Szukaj
Konto

Sondaż: Czy Polacy wierzą w koniec wojny na Ukrainie w tym roku?

10.12.2025 08:49
Wołodymyr Zełenski
Źródło: EPA/TOLGA AKMEN
Komentarzy: 0
United Surveys by IBRiS na zlecenie Wirtualnej Polski zadało Polakom pytanie: "Czy Pana/Pani zdaniem jeszcze w tym roku nastąpi ostateczne zatwierdzenie i podpisanie traktatu pokojowego kończącego wojnę rosyjsko-ukraińską?".
Co musisz wiedzieć
  • Polacy nie wierzą w traktat pokojowy w tym roku.
  • Rosja zaostrza retorykę i nie wycofuje się z żądań.
  • Ukraina odrzuca rezygnację z Donbasu i walczy o bezpieczeństwo.

 

Polacy sceptyczni wobec końca wojny

Z sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski wynika, że 81,9 proc. badanych nie wierzy, że jeszcze w tym roku zostanie podpisany traktat kończący wojnę rosyjsko-ukraińską. Aż 28,6 proc. wybrało odpowiedź "zdecydowanie nie".

Tylko 8,7 proc. pytanych uważa, że pokój jest możliwy, z czego 0,5 proc. jest przekonanych "zdecydowanie". 9,4 proc. nie potrafiło udzielić odpowiedzi.

Negatywne nastroje dominują wśród wyborców wszystkich ugrupowań: obozu rządzącego (94 proc.), opozycji (78 proc.) oraz niezdecydowanych (63 proc.). W szybki pokój wierzy jedynie 17 proc. wyborców opozycji.

Trump zmienia plan, ale wojna trwa

Plan Donalda Trumpa dotyczący zakończenia wojny zmienił pierwotne 28 punktów do obecnych 20. Początkowe założenia - takie jak rezygnacja z Krymu i Donbasu oraz wstrzymanie akcesji Ukrainy do NATO - były szeroko krytykowane.

Po rozmowach w Genewie Wołodymyr Zełenski podkreślił, że Ukraina nie zaakceptuje aneksji Donbasu. Mimo deklaracji Trumpa o szybkim zakończeniu konfliktu wciąż nie widać realnych postępów.

"Wojnę można będzie zakończyć dopiero wtedy, jak Rosja zmieni swoje obecne cele strategiczne"

Ekspertka PISM Maria Piechowska skomentowała kwestię pokoju na Ukrainie dla wp.pl.

Wojnę można będzie zakończyć dopiero wtedy, jak Rosja zmieni swoje obecne cele strategiczne, a tego nie zrobiła

- powiedziała.

Nadal chce wpłynąć nie tylko na Ukrainę, ale też na architekturę bezpieczeństwa w Europie. W jej ocenie ewentualne zawieszenie broni byłoby dla Moskwy jedynie czasem na osiąganie swoich celów innymi metodami

- dodała.

Ukraińcy są tego świadomi, więc próbują negocjować to, co mogą. Nie chcą oddać kontrolowanej przez siebie części Donbasu, walczą o gwarancje bezpieczeństwa. Ale wiedzą, że będą żyli w cieniu Rosji

- stwierdziła.

Rozejm możliwy dopiero za kilkanaście miesięcy?

Na pewno jesteśmy bliżej zawieszenia broni albo przynajmniej ograniczenia działań wojennych, ale mówimy raczej o wiośnie 2026, a nie tym roku

- oceniła Maria Piechowska.

Z kolei Ukraińcy "nie są w stanie na poziomie prawnym oddać swoich terytoriów, ale są w stanie zaakceptować tam czasową kontrolę Rosji, jak ma to miejsce obecnie na Krymie".

Ukraińcy zdają sobie sprawę, że Krym jest właściwie nie do odzyskania, natomiast nie mogą sobie pozwolić oddać kontrolowanego przez siebie Donbasu ot tak, bo tam jest silnie ufortyfikowany teren. (…) To byłoby zaproszenie Rosji do tego, by w przyszłości weszła dalej ze swoją inwazją

- podkreśliła.

Rosyjska retoryka coraz ostrzejsza

Piechowska zaznacza, że w podejściu Kremla nie widać żadnej zmiany.

Rosja się nie zmienia, Putin się nie zmienia, zaostrza politykę, retorykę

- mówi w wypowiedzi dla portalu.

Zwraca uwagę, że rosyjscy urzędnicy mówią wprost o konflikcie z Europą, a w dokumencie "Strategia polityki narodowościowej Federacji Rosyjskiej" pada stwierdzenie, że "rusofobia jest zbrodniczą ideologią jak faszyzm".

Według ekspert oznacza to, że Rosja z góry traktuje Polskę jako kraj "rusofobiczny i zbrodniczy".

Kreml utrwala tę narrację w edukacji.

Rosja prowadzi obecnie politykę edukacyjną polegającą na tym, by młodych ludzi wychować w wierze, że wojna w Ukrainie jest dobra. (…) Młode pokolenia wychowywane są tak, że przyszłość Rosji jest niemal zabetonowana

- dodaje.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.12.2025 08:49
Źródło: wp.pl