomorzu.

Celem śledztwa jest ujawnienie i udokumentowanie działań w ramach operacji "Aktion 1005", czyli niemieckiego programu zacierania śladów masowych mordów.

Tak Niemcy ukrywali swoje zbrodnie

"Aktion 1005" była tajną operacją prowadzoną przez Niemców od 1942 roku. Jej celem było wydobywanie i palenie zwłok ofiar masowych egzekucji, by uniemożliwić identyfikację miejsc zbrodni.

IPN przypomina, że na Pomorzu Gdańskim Niemcy przeprowadzili tego rodzaju działania w około 30 lokalizacjach, mordując polską inteligencję, duchownych i osoby chore psychicznie.

Poszukujemy materialnych śladów - miejsc palenia zwłok, wydobywania ciał i ich ukrycia

- przekazał Instytut.

W Lasach Piaśnickich prace archeologiczne prowadzone od 2 do 10 listopada 2025 r. pozwoliły na odnalezienie ponad 200 metalowych przedmiotów, które mogą mieć związek z ludobójstwem lub próbami zatarcia jego śladów.

Tragiczny las w Piaśnicy

Las Piaśnicki to jedno z najtragiczniejszych miejsc na mapie II wojny światowej w Polsce. Już w 1946 roku odnaleziono tam 25 masowych grobów, w których spoczywało ponad 300 ofiar niemieckich egzekucji z lat 1939-1940.

Wielu zamordowanych nigdy nie udało się zidentyfikować. Zaledwie około 50 osób zostało rozpoznanych przez rodziny.

Większość grobów była pusta - co, jak ustalił IPN, wynikało z przeprowadzenia właśnie "Aktion 1005" w 1944 roku. Niemcy wydobywali ciała, palili je na stosach, a popioły i resztki rozrzucali po okolicznych lasach, polach czy wrzucali do jezior i rzek.

Puste doły śmierci z Lasu Piaśnickiego oraz zlokalizowane stosy ciałopalne były tego świadectwem

- czytamy w komunikacie IPN.

Prace archeologiczne IPN

Śledczy i archeolodzy IPN stosują najnowsze metody badań, w tym analizy antropologiczne, geochemiczne i archeobotaniczne, a także zdjęcia lotnicze i laserowe skanowanie terenu.
Pozwala to na dokładne odtworzenie przebiegu niemieckich działań i precyzyjne określenie miejsc, w których mogły znajdować się masowe groby i stosy ciałopalne.

Instytut zapowiada, że prace w Lesie Piaśnickim będą kontynuowane w najbliższej przyszłości.

Nowoczesne metody badań z zakresu antropologii sądowej dają zupełnie nowe możliwości badania procesu zacierania masowych zbrodni

- podkreśla IPN.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.11.2025 13:19
Źródło: gdansk.ipn.gov.pl