Szukaj
Konto

Szef Google ostrzega, że „żadna firma nie będzie odporna”, jeśli pęknie bańka na rynku sztucznej inteligencji

18.11.2025 08:23
Zdjęcie ilustracyjne
Źródło: Pixabay
Komentarzy: 0
Jak powiedział BBC szef Alphabet, spółki macierzystej Google, pęknięcie bańki sztucznej inteligencji miałoby wpływ na każdą firmę.
Co musisz wiedzieć
  • Wartość firm technologicznych zajmujących się sztuczną inteligencją wzrosła w ostatnich miesiącach
  • Wraz ze wzrostem wycen niektórzy analitycy wyrazili sceptycyzm co do skomplikowanej sieci transakcji o wartości $1,4 tn zawieranych wokół OpenAI
  • Zdaniem wielu ekonomistów musi dojść do korekty na rynku akcji potentatów AI

 

W rozmowie z BBC News Sundar Pichai powiedział, że chociaż wzrost inwestycji w sztuczną inteligencję (AI) był "nadzwyczajnym momentem", obecny boom na sztuczną inteligencję charakteryzował się pewną "irracjonalnością".

Obawy przed bańką

Dzieje się tak w obliczu obaw w Dolinie Krzemowej i poza nią przed bańką, ponieważ wartość firm technologicznych zajmujących się sztuczną inteligencją wzrosła w ostatnich miesiącach, a firmy wydają duże pieniądze na rozwijającą się branżę.

Zapytany, czy Google będzie odporny na skutki pęknięcia bańki sztucznej inteligencji, Pichai powiedział, że gigant technologiczny może przetrwać tę potencjalną burzę, ale wydał także ostrzeżenie.

"Myślę, że żadna firma, łącznie z nami, nie będzie odporna"

- powiedział.

W obszernym, ekskluzywnym wywiadzie udzielonym w kalifornijskiej siedzibie Google poruszył również kwestie zapotrzebowania na energię, spowolnienia realizacji celów klimatycznych, inwestycji w Wielkiej Brytanii, dokładności swoich modeli sztucznej inteligencji i wpływu rewolucji sztucznej inteligencji na miejsca pracy.

Akcje idą w górę

Wywiad nastąpił w czasie, gdy kontrola stanu rynku sztucznej inteligencji nigdy nie była bardziej intensywna.

Wartość akcji Alphabet podwoiła się w ciągu siedmiu miesięcy do 3,5 biliona dolarów (£2,7 biliona dolarów), ponieważ rynki nabrały pewności co do zdolności giganta do odparcia zagrożenia ze strony właściciela ChatGPT, OpenAI.

Szczególny nacisk położono na rozwój przez Alphabet specjalistycznych superchipów dla sztucznej inteligencji, które konkurują z firmą Nvidia prowadzoną przez Jensena Huanga, która niedawno osiągnęła pierwszą na świecie wycenę $5tn.

"Irracjonalna euforia"

Wraz ze wzrostem wycen niektórzy analitycy wyrazili sceptycyzm co do skomplikowanej sieci transakcji o wartości $1,4 tn zawieranych wokół OpenAI, która, jak się oczekuje, będzie miała w tym roku przychody mniejsze niż tysięczna część planowanej inwestycji.

W komentarzach nawiązujących do komentarzy prezesa Rezerwy Federalnej USA Alana Greenspana z 1996 r., ostrzegającego przed "irracjonalną euforią" na rynku w okresie boomu internetowego i na długo przed załamaniem się rynku w 2000 r., pan Pichai stwierdził, że branża może "przekroczyć" takie cykle inwestycyjne.

"Możemy teraz spojrzeć wstecz na Internet. Było oczywiste, że było dużo nadmiernych inwestycji, ale nikt z nas nie kwestionowałby, czy Internet jest głęboki"

- powiedział.

"Spodziewam się, że sztuczna inteligencja będzie taka sama. Myślę więc, że jest to zarówno racjonalne, jak i w takiej chwili pojawiają się elementy irracjonalności"

- dodał.

Jego komentarze są następstwem ostrzeżenia Jamiego Dimona, szefa amerykańskiego banku JP Morgan, który w zeszłym miesiącu powiedział BBC, że inwestycja w sztuczną inteligencję się opłaci, ale część pieniędzy wlanych w branżę "prawdopodobnie zostanie utracona".

Jednak Pichai stwierdził, że wyjątkowy model Google, polegający na posiadaniu własnego "pełnego stosu" technologii - od układów scalonych po dane z YouTube, modele i pionierską naukę - oznacza, że firma jest w lepszej sytuacji, aby przetrwać wszelkie turbulencje na rynku sztucznej inteligencji.

Ekonomiści prognozują korektę

Zdaniem wielu ekonomistów musi dojść do korekty na rynku akcji potentatów AI. Nie są oni jednak w stanie przewidzieć, kiedy dokładnie miałaby ona nastąpić.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 18.11.2025 08:23
Źródło: BBC