"Stanowczo zaprzeczamy". Natalia Siwiec wydała oświadczenie ws. filmu "Nic się nie stało"
21.05.2020 11:27

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Nasz udział w tych eventach miał charakter komercyjny, wobec czego nie jest niczym niezwykłym, że byliśmy jednymi z wielu gości "Zatoki Sztuki" – informuje fotomodelka i aktorka Natalia Siwiec.
W środę wieczorem TVP wyemitowała film Sylwestra Latkowskiego "Nic się nie stało", w którym opisano kulisy działania Krystiana W., ps. Krystek określanego przez media "łowcą nastolatek", a także sopockiej Zatoki Sztuki, gdzie dochodzić miało do molestowania młodych dziewczyn i gdzie bywali celebryci.
W filmie zostały ukazane także zdjęcia celebrytów, którzy bywali we wspomnianym klubie i - zdaniem Latkowskiego - wiedzieli, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami sopockiej Zatoki Sztuki. Jedną z wymienionych gwiazd była fotomodelka i aktorka Natalia Siwiec, oraz jej partner Mariusz Raduszewski.
Po emisji filmu w TVP1 Latkowski zasugerował kilka nazwisk. - Chciałbym zacząć od apelu do Borysa Szyca. Borys, może czas nie tłumaczyć się tak, jak mi się tłumaczyłeś, że byłeś pijany wtedy, że ćpałeś, mało pamiętasz. Chcę, żebyś powiedział opinii publicznej, czego byłeś świadkiem, co robiłeś, a czego nie robiłeś.(...) Mam tę samą prośbę do Majdana, Wojewódzkiego, do tych dziewczyn i pań, które mignęły (w filmie - przyp. red.). Co tam się działo? - pytał reżyser.
Oświadczenie celebrytki
- W związku z emisją filmu "Nic się nie stało" i przedstawionym w filmie, niezgodnym z prawem, procederem mającym miejsce w Klubie "Zatoka Sztuki" w Sopocie, stanowczo zaprzeczamy, abyśmy mieli jakikolwiek związek z tymi wydarzeniami, a także nie zgadzamy się z faktem wykorzystywania naszego wizerunku. Podkreślamy, że z uwagi na naszą rozpoznawalność, wykorzystano, bez naszej zgody, nasz wizerunek do promocji dokumentu. Działanie to jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i etyką dziennikarską. Użycie naszego wizerunku i sugerowanie nieprawdziwych i kłamliwych informacji na nasz temat ma na celu wywołanie kontrowersji i sensacji, co w konsekwencji ma na celu promocję dokumentu "Nie się nie stało" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez Siwiec na Instagramie.
Kobieta podkreśliła, że w sopockim klubie wydarzenia organizowały uznane marki, które zapraszały Siwiec i jej partnera. - Nasz udział w tych eventach miał charakter komercyjny, wobec czego nie jest niczym niezwykłym, że byliśmy jednymi z wielu gości "Zatoki Sztuki" - stwierdziła.
- Wyrażamy głębokie ubolewanie i sprzeciw wobec wszelkich czynów krzywdzących dzieci i kobiety. Wykorzystywanie słabszego położenia dzieci czy kobiet celem nadużyć seksualnych jest niedopuszczalne, a sprawcy tych czynów winni być surowo ukarani - czytamy.
/plejada.pl

W filmie zostały ukazane także zdjęcia celebrytów, którzy bywali we wspomnianym klubie i - zdaniem Latkowskiego - wiedzieli, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami sopockiej Zatoki Sztuki. Jedną z wymienionych gwiazd była fotomodelka i aktorka Natalia Siwiec, oraz jej partner Mariusz Raduszewski.
Po emisji filmu w TVP1 Latkowski zasugerował kilka nazwisk. - Chciałbym zacząć od apelu do Borysa Szyca. Borys, może czas nie tłumaczyć się tak, jak mi się tłumaczyłeś, że byłeś pijany wtedy, że ćpałeś, mało pamiętasz. Chcę, żebyś powiedział opinii publicznej, czego byłeś świadkiem, co robiłeś, a czego nie robiłeś.(...) Mam tę samą prośbę do Majdana, Wojewódzkiego, do tych dziewczyn i pań, które mignęły (w filmie - przyp. red.). Co tam się działo? - pytał reżyser.
Oświadczenie celebrytki
- W związku z emisją filmu "Nic się nie stało" i przedstawionym w filmie, niezgodnym z prawem, procederem mającym miejsce w Klubie "Zatoka Sztuki" w Sopocie, stanowczo zaprzeczamy, abyśmy mieli jakikolwiek związek z tymi wydarzeniami, a także nie zgadzamy się z faktem wykorzystywania naszego wizerunku. Podkreślamy, że z uwagi na naszą rozpoznawalność, wykorzystano, bez naszej zgody, nasz wizerunek do promocji dokumentu. Działanie to jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i etyką dziennikarską. Użycie naszego wizerunku i sugerowanie nieprawdziwych i kłamliwych informacji na nasz temat ma na celu wywołanie kontrowersji i sensacji, co w konsekwencji ma na celu promocję dokumentu "Nie się nie stało" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez Siwiec na Instagramie.
Kobieta podkreśliła, że w sopockim klubie wydarzenia organizowały uznane marki, które zapraszały Siwiec i jej partnera. - Nasz udział w tych eventach miał charakter komercyjny, wobec czego nie jest niczym niezwykłym, że byliśmy jednymi z wielu gości "Zatoki Sztuki" - stwierdziła.
- Wyrażamy głębokie ubolewanie i sprzeciw wobec wszelkich czynów krzywdzących dzieci i kobiety. Wykorzystywanie słabszego położenia dzieci czy kobiet celem nadużyć seksualnych jest niedopuszczalne, a sprawcy tych czynów winni być surowo ukarani - czytamy.
/plejada.pl


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Tagi
Data publikacji: 21.05.2020 11:27
Premier lekceważy prezydenta. „Sędziowie TK tak czy inaczej złożą przysięgę”
26.03.2026 14:33

Komentarzy: 0
Premier Donald Tusk stwierdził, że wybrani sędziowie Trybunału Konstytucyjnego „tak czy inaczej” złożą ślubowanie i będą sędziami. – Jeśli prezydent nie będzie chciał być przy tym obecny, nic na to nie poradzę – podkreślił szef rządu.
Czytaj więcej
SN zamyka sprawę Schaba. Kluczowy błąd po stronie prokuratora
26.03.2026 13:15
Rząd obniży VAT i akcyzę na paliwa. Jest decyzja
26.03.2026 13:07
Ważny komunikat dla mieszkańców Wrocławia
26.03.2026 13:06

Komentarzy: 0
Na wrocławskich Żernikach rozpoczęły się prace, które mogą znacząco zmienić codzienne funkcjonowanie mieszkańców. Chodzi o budowę kanalizacji sanitarnej oraz modernizację sieci wodociągowej. To jedna z większych inwestycji infrastrukturalnych w tej części miasta, a jej efekty mają być odczuwalne przez lata.
Czytaj więcej
Sytuacja na granicy. Straż Graniczna przekazała nowe dane
26.03.2026 12:27

Komentarzy: 0
Straż Graniczna opublikowała najnowszy raport dotyczący sytuacji na granicach Polski z Litwą, Niemcami i Białorusią. Dane z 25 marca pokazują skalę prowadzonych działań w związku z tymczasowym przywróceniem kontroli granicznej. Sprawdzono tysiące osób i pojazdów, a część osób nie została wpuszczona na terytorium Polski.
Czytaj więcej


