Szukaj
Konto

Świadek ws. molestowania przez ks. Jankowskiego niewiarygodny? Wg. prokuratury to konfabulant

07.03.2019 09:26
Świadek ws. molestowania przez ks. Jankowskiego niewiarygodny? Wg. prokuratury to konfabulant
Źródło: P. Glanert - KK Solidarność
Komentarzy: 0
Piotr J., który oskarżył o gwałt ks. prałata Henryka Jankowskiego oskarżył również o podobne czyny w 2004 roku byłego prominentnego polityka SLD. Prokuratura wszczęła śledztwo, które skończyło się umorzeniem. Znajomi Piotra J. twierdzą, że lubi konfabulować - pisze "Rzeczpospolita".
W 1997 roku wygłodzony Piotr J., miał dostać pomoc od mężczyzny ubranego na czarno, który go nakarmił i zaproponował nocleg we własnym łóżku. Tym mężczyzną miał być rzekomo ks. prałat Henryk Jankowski. Prokuratura Okręgowa w Elblągu aszczęła śledztwo, które skończyło się umorzeniem.

Z materiałów, do których dotarł dziennik "Rzeczpospolitej" wynika, że oskarżyciel ks. Jankowskiego jest osobą niewiarygodną. Świadczy o tym materiał z innego śledztwa z lat 2006-2007. W 2004 r. Piotra J. miał zgwałcić jeden z ministrów w rządzie SLD. Piotr J. Miał być trzymany przez dwóch funkcjonariuszy BOR, kiedy był gwałcony. Inny polityk SLD, rzekomo obserwował to z fotela.

Welomiesięczne śledztwo nic nie przyniosło i skończyło się umorzeniem. Znajomi Piotra J. mówią o jego wybujałej wyobraźni. W aktach śledztwa w sprawie ks. Jankowskiego można przeczytać o trzech pobytach Piotra J. w szpitalu psychiatrycznym.

Źródło: Rzeczpospolita
Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.03.2019 09:26