Stanisław Pięta o aferze Amber Gold: Nie wyobrażam sobie, żeby Donald Tusk nie został przesłuchany

- Będziemy systematycznie zapoznawać się z materiałem, a realną datą na początek przesłuchań jest październik - powiedział gość programu "Prosto w Oczy", poseł PiS i członek komisji do sprawy afery Amber Gold, Stanisław Pięta.
Pięta oznajmił, że komisja śledcza ds. wyjaśnienia przyczyny afery Amber Gold będzie pracowała przez najbliższe dwa lata. Materiał z którym musi się zapoznać jest ogromny. Zaznaczył, że zaniedbania do których doszło są bardzo liczne.
By rzetelnie wyjść z obowiązków nałożonych przez sejm, musimy je skrupulatnie przeczytać, aby móc przesłuchać świadków i wyłapać nieścisłości w odpowiedziach
- oznajmił.
Będziemy systematycznie zapoznawać się z materiałem, a realną datą na początek przesłuchań jest październik.Gość programu zapytany o to czy w Komisji panuje zbieżność poglądów co do jej działań odpowiedział, że:
Panuje prawie pełna zgoda, a rozbieżności dotyczą jedynie jednego ugrupowania. Kolega z PO zaproponował harmonogram, w którym prace powinny zakończyć się w ciągu 4-5 miesięcy. Oczywiście nie ma na to zgody wśród reszty komisji. Rozumiem, że Platformie może palić się grunt pod nogami, ale nie możemy w ten sposób działać- podkreślał Pięta.
Poseł mówił, że wniosek o powołanie komisji śledczej został odrzucony przez PO kilka lat temu. Przypomniał, że Polacy mają prawo wiedzieć, dlaczego ich państwo nie funkcjonowało.
Będziemy pytać dlaczego nie wszczęto postępowania po pierwszym zawiadomieni w 2009 roku. Pomimo interwencji sądu zostało ono umorzone. Władze normalnie zarządzającego państwa zwalczają tego rodzaju praktyki i stoją na straży polityki podpartej prawem- wskazał.
Pięta podkreślił, że przez długi czas był "zdumiewający bezład i zaniechanie obowiązków" w związku z cała sprawą.
Chcemy pokazać gdzie płynęły pieniądze zabrane od ludzi.Na pytanie czy Donald Tusk zostanie przesłuchany, poseł odpowiedział, że nie wyobraża sobie innego scenariusza.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 08.09.2016 14:50
Komentarze
Tusk podważa wiarygodność lekarza-sygnalisty. Słowa premiera wywołały burzę
24.06.2026 16:28

Komentarzy: 0
W środę dr Emil Jędrzejewski nie chciał zeznawać przed prokuraturą bez pełnomocnika i wniósł o zmianę terminu przesłuchania. Premier Donald Tusk stwierdził, że wiarygodność lekarza-sygnalisty ze Szpitala Południowego po próbie przesłuchania go przez prokuraturę "wydaje się być wątpliwa". Słowa szefa rządu wywołały falę komentarzy internautów.
Czytaj więcej
Tusk leci na spotkanie E5 do Berlina. Rozmowy o Ukrainie, NATO i Bliskim Wschodzie
24.06.2026 13:03

Komentarzy: 0
W środę w Berlinie spotkają się liderzy grupy E5, a więc Francji, Niemiec, Polski, Wielkiej Brytanii i Włoch. Polskę będzie reprezentował premier Donald Tusk. Rozmowy mają dotyczyć m.in. dalszych form wsparcia Ukrainy, szczytu NATO w Ankarze i sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Czytaj więcej
Dlaczego Zełenski sprowokował wojnę z Polską?
23.06.2026 20:44

Komentarzy: 0
Nie, ukraiński Żyd Zełenski nie jest wielkim miłośnikiem OUN/UPA. Nie, Polska nie jest jakimś strasznym wrogiem dla Zełenskiego. O co więc chodzi w całej burzy, którą prezydent Ukrainy z premedytacją wywołał, a jakiej nie było w relacjach ukraińsko-polskich od wielu lat? Powodów jest kilka. Zacznijmy od mniej ważnych, a skończmy na najważniejszym.
Czytaj więcej
Tak Zełenski rozgrywa Tuska przeciwko Nawrockiemu. Ekspert ujawnia kulisy
23.06.2026 15:38

Komentarzy: 0
"Wołodymyr Zełenski traktuje polski spór wokół jego orderu jako sytuację do rozegrania" – wskazuje na łamach "Wirtualnej Polski" red. Zbigniew Parafianowicz, publicysta i ekspert ds. ukraińskich, autor głośnej książki "Kłopot z Zełenskim".
Czytaj więcej
Tusk: „Nie przyłożę ręki do podsycania napięcia w relacjach polsko-ukraińskich”
23.06.2026 12:56

Komentarzy: 0
Donald Tusk odniósł się do pogarszających się relacji polsko-ukraińskich i rosnącego niezadowolenia części Polaków po decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”. Premier przyznał, że rozumie irytację społeczną, jednocześnie deklarując, że nie zamierza podsycać napięć między Warszawą a Kijowem.
Czytaj więcej