Szukaj
Konto

Stanowski wygrywa wśród internautów w starciu z Wysocką-Schnepf

09.09.2025 14:54
Dorota Wysocka-Schnepf, Krzysztof Stanowski
Źródło: YT
Komentarzy: 0
Starcie dziennikarki TVP Doroty Wysockiej-Schnepf z Krzysztofem Stanowskim elektryzuje opinię publiczną. Najnowsza analiza Data House Res Futura nie pozostawia wątpliwości – w sieci dominują zwolennicy twórcy Kanału Zero.
Co musisz wiedzieć
  • Ponad 54 proc. internautów staje po stronie Krzysztofa Stanowskiego.
  • Dorotę Wysocką-Schnepf popiera zaledwie 32 proc. komentujących.
  • Raport Data House Res Futura ujawnia emocje i hipokryzję w sieci.

 

Kto po której stronie?


Dorotę Wysocką-Schnepf popiera ok. 32 proc. komentujących - są to głosy krytykujące mieszanie dzieci w spory, podkreślające ochronę nieletnich i wskazujące na podwójne standardy Stanowskiego. Krzysztofa Stanowskiego popiera ok. 54 proc. komentujących - to głosy twierdzące, że mówił tylko o faktach, że odpowiedzialność ponoszą rodzice i że Schnepf manipuluje, używając dziecka jako tarczy

- poinformował Data House Res Futura.

Argumenty zwolenników

Według raportu internauci wspierający Dorotę Wysocką-Schnepf podnoszą m.in. że "dzieci są nietykalne" i wskazują na "hipokryzję Stanowskiego", oskarżając go o "nadużywanie zasięgów". Ich zdaniem wypowiedzi dziennikarza mogą negatywnie wpłynąć na psychikę nastolatka.

Z kolei obrońcy Stanowskiego podkreślają, że mówił o fakcie publicznym, przypominają o odpowiedzialności rodziców, a Schnepf oskarżają o manipulację. Jak czytamy w raporcie, zwolennicy Kanału Zero przywołują także przykłady ataków na dzieci polityków prawicy, wobec których obrońcy dziennikarki milczeli.

Emocje sięgają zenitu

Analiza wskazuje, że wśród wspierających Dorotę Wysocką-Schnepf dominuje "oburzenie moralne" - 27 proc., a także "lęk i troska" o nastolatka i jego przyszłość - 22 proc. Z kolei u zwolenników Stanowskiego górę bierze "pogarda wobec Schnepf - 29 proc.", a także "triumfalizm / satysfakcja - 21 proc.", że udało się ujawnić niewygodne fakty.

Powód starcia Stanowski-Schnepf

Powodem nowego otwarcia konfliktu jest zdaniem Wysockiej-Schnepf "piętnowanie" jej 14-letniego syna. Na emocjonalny wpis Wysockiej-Schnepf dotyczący wytoczonej Stanowskiemu sprawy natychmiast zareagował Stanowski, który nie tylko odrzucił zarzuty, ale także oskarżył ją o manipulowanie opinią publiczną.

Stanowski: "To hejt bezobjawowy"

Na zarzuty odpowiedział sam Krzysztof Stanowski, który zapewnia, że nigdy nie atakował dziecka Wysockiej-Schnepf. "Babo, jedyne co napisałem albo powiedziałem o twoim synu, to że ma imię po dziadku (informacja z Wikipedii). Ja mu imienia nie dawałem, więc ewentualne pretensje możesz mieć do siebie" - stwierdził wcześniej.

W najnowszym nagraniu poszedł jeszcze dalej, krytykując nie tylko dziennikarkę, ale i polityków, którzy mieli stanąć w jej obronie.

Oto dziennikarka TVP w likwidacji, autorka programu "Rozmowy niesymetryczne", który też jest w likwidacji, postanowiła przylepić mi łatkę obrzydliwca, który atakuje niewinne dzieci. Ona jest mocna psychicznie, ona wszystko wytrzyma, ona sobie ze wszystkim poradzi, ale jej dziecko? Dziecko nie. Dziecko trzeba chronić. Jak na zawołanie zbiegli się politycy koalicji rządzącej, żeby dać słowa wsparcia p. Schnepf i żeby potępić mnie, wiadomo

- powiedział Stanowski.

Następnie zakwestionował wiarygodność zarzutów.

Mój hejt na dziecko p. Schnepf był hejtem bezobjawowym, to znaczy podobno miał miejsce w pierwszej połowie maja, niestety tego hejtu wówczas nikt nie zauważył, co jest o tyle dziwne, że zazwyczaj, gdy osoba jest popularna i hejtuje niewinne dziecko, no to pojawiają się osoby, które mówią: ej, tak nie można, tak robić się nie powinno, to jest obrzydliwe. Tymczasem ten hejt był na tyle bezobjawowy, że nie zauważył go nikt w maju, nie zauważył go nikt w czerwcu, nie zauważył go także nikt w lipcu, no i nikt nie zauważył go w sierpniu

- dodał.

Podsumowując swoje stanowisko, stwierdził: - Robić ze mnie hejtera dzieci? Serio? Uważacie, że to przejdzie? Że ktoś w to uwierzy?

Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.09.2025 14:54
Źródło: dorzeczy